15 lat po śmierci Zofii Korbońskiej — żołnierz AK i redaktorka „Głosu Ameryki” w pamięci
Zofia Korbońska, żołnierz Armii Krajowej, współtwórczyni łączności Polskiego Państwa Podziemnego i później redaktorka „Głosu Ameryki”, zmarła 16 sierpnia 2010 roku. Jej życie łączyło konspiracyjną działalność w okupowanej Polsce z aktywnością na rzecz niepodległości i pamięci narodowej na emigracji.
Najważniejsze informacje:
- Łączność z rządem londyńskim: od początku 1941 r. utrzymywała nieprzerwaną łączność radiową z Rządem Polskim na Uchodźstwie.
- Emigracja i media: po ucieczce z Polski w listopadzie 1947 r. współpracowała z Głosem Ameryki i działała w środowisku Polonii.
- Pochówek i upamiętnienie: zmarła 16 sierpnia 2010 roku; w 2012 r. szczątki jej i Stefana Korbońskiego sprowadzono do Panteonu Wielkich Polaków.
W konspiracji: radiostacje, szyfrowanie, Walka Cywilna
Zofia, z domu Ristau, urodziła się 10 maja 1915 r. w Warszawie. W czasie okupacji była najbliższą współpracowniczką swojego męża, Stefana Korbońskiego. W 1941 r. razem z nim zorganizowała tajne radiostacje Kierownictwa Walki Cywilnej i radiostację „Świt”, gdzie pracowała jako szyfrantka i przekazywała zakodowane meldunki do Londynu.
Jako porucznik Armii Krajowej utrzymywała nieprzerwaną łączność z rządem na uchodźstwie. Przekazywała pierwsze doniesienia m.in. o eksperymentach w Ravensbrück, o zdobyciu pocisku V‑2 oraz o powstaniu w getcie warszawskim. Brała też udział w Powstaniu Warszawskim.
„Walka cywilna była to walka na co dzień – robotnika sabotującego przepisy okupanta… czy sklepikarza bojkotującego głodowe przydziały na kartki” — mówiła Korbońska, wyjaśniając istotę Kierownictwa Walki Cywilnej.
Represje, ucieczka i nowy start w Ameryce
Po wojnie Korbońscy zostali aresztowani przez NKWD w czerwcu 1945 r., a po utworzeniu Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej zostali zwolnieni. W obliczu przygotowywanego aresztowania latem 1947 r. zdecydowali się na ucieczkę z kraju. Po ukrywaniu się w Gdyni, dzięki pomocy Szweda Karla Nilssona wsiadli 5 listopada 1947 roku na prom „Drottning Victoria” i dotarli do Sztokholmu; 13 listopada 1947 roku znaleźli się w Londynie, a następnie 26 listopada wylądowali na lotnisku La Guardia.
W Stanach Zjednoczonych Zofia Korbońska związała się z redakcją „Głosu Ameryki”. Prowadziła audycje, tłumaczyła komentarze rządowe i przygotowywała programy m.in. „Życie Warszawy pod komunizmem” oraz „Instytucje demokratyczne w Stanach Zjednoczonych”. Do pracy w rozgłośni namówił ją Artur Bliss Lane.
Aktywność polonijna, odznaczenia i spuścizna
Na emigracji angażowała się w działalność Kongresu Polonii Amerykańskiej i Fundacji im. Jana Pawła II. Po śmierci męża w 1989 r. utworzyła Fundację im. Stefana Korbońskiego. Po odzyskaniu suwerenności często wracała do Polski; brała udział m.in. w obchodach 60. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego i występowała w obronie Instytutu Pamięci Narodowej.
Wyróżniona została tytułem Honorowego Obywatela Miasta Stołecznego Warszawy w 2006 r., a prezydent Lech Kaczyński odznaczył ją Krzyżem Wielkim Orderu Polonia Restituta. Zmarła w Waszyngtonie 16 sierpnia 2010 roku w wieku 95 lat; pochowana została na cmentarzu polskim w Doylestown. Jej pogrzeb odbył się 10 września 2010 roku, gdzie Zbigniew Brzeziński mówił o haśle streszczającym jej życie: „Miłość żąda ofiary”. W 2012 r. szczątki Stefana i Zofii Korbońskich sprowadzono do Panteonu Wielkich Polaków w Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie.
| Fakty | Data |
|---|---|
| Urodzenie | 10 maja 1915 r. |
| Utrzymywanie łączności z Londynem | od początku 1941 r. do końca wojny |
| Ucieczka z Polski | 5 listopada 1947 roku |
| Śmierć | 16 sierpnia 2010 roku |
| Pogrzeb | 10 września 2010 roku |
| Sprowadzenie szczątków do Polski | 2012 r. |
Życie Zofii Korbońskiej łączyło konkretne działania konspiracyjne z długotrwałą działalnością publicystyczną i społeczną na emigracji. Jak mówiła sama Korbońska: „Nie baliśmy się, że zabiją nas Niemcy, i nie baliśmy się komunistów. Uważałam, że to jest wielkie szczęście, jeśli można się narażać.” Jak podaje PAP, pozostawiła po sobie silne świadectwo służby dla sprawy polskiej zarówno w kraju, jak i poza jego granicami.




Komentarze (0)