43. piesza pielgrzymka „Pielgrzymi nadziei” dotarła do Biłgoraja – tradycja, liczby i nowe znaczenie wspólnoty
Każdy, kto choć raz widział ich na trasie – zmęczonych, ale uśmiechniętych, rozmodlonych, ale i rozgadanych – wie, że piesza pielgrzymka to coś więcej niż wędrówka od punktu A do B. To podróż pokoleniowa i duchowa. 2 sierpnia 2025 roku na trasę ruszyła 43. Piesza Pielgrzymka Zamojsko-Lubaczowska na Jasną Górę, która w tym roku przybrała szczególny wymiar dzięki hasłu „Pielgrzymi nadziei”. Grupy pielgrzymów, także ta z Biłgoraja, zaczęły swoją drogę od uroczystej mszy w Katedrze Zamojskiej. Już dzień po rozpoczęciu pielgrzmki pątnicy dotarli do Biłgoraja, gdzie dołącza kolejna grupa – św. Jerzego. Całość zakończy się 14 sierpnia u celu, na Jasnej Górze, pod okiem biskupa Mariusza Leszczyńskiego.
Najważniejsze informacje:
- W 43. edycji pielgrzymki udział bierze pięć grup z całej diecezji, a trasa – startująca 2 sierpnia – wieńczy się 14 sierpnia na Jasnej Górze.
- Tegorocznemu marszowi przyświeca hasło „Pielgrzymi nadziei”, podkreślając wymiar duchowego wsparcia i wspólnoty w trudnych czasach.
- Uroczystości inaugurujące przewodził biskup Marian Rojek; zakończenie poprowadzi biskup pomocniczy Mariusz Leszczyński.
Pielgrzymka w liczbach i opowieściach – czym jest ta tradycja dla mieszkańców regionu?
Jak wynika z oficjalnych komunikatów diecezji, pielgrzymi wyruszyli jednocześnie z pięciu punktów – Zamościa, Hrubieszowa, Tomaszowa Lubelskiego, Lubaczowa i Biłgoraja. Wspólnota pątników to nie tylko młodzież, ale całe rodziny, seniorzy nierzadko z kilkoma pielgrzymkami na koncie, a także osoby, które ze względów zdrowotnych uczestniczą duchowo, zyskując coraz większą reprezentację w ostatnich latach. Pielgrzymowanie to integracja pokoleń i manifestacja wiary, ale także forma aktywności społecznej, sprzyjająca rozmowie ponad pokoleniami.
Warto to podkreślić – organizatorzy pielgrzymki stawiają na różnorodność form uczestnictwa: pieszych i „Duchowych Pielgrzymów”. Zjawisko to narasta zwłaszcza od czasów pandemii i odpowiada na potrzeby współczesnych, zabieganych rodzin. Główne przesłanie – nadzieja – nabiera przez to realnego znaczenia: dla jednych to gwarancja, że nie są sami w zmaganiach, dla innych – szansa na odnowienie więzi z lokalną społecznością.
„Pamiętajcie o tym, że z Wami na pielgrzymią drogę wyruszają anioły. Jezus i Maryja mogą do Was mówić przez posłanych Wam aniołów. Tego nie da się wykluczyć” – te słowa biskupa Mariana Rojka, wypowiedziane na rozpoczęciu pielgrzymki, pojawiają się w rozmowach pątników jak motto, które daje siłę, kiedy zaczyna brakować tchu.
Od jubileuszu do wyzwań współczesności – jak zmienia się sens i forma pielgrzymowania?
Tradycja pieszych pielgrzymek z Zamojszczyzny trwa nieprzerwanie od ponad czterech dekad. Z danych diecezjalnych wynika, że rokrocznie na trasę rusza kilkaset osób, a liczba pielgrzymów duchowych wyraźnie wzrosła w ostatnich latach wraz z rosnącą świadomością roli modlitwy i solidarności na odległość. Specyfika trasy – jej zmienność warunków, długość i logistyczne wyzwania – stawiają przed organizatorami wysokie wymagania, choć medialnych kontrowersji wokół tegorocznej edycji nie odnotowano. W 2024 i 2025 roku diecezja jeszcze mocniej akcentuje otwartość na różne formy uczestnictwa: to jasny sygnał dla wszystkich, którzy chcą przeżyć coś wspólnie, nie koniecznie fizycznie pokonując setki kilometrów.
| Lata | Hasło pielgrzymki | Liczba grup | Opiekunowie duchowi | Czas trwania |
|---|---|---|---|---|
| 2024 | tradycja pielgrzymowania (brak danych) | 5 | Bp Marian Rojek / M. Leszczyński | 13 dni |
| 2025 | Pielgrzymi nadziei | 5 | Bp Marian Rojek (start), Bp Mariusz Leszczyński (meta) | 13 dni |
Co wyniesiesz z tej drogi, nawet jeśli… nie idziesz pieszo?
Warto zadać sobie proste pytanie: czy uczestnictwo w pielgrzymce musi oznaczać fizyczny trud? Coraz więcej osób wybiera opcję „duchową” i dołącza do wspólnoty modlitewnej, nie opuszczając własnego domu. To ważny trend, który wykracza poza skostniałe wyobrażenia o pielgrzymowaniu. Raz do roku mieszkańcy diecezji mają szansę poczuć się częścią większej historii i – choć na chwilę – oderwać się od codziennych trosk. Może dlatego właśnie pielgrzymka wciąż gromadzi tłumy: nie tylko idących, ale i wspierających myślą oraz gestem.
W świecie, w którym szybkość i indywidualizm są normą, 43. pielgrzymka z Biłgoraja pokazuje, że wspólnota, nadzieja i tradycja mają wciąż moc realnej przemiany. Kto wie, może właśnie na tej trasie rodzą się najbardziej trwałe przyjaźnie i odnajduje się ciche wsparcie – na lata, nie na jeden sezon.




Komentarze (0)