900 km na rowerze do Adriatyku — policjant z Wisły pokonał trasę życia
Sierżant Filip Chmiel z Komisariatu Policji w Wiśle przejechał niemal 900 kilometrów rowerem, wyruszając o świcie z rodzinnych Kowal (gmina Skoczów) i kończąc podróż w miejscowości Brseč na półwyspie Istria. Trasa zajęła mu trzy dni intensywnej jazdy, podczas których spalił tysiące kalorii i mierzył się z setkami chwil zmęczenia.
Najważniejsze informacje:
- Start: Kowale (gmina Skoczów); cel: Brseč na półwyspie Istria.
- Pokonany dystans: niemal 900 kilometrów w ciągu trzech dni.
- Wysiłek fizyczny: tysiące spalonych kalorii i setki momentów walki ze zmęczeniem.
Skąd wyruszył i dokąd dojechał
Start nastąpił o świcie w rodzinnych Kowalach, w gminie Skoczów. Cel był jasno określony: chorwackie wybrzeże, a konkretnie miejscowość Brseč na półwyspie Istria. To trasa wymagająca. Różne krajobrazy. Długie odcinki na trasie.
Trzy dni intensywnej jazdy
Podróż zajęła trzy dni. Codzienna dawka wysiłku była duża. Sierżant Chmiel spalił podczas wyprawy tysiące kalorii i zmagał się z setkami chwil, kiedy dominowało zmęczenie. Determinacja i pasja sportowa pozwoliły mu kontynuować mimo trudów.
Liczby i porównanie
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Dystans | niemal 900 km |
| Czas trwania | 3 dni |
| Wysiłek | tysiące spalonych kalorii; setki chwil walki ze zmęczeniem |
| Start | Kowale (gmina Skoczów) |
| Cel | Brseč, półwysep Istria |
Co to pokazuje
Ta wyprawa to dowód na to, że przy odpowiedniej determinacji sportowa pasja potrafi pokonać dystans i zmęczenie. Funkcjonariusz z Komisariatu Policji w Wiśle udowodnił, że nawet niemal 900 kilometrów można przejechać w relatywnie krótkim czasie, jeśli dopisuje wola i przygotowanie. To inspiracja dla miłośników rowerów i osób ceniących wytrwałość.




Komentarze (0)