Alarm OZZL: kryzys w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. NMP w Częstochowie
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. NMP w Częstochowie znalazł się w poważnym kryzysie finansowym. Zobowiązania wymagalne przekroczyły już 170 mln zł, a lekarze z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL) alarmują, że dalsze pogłębianie zadłużenia może zagrażać bezpieczeństwu zdrowotnemu mieszkańców północnego Śląska.
Najważniejsze informacje:
- Zobowiązania wymagalne szpitala przekroczyły 170 mln zł.
- Strata za 2024 rok wyniosła 54,5 mln zł, obsługa zadłużenia to około 90 tys. zł dziennie.
- Narastający problem nadwykonań: NFZ nie rozliczył świadczeń o wartości 36,5 mln zł za okres od stycznia do lipca 2025 roku.
Skala działalności i rola w regionie
Szpital na Parkitce jest jedną z największych placówek w regionie i w całej Polsce. Zabezpiecza potrzeby zdrowotne około miliona mieszkańców Częstochowy i sąsiednich powiatów. Posiada rozbudowaną infrastrukturę — od Szpitalnego Oddziału Ratunkowego i centrum urazowego, po unikalny Pawilon Pediatryczny, stację hemodializ, poradnie specjalistyczne i nowoczesne zaplecze zabiegowe.
Tylko w 2024 roku placówka odnotowała intensywną aktywność medyczną, co ilustruje poniższa tabela.
| Wskaźnik | Wartość (2024) |
|---|---|
| Hospitalizacje | ponad 43 000 |
| Liczba leczonych pacjentów | 45 000 |
| Operacje | 9 300 |
| Porady specjalistyczne | 172 000 |
Kryzys finansowy — liczby i mechanizmy
Pomimo skali działalności, sytuacja finansowa pogarsza się z miesiąca na miesiąc. W 2024 roku szpital zamknął rok stratą w wysokości 54,5 mln zł. Obecne zobowiązania wymagalne sięgają już 170 mln zł, a koszty obsługi zadłużenia to około 90 tys. zł dziennie.
Do problemów finansowych dochodzi kwestia niewypłaconych nadwykonań — świadczeń wykonanych ponad zakontraktowany limit. Jak informuje OZZL, Narodowy Fundusz Zdrowia dotąd nie rozliczył nadwykonań o wartości 36,5 mln zł za okres od stycznia do lipca 2025 roku. To znaczący, mierzalny czynnik pogłębiający deficyt.
Apel lekarzy i możliwe konsekwencje
Przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy wskazują, że prowadzenie szpitala do takiego stanu przez kolejne ekipy zarządzające stanowi realne zagrożenie dla mieszkańców północnego Śląska. W komunikacie OZZL czytamy:
„Doprowadzenie szpitala, przez kolejne ekipy zarządzających, do takiej sytuacji zagraża bezpieczeństwu zdrowotnemu mieszkańców północnego Śląska, a rozwiązaniem nie może być zastraszanie, że szpital upadnie.”
Lekarze apelują, by zamiast straszyć perspektywą upadłości, rząd i samorząd województwa podjęły zdecydowane kroki w celu uratowania placówki. Na razie nie wiadomo, jakie konkretne działania naprawcze zostaną wdrożone.
Co dalej?
Sytuacja jest dynamiczna. Kryzys finansowy obejmuje zarówno bieżące zobowiązania, jak i zaległe rozliczenia z NFZ. Brakuje prostego zastępstwa dla tej placówki w regionie. Jej potencjalne ograniczenie działalności mogłoby oznaczać poważne utrudnienia dla milionowej populacji.
O dalszych decyzjach dotyczących restrukturyzacji lub wsparcia szpitala będą decydować organy prowadzące oraz instytucje finansujące ochronę zdrowia. Tymczasem OZZL i personel medyczny wzywają do pilnych działań zapobiegających eskalacji kryzysu.




Komentarze (0)