Alarm w branży taksówkarskiej: każdego dnia z ulic znika średnio 5 kierowców
Rynek taksówkarski w Polsce przeżywa gwałtowny odpływ kierowców. Jak wynika z danych zebranych dla „Rzeczpospolitej” przez wywiadownię gospodarczą Dun&Bradstreet (D&B), liczba działalności w tym segmencie spadła poniżej progu 50 tys., a każdego dnia z ulic znika średnio pięciu taksówkarzy.
Najważniejsze informacje:
- 628 nowych działalności taksówkarskich zarejestrowano w ostatnich sześciu miesiącach.
- W tym samym czasie wykreślono z rejestru ponad 1,6 tys. działalności, co daje średnio pięciu taksówkarzy dziennie.
- Rynek skurczył się o 10 proc. w dekadzie, a w porównaniu do 2009 r. spadek sięga 30 proc.
Szybki spadek liczby działalności
Jak podkreśla wtorkowa „Rzeczpospolita”, dane D&B nie pozostawiają wątpliwości: branża przewozu osób traci kierowców w bardzo dużym tempie. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy zarejestrowano 628 nowych działalności. Jednocześnie z rejestru wykreślono ponad 1,6 tys. firm taksówkarskich.
| Wskaźnik | Wartość |
|---|---|
| Nowe działalności (6 mies.) | 628 |
| Wykreślone działalności (6 mies.) | ponad 1,6 tys. |
| Liczba działalności ogółem | poniżej 50 tys. |
| Szacunkowy spadek taksówek w I półroczu | około 1 000 |
| Średnio znikających dziennie | 5 taksówkarzy |
| Spadek rynku (10 lat) | 10 proc. |
| Spadek od 2009 r. | 30 proc. |
Konsekwencje dla kierowców i pasażerów
Dane sugerują realne zmniejszenie liczby dostępnych taksówek. Według obliczeń cytowanych przez Rzeczpospolitą, w I półroczu z polskich ulic mogło zniknąć około tysiąca taksówek. To odczuwalny ubytek dla pasażerów w większych miastach i mniejszych miejscowościach.
Branża jest w dużej mierze zdominowana przez jednoosobowe działalności. Gdy indywidualni przedsiębiorcy zamykają działalność, wpływ na podaż usług jest natychmiastowy. Statystyki są alarmujące — rynek skurczył się o 10 proc. w ostatnich dziesięciu latach, a w odniesieniu do 2009 r. spadek sięga 30 proc.
Remedium? Auta autonomiczne i zmiany właścicielskie
Przedstawiciele branży wskazują na pojazdy autonomiczne jako jedno z potencjalnych rozwiązań problemu. Jak pisze Rzeczpospolita, amerykański Lyft kilka miesięcy temu przejął platformę FreeNow od BMW Group i Mercedes‑Benz Mobility za 175 mln euro, zdobywając dzięki temu dostęp do nowych rynków w Europie, w tym w Polsce.
Lyft nawiązał współpracę z chińskim koncernem Baidu w projekcie Apollo Go. Firma liczy, że tzw. pojazdy robo-taxi na Starym Kontynencie zadebiutują już w przyszłym roku, a na pierwszy ogień mają iść Wielka Brytania i Niemcy. To rozwiązanie ma zmniejszyć koszty operacyjne i zapełnić lukę po odejściu kierowców.
Przed branżą stoją więc wyzwania krótkoterminowe — odpływ kierowców i mniejsza dostępność usług — oraz długoterminowe: transformacja technologiczna rynku taksówkowego. Jak potoczy się ta zmiana, zależeć będzie od tempa wdrażania technologii i reakcji regulatorów oraz samych przedsiębiorców.




Komentarze (0)