Alarm w kopalni Pniówek — przerwany kontakt z górnikami. Najnowsze informacje
W kopalni Pniówek utracono kontakt z dwoma górnikami po wydzieleniu się dużej ilości metanu w przodku. Trwa akcja ratownicza; o zdarzeniu informował wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Adam Rozmus.
Najważniejsze informacje:
- W rejonie przodku N-9, na głębokości 830 metrów, doszło do wyrzutu metanu. W zdarzeniu brało udział 10 pracowników; 8 ewakuowano.
- Rozpoczęto penetrację miejsca zdarzenia. Zadysponowano 10 zastępów ratowniczych, a w przodku przywrócono wentylację i zmierzono 20,9 proc. tlenu.
Co się stało w przodku N-9
Jak przekazał RMF FM rzecznik zakładu Wojciech Sury, o godz. 17:10 w przodku N-9 na głębokości 830 metrów doszło do wydzielenia się znacznej ilości metanu. Czujniki metanometrii automatycznej, zamontowane w drążonym przodku na poziomie 1000, zarejestrowały wzrost stężenia gazu; czujniki zlokalizowane były na głębokości około 900 metrów.
W przodku w chwili zdarzenia przebywało 10 pracowników. Zgodnie z procedurą ewakuacyjną o własnych siłach wycofało się 8 osób, które bez obrażeń dotarły do rejonu skrzyżowania. Z dwoma osobami utracono kontakt.
Przebieg akcji ratowniczej
Natychmiast rozpoczęto akcję ratowniczą. Powołano sztab koordynowany z Centralną Stacją Ratownictwa Górniczego w Bytomiu oraz stacją okręgową. W działania zaangażowany jest także Wyższy Urząd Górniczy i Okręgowy Urząd Górniczy oraz służby kopalniane.
Do akcji zadysponowano 10 zastępów ratowniczych. W przodku przywrócono przewietrzanie, osiągając stężenie 20,9 proc. tlenu, co według władz pozwala na prowadzenie normalnych prac. Wiceprezes Adam Rozmus poinformował, że lada moment rozpocznie się penetracja wyrobiska; zastępy zostaną skierowane bezpośrednio w miejsce zdarzenia.
Poszukiwani to dwaj doświadczeni pracownicy, obaj powyżej 40. roku życia, z kilkunastoletnim stażem; jednym z nich jest operator kombajnu chodnikowego. Miejsce bazy ratowniczej zostało założone około półtora kilometra od miejsca zdarzenia.
Kontekst, ryzyka i sytuacja w kopalni
Kopalnia Pniówek należy do Jastrzębskiej Spółki Węglowej i specjalizuje się w wydobyciu węgla koksowego. W ostatnich dniach JSW zakończyła w Pniówku pogłębienie szybu III do głębokości 1053 metrów i oddała do użytkowania nowy poziom 1000 metrów.
Wiceprezes zaznaczył, że sztab nie przewiduje dynamicznych zjawisk sejsmicznych, które mogłyby istotnie wpłynąć na stan wyrobiska. Ostrzegł jednak, że wyrzut metanu może towarzyszyć wydzielanie się mas skalnych lub dużej ilości drobnego materiału węglowego, tzw. pyłu, co ogranicza widoczność. W czasie ewakuacji tylko jeden z ośmiu wycofujących użył aparatu ratowniczego.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Liczba pracowników w przodku | 10 |
| Ewakuowani bez obrażeń | 8 |
| Osoby, z którymi utracono kontakt | 2 |
| Głębokość zdarzenia | 830 m |
| Stężenie tlenu po przewietrzeniu | 20,9 proc. |
| Liczba zastępów ratowniczych | 10 |
| Baza ratownicza od zdarzenia | ok. 1,5 km |
Przypomnienie o wcześniejszych wypadkach
Kopalnia Pniówek była w ostatnich latach miejscem poważnych zdarzeń. Najtragiczniejszy wypadek miał miejsce w kwietniu 2022 roku, gdy w wyniku wybuchu metanu zginęło 16 górników, a 30 zostało rannych. Ciało ostatniego z nich odnaleziono dopiero w październiku 2023 r.
Rodziny dwóch poszukiwanych zostały poinformowane i objęte opieką. O dalszym przebiegu akcji będziemy informować na bieżąco, gdy tylko sztab otrzyma pierwsze raporty od zastępów prowadzących penetrację wyrobiska.




Komentarze (0)