Jakub Popiwczak, libero Aluron CMC Warta Zawiercie, po pierwszym meczu Ligi Mistrzów ze Sportingiem CP Lizbona zanotował imponujące statystyki - 77% przyjęcia pozytywnego i 62% perfekcyjnego. Przed rewanżem w ArcelorMittal Park w Sosnowcu zawodnik nie ukrywa, że zespół może grać jeszcze lepiej i marzy o szybkim załatwieniu sprawy awansu.
Najważniejsze informacje:
- Jakub Popiwczak zagrał w Lizbonie na niebotycznym poziomie z 77% przyjęcia pozytywnego
- Warta przystępuje do rewanżu z dobrą passą - obecnie ma cztery zwycięstwa z rzędu
- Zawodnik marzy o zakończeniu sprawy awansu już w trzech setach
Doskonałe wspomnienia z Lizbony
Sporting CP Lizbona to przeciwnik, który przyniósł Warcie szczęście. To właśnie zwycięstwem z portugalskim zespołem zawiercianie rozpoczęli obecną serię czterech wygranych spotkań. Jak przyznaje Jakub Popiwczak, wspomnienia z pierwszego meczu są bardzo świeże i pozytywne.
„Towarzyszą bardzo dobre i świeże wspomnienia, bo mam wrażenie, jakby ten mecz był przed chwilą. Tak naprawdę minęły trzy tygodnie, ale pamiętamy bardzo dobrze tego przeciwnika” - Jakub Popiwczak, libero Aluron CMC Warta Zawiercie
Popiwczak nie lekceważy jednak rywala. Sporting to zespół, który potrafi sprawić niespodziankę i „postraszyć” każdego przeciwnika. Mistrzowie Portugalii mają w swoim składzie konkretnych siatkarzy, w tym znanego na całym świecie rozgrywającego Siergieja Grankina.
Zawsze można lepiej
Mimo znakomitych statystyk z pierwszego meczu, libero Warty ma świadomość, że zawsze jest miejsce na poprawę. W Lizbonie zanotował 77% przyjęcia pozytywnego i 62% perfekcyjnego - liczby, które robią wrażenie. Nie zamierza jednak spoczywać na laurach.
„Zawsze się da (śmiech). Mam trenera Nikolę Grbicia, który zawsze mówi, żebyśmy dążyli do 100%, a także, że '9/10 it’s not good enough'” - Jakub Popiwczak
Popiwczak chciałby, żeby w środowym spotkaniu jego forma była podobnie wysoka. Zawodnik ma jednak większe ambicje - marzy o tym, żeby załatwić sprawę awansu już w trzech setach.
Atmosfera w ArcelorMittal Park
Rewanż odbędzie się w ArcelorMittal Park w Sosnowcu przy niemalże wypełnionych trybunach. Popiwczak doskonale pamięta atmosferę z poprzedniego meczu w tej hali - starcia z Asseco Resovią Rzeszów. Było to jego pierwsze spotkanie w tym obiekcie i wspomina je bardzo pozytywnie.
„Było to naprawdę świetne uczucie, świetne spotkanie i świetne emocje. Mam nadzieję, że podobnie będzie w starciu ze Sportingiem. Marzy mi się, żebyśmy załatwili to troszkę szybciej, bo w trzech setach i zagrali dobrą siatkówkę” - Jakub Popiwczak
Libero nie ukrywa, że emocje Ligomistrzowe to coś wyjątkowego. Kolejny raz będzie miał okazję przeżyć te szczególne chwile w europejskich pucharach.
Źródło: Aluron CMC Warta Zawiercie

Komentarze
Komentarze (0)