Aluron CMC Warta Zawiercie: Popiwczak o lepszej grze zespołu
Jakub Popiwczak otrzymał statuetkę MVP po zwycięskim meczu Aluron CMC Warta Zawiercie ze Skrą Bełchatów 3:0. Libero zawierciańskiej drużyny przyjmował 6 razy z 50% skutecznością pozytywną i 17% perfekcyjną, a także zaliczył 14 obron. To był rewanż za grudniową porażkę z bełchatowskim zespołem.
Najważniejsze informacje:
- Jakub Popiwczak MVP meczu po zwycięstwie 3:0 ze Skrą Bełchatów
- Warta rewanżuje się za grudniową porażkę dzięki lepszej grze w ostatnich meczach
- Kluczowa rola elementu blok-obrona i powrót Jakuba Czerwińskiego do składu
Przełom po trudnym początku roku
Zawiercianie przechodzą wyraźną poprawę formy. Jak przyznaje sam Popiwczak, przełom roku był trudny dla zespołu. Spotkanie w Warszawie, którym weszli w 2026 rok, było dla nich swego rodzaju gongiem. Po tamtym meczu drużyna zamknęła się w swojej hali i ciężko trenowała.
„Zostało wypowiedziane kilka trudnych słów. Postawiliśmy przed sobą cel, że musimy po prostu lepiej grać w siatkówkę. W ostatnich meczach naprawdę to widać” – Jakub Popiwczak, libero Aluron CMC Warta Zawiercie
MVP meczu podkreśla, że nie tylko starcie ze Skrą, ale również seria poprzednich spotkań pokazuje lepszą grę w porównaniu z końcówką poprzedniego roku.
Brylowanie w defensywie i powrót Czerwińskiego
Na zwycięstwo zawierciańskiej drużyny w dużym stopniu przyczynił się element blok-obrona. Popiwczak i jego koledzy podbijali oraz bronili bardzo dużo piłek, co doprowadziło do kilku spektakularnych akcji. Kyle Ensing specjalizuje się w magicznych obronach, po których kończy atak.
W kontekście przyjęcia libero pochwalił Jakuba Czerwińskiego, który wrócił do składu po trzech spotkaniach. Siedząc przez parę miesięcy w kwadracie i z niego nie wychodząc, nie jest łatwo wejść i grać na takim poziomie. Czerwiński, który był czwartym zawodnikiem do grania na tej pozycji, prezentuje się bardzo dobrze, a drużyna gra z nim na dobrym poziomie.
Dociśnięcie w treningach przynosi efekty
Popiwczak czuje się bardzo dobrze fizycznie. Drużyna miała okres dołka, grając bardzo dużo w listopadzie i grudniu – nie robiła nic innego, tylko grała mecze. Później mieli trochę czasu na odpoczynek i spokojne treningi.
Zawiercianie nie pojechali na Final Four Pucharu Polski, ale dzięki temu mogli docisnąć w treningach. Teraz to się opłaca – czują się świeżo, silnie i szybko, co przekłada się na dobre wyniki. MVP także docenił przerzuty na drugie skrzydła autorstwa Miguela Tavaresa, nazywając go bardzo spektakularnym i wielkim graczem.
Źródło: Aluron CMC Warta Zawiercie




Komentarze (0)