Andrzej Szydło nie jest już prezesem KGHM Polska Miedź. Rada Nadzorcza spółki podjęła dziś (30 stycznia) uchwałę o jego odwołaniu, a wraz z nim ze stanowiska odszedł także wiceprezes Piotr Stryczek.
💡 Masz pilne wydatki? Sprawdź możliwość uzyskania do 3000 zł online – szybko i bez formalności.
Najważniejsze informacje:
- Andrzej Szydło odwołany z funkcji prezesa KGHM
- Razem z nim stanowisko stracił wiceprezes Piotr Stryczek
- Kurs akcji spadł o ponad 3,5 proc. do poziomu 358 zł
- Remigiusz Paszkiewicz czasowo przejmuje obowiązki prezesa
Giełda zareagowała błyskawicznie. Kurs akcji miedziowego giganta spadł w okolice 358 złotych, co oznacza przecenę o ponad 3,5 procent względem czwartkowego zamknięcia. To może być sygnał, że inwestorzy spodziewali się tych zmian personalnych.
Kto przejmuje stery?
Rada Nadzorcza delegowała Remigiusza Paszkiewicza do czasowego wykonywania czynności prezesa zarządu oraz wiceprezesa ds. korporacyjnych. Będzie pełnił te funkcje maksymalnie przez trzy miesiące - do czasu rozstrzygnięcia postępowań kwalifikacyjnych na oba stanowiska.
Informację o odwołaniach jako pierwszy upublicznił w internecie poseł Robert Kropiwnicki. KGHM potwierdziło te doniesienia oficjalnym komunikatem tuż po południu.
Zmiany były przewidywalne
Te ruchy personalne nie przyszły z niczego. Jeszcze niedawno w Radzie Nadzorczej KGHM zasiedli nowi członkowie: oprócz Remigiusza Paszkiewicza także Łukasz Żelewski, Artur Ulrich i Zbigniew Ćwiąkalski. Ten ostatni - prawnik i były minister sprawiedliwości - objął przewodnictwo rady.
Przedstawiciele załogi w Radzie Nadzorczej od razu ostrzegli, że te zmiany doprowadzą do przebudowy zarządu. I że będą to zmiany niekorzystne. Jak się okazuje, mieli rację.
KGHM to jeden z największych polskich koncernów, a jego losy obserwuje cały rynek. Dziś inwestorzy wyraźnie pokazali, co myślą o tych zmianach personalnych.
Źródło: MyGlogow

Komentarze
Komentarze (0)