Atak w mieszkaniu w Częstochowie. Policja zatrzymała podejrzanych
W sobotę wieczorem w Częstochowie doszło do brutalnego napadu na 40-letniego mężczyznę w jego własnym mieszkaniu. Sprawcy zaatakowali ofiarę niebezpiecznym przedmiotem, zadając mu rany kłute. Policja w błyskawicznym tempie zatrzymała pięć osób podejrzanych o udział w przestępstwie.
Najważniejsze informacje:
- Zatrzymano pięć osób podejrzanych o udział w brutalnym ataku - czterech mężczyzn w wieku 18-26 lat oraz 22-letnią kobietę
- Ofiara z ranami kłutymi trafiła do szpitala, gdzie nadal przebywa w nieznanym stanie
- Sprawcy wtargnęli do mieszkania i zaatakowali 40-latka przy użyciu niebezpiecznego przedmiotu
Dramatyczne sceny w mieszkaniu
Kilka osób wtargnęło do mieszkania 40-latka i dokonało brutalnego ataku. Użyli niebezpiecznego przedmiotu, zadając mężczyźnie rany kłute. Po dokonaniu przestępstwa napastnicy zbiegli z miejsca zdarzenia, zanim na miejsce dotarła policja.
„Z ustaleń śledczych wynika, że do mieszkania 40-latka wtargnęło kilka osób, które brutalnie zaatakowały go przy użyciu niebezpiecznego przedmiotu. Sprawcy przed przybyciem policjantów oddalili się z miejsca zdarzenia. Poszkodowany mężczyzna z ranami kłutymi został przetransportowany do szpitala” - poinformowała policja.
Błyskawiczne działania śledczych
Na miejscu zdarzenia przez kilka godzin pracowali częstochowscy śledczy oraz policyjny technik. Funkcjonariusze zabezpieczali ślady i jednocześnie rozpoczęli intensywne poszukiwania osób zamieszanych w sprawę.
Już następnego dnia działania przyniosły efekty. W niedzielę wieczorem kryminalni namierzyli i zatrzymali w jednym z częstochowskich mieszkań pięć osób - czterech mężczyzn w wieku od 18 do 26 lat oraz 22-letnią kobietę.
Zatrzymani czekają na przesłuchanie
Wszystkie zatrzymane osoby zostały przewiezione do komendy policji. Wkrótce zostaną przesłuchane przez śledczych. Policja na razie nie ujawnia, czy zatrzymani znali pokrzywdzonego 40-latka i jaki ewentualnie był charakter tej znajomości.
Poszkodowany mężczyzna nadal przebywa w szpitalu. Jego stan zdrowia pozostaje nieznany. Śledztwo w sprawie brutalnego ataku jest w toku.
Źródło: RMF24 Śląśk




Komentarze (0)