Awionetka musiała wodować na Jeziorze Międzybrodzkim — dramatyczne lądowanie na wodzie
Awionetka zmuszona była do awaryjnego lądowania na tafli Jeziora Międzybrodzkiego w środę wieczorem. Pilot wydostał się o własnych siłach, został przejęty przez ratowników Beskidzkiego WOPR, a samolot zatonął.
Najważniejsze informacje:
- Awaryjne lądowanie na jeziorze; zgłoszenie przyjęto o godz. 17:35.
- Pilot leciał sam, został zabezpieczony termicznie i przekazany zespołowi medycznemu.
- Samolot zatonął; planowane są działania płetwonurków, prawdopodobnie w czwartek.
Jak doszło do lądowania
Dyspozytor numeru alarmowego Beskidzkiego WOPR otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu o godz. 17:35. Awionetka wystartowała z lotniska w Kaniowie koło Bielska-Białej, jednak w pewnym momencie pilota zmusiły do podjęcia decyzji o awaryjnym lądowaniu na wodzie problemy techniczne.
Reakcja ratowników i przebieg akcji
Pilot wyszedł z maszyny o własnych siłach. Jak poinformował kpt. Tomasz Kołodziej, rzecznik żywieckich strażaków, mężczyzna został podjęty przez załogę ratowniczą. W komunikacie Beskidzkiego WOPR czytamy, że:
Poszkodowany został podebrany na pokład łodzi ratowniczej Beskidzkiego WOPR, zabezpieczony termicznie i przekazany Zespołowi Ratownictwa Medycznego czekającemu na brzegu.
Miejsce zdarzenia zostało oznaczone boją. Na miejsce wysłano też specjalistyczną grupę płetwonurków. Strażacy przekazali, że samolot zatonął i prawdopodobnie w czwartek strażacy będą próbowali go wydobyć.
Co ustalą śledczy
Przyczynę zdarzenia ma wyjaśnić Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. To ona zbada okoliczności i czynniki, które doprowadziły do awaryjnego lądowania.
| Element | Szczegół |
|---|---|
| Miejsce | Jezioro Międzybrodzkie |
| Godzina zgłoszenia | o godz. 17:35 |
| Liczba osób na pokładzie | 1 (pilot) |
| Typ maszyny (prawdopodobnie) | Cessna |




Komentarze (0)