REKLAMA

Belga — klub, który zmienił Katowice: zachodni powiew nowoczesności w latach 90.

Opublikowane przez: Marcin Hojka

U Belga był pierwszym supermarketem o zachodnim charakterze w rejonie Osiedla Paderewskiego i przez lata pełnił funkcję handlowego centrum południowego śródmieścia Katowic. Opis jego powstania, świetności i upadku przedstawia Michał Bulsa w rozdziale książki „Sekrety Katowic część 2”, wydanej przez Wydawnictwo Księży Młyn.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • U Belga powstał w wyniku przebudowy czterech hal w latach 1989–1990 i miał około 6 tys. m2 powierzchni na działce 2,1 ha.
  • Sklep zatrudniał około 200 osób, a po upadku stał pusty; w 2004 roku obiekt kupiono za 9 mln zł i otworzono jako Centrum Handlowe „Belg”.
  • W późniejszych latach pawilon przekształcono w zabudowę mieszkaniową z ponad 230 mieszkaniami.

Geneza osiedla i brak usług

Osiedle im. Paderewskiego powstało jako rozbudowa centrum Katowic. Plan zatwierdzono uchwałą Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej z maja 1969 roku. Budowę rozpoczęto w 1970 roku, a zakończono 10 lat później. Mieszkańcom brakowało wtedy sklepów i punktów usługowych; publiczną dyskusję o adaptacji pustych hal po hucie „Baildon” na supermarket opisano w źródle jako gorącą (mieszkańcy ubiegali się o sklep już w 1981 roku, a w lipcu tegoż roku odbyła się dyskusja w urzędzie miejskim).

„Państwo bujacie w obłokach, a my tam mieszkamy i żyjemy, musimy jeść, a nie mamy gdzie zaopatrzyć się w podstawowe artykuły!”

W debacie brały udział różne instytucje — między innymi Politechnika Śląska, Powszechna Spółdzielnia Spożywców „Społem”, „Polmozbyt” oraz Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Handlu Wewnętrznego. Propozycje były rozmaite: od targowiska, przez dom handlowy, po mikrohutę. Przez kolejny czas sprawa utknęła w sporach i braku środków.

Powstanie „U Belga” — zachodnia nowoczesność

Ostatecznie supermarket „U Belga” otwarto po przebudowie hal przeprowadzonej w latach 1989–1990. Nazwa nawiązywała do obywatela Belgii, Wahida Koubaisy’ego, prezesa Wako International, który sfinansował inwestycję i wystawił pawilon wzorowany na zachodnioeuropejskich trendach. Obiekt miał około 6 tys. m2 powierzchni i rozległy parking na działce o powierzchni 2,1 ha.

Sklep wyróżniał się na tle ówczesnej oferty: posiadał działy spożywcze, przemysłowe, wnętrzarskie i elektroniczne. Klienci chwalili importowane produkty, świeże pieczywo, przesuwającą się taśmę kasową oraz darmowe kolorowe reklamówki (słynna była czarna z złotym napisem „U Belga”). Według relacji cytowanej w książce, w sklepie panowała miła obsługa, a parking pękał w soboty od samochodów.

Mandaryn, promocje i lokalny styl życia

W części rozrywkowej przy sklepie działał lokal „Mandaryn” — restauracja, która po zmroku zmieniała się w klub nocny z dyskoteką. Był to ważny punkt na mapie imprezowej miasta. Sklep organizował konkursy i loterie; jedną z nagród był Fiat 126p, los przyznawano przy zakupach za minimum 300 tys. starych złotych.

Upadek, śledztwo i nowe życie miejsca

Po roku 2000 supermarket przestał wytrzymywać konkurencję wielkich galerii i rozwijających się sieci detalicznych. Właściciel Koubaisy popadł w problemy finansowe i sprzedał sklep osobie używającej sfałszowanego paszportu. Jak relacjonuje autor, doszło do przestępstw gospodarczych: sklep ogłosił upadłość, około 200 osób straciło pracę, a śledztwo dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej i wyłudzeń zakończyło się 20 lat później. W 2002 roku prokuratura wydała międzynarodowy list gończy za właścicielami, którzy uciekli za granicę.

Po okresie pustostanu w 2003 roku obiekt przejęła Górnośląska Agencja Przekształceń Przedsiębiorstw (GAPP), która deklarowała plany utworzenia centrum kreatywności, lecz bezskutecznie. W 2004 roku nowy inwestor kupił obiekt za 9 mln zł i uruchomił Centrum Handlowe „Belg” z około 50 punktami handlowo-usługowymi.

Konwersja na mieszkania

W kolejnych dekadach „Belg” stopniowo tracił znaczenie wobec wielkich galerii. Tuż przed definitywnym zamknięciem w 2023 roku w obiekcie działały już jedynie wybrane sklepy i usługi. Nowy inwestor z Krakowa wyburzył część pawilonu i w miejscu marketu postawił czteropiętrowy kompleks mieszkaniowy nazwany „Belg Apartamenty” z ponad 230 mieszkaniami, zachowując w nazwie pamięć o miejscu.



ParametrWartość
Powierzchnia sklepu~6 000 m²
Powierzchnia działki2,1 ha
Kwota zakupu w 20049 mln zł
Pracownicy, którzy stracili pracęokoło 200 osób
Liczba punktów handlowo-usługowych (po 2004)blisko 50
Liczba nowych mieszkańponad 230

Co zostaje po „Belgu”?

Dla wielu mieszkańców „U Belga” to wspomnienie pierwszego powiewu zachodniej nowoczesności w Katowicach końca lat 80. i początku lat 90. Książka Michała Bulsy przytacza te historie szczegółowo; rozdział o „Belgu” pochodzi z publikacji Sekrety Katowic część 2 wydanej przez Wydawnictwo Księży Młyn (wydawnictwo udostępnia książkę na swojej stronie internetowej). Jak wynika z materiału opublikowanego przez 24kato.pl, ŚLĄZAG był patronem medialnym tej publikacji.

Więcej o książce można znaleźć na stronie wydawcy: Wydawnictwo Księży Młyn.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA