Beskidzka Droga Integracyjna: ile kosztuje, kiedy powstanie i co zmieni w życiu mieszkańców?
Osiem miliardów złotych, pięćdziesiąt kilometrów nowoczesnej drogi, dwanaście węzłów i największe nadzieje komunikacyjne południa Polski od blisko dwóch dekad. Beskidzka Droga Integracyjna, czyli nowa trasa ekspresowa S52, zaczyna przybierać realny kształt — i budzi równie realne emocje.
Najważniejsze informacje:
- Beskidzka Droga Integracyjna (S52) połączy Bielsko-Białą z Głogoczowem na odcinku ok. 50 km.
- Szacowany koszt to 8 miliardów złotych. Zakończenie całości planowane jest na 2032 rok.
- W 2025 roku ruszyły badania geologiczne i projektowanie pierwszego, 16-kilometrowego odcinka trasy.
- Nowa droga ma skrócić czas przejazdu, poprawić bezpieczeństwo i komfort mieszkańców terenów wzdłuż DK52.
- Nie brakuje obaw: koszty, kontrowersje środowiskowe i protesty tych, którzy mogą mieszkać bliżej nowej trasy.
Historia oczekiwań, konkret inwestycji
O Beskidzkiej Drodze Integracyjnej mówi się od 18 lat — tyle trwały zabiegi i zmiany koncepcji wokół tej inwestycji. Decydujący przełom przyniósł rok 2016, gdy rząd nadał trasie status drogi ekspresowej, czyli priorytet w inwestycjach krajowych. Teraz, po niemal dwóch dekadach planowania, prace ruszają w terenie. W styczniu 2025 roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosiła przetarg na badania geologiczne i projekt pierwszego, kluczowego odcinka między Bielskiem-Białą Hałcnów a Bulowicami. Geolodzy wykonają tu ponad 6,7 tys. odwiertów i 2,4 tys. sondowań. To nie żarty — tak wygląda inżynieria na dużą skalę.
Nic dziwnego, że samorządy takich miejscowości jak Kozy, Kęty czy Wadowice obserwują każdy krok inwestorów. Na trasie przewidziano aż 12 węzłów. Dla mieszkańców oznacza to nie tylko krótsze podróże, ale i potencjalne ułatwienia w codziennym życiu, zwłaszcza dla tych, którzy utknęli już godzinę w korkach na przelotowej „krajówce”. Jeden z kierowców relacjonował dla TVP3:
„Jechałem z Kalwarii do Andrychowa półtorej godziny. Potrzebujemy tej drogi.”
Jak ta inwestycja zmieni realia regionu?
Codziennie przez starą DK52 przejeżdża blisko 20 tysięcy pojazdów — samochody osobowe i ciężarówki suną wolno przez coraz ciaśniejsze centra miasteczek. Zgodnie z informacjami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, nowa S52 ma wyprowadzić ten ruch poza zwarte osiedla, zwiększyć bezpieczeństwo i skrócić czas przejazdu nawet o kilkadziesiąt minut. Warto podkreślić, że lepsza dostępność tras zawsze napędza lokalny biznes — nowe firmy, inwestycje, więcej miejsc pracy, więcej klientów.
Patrząc wstecz, nie brakuje przykładów, że nowoczesna infrastruktura zmienia regiony nie do poznania. Jednak taka skala inwestycji to również ryzyka: gigantyczne koszty, obawy o środowisko naturalne (szczególnie w wrażliwych rejonach Pogórza Śląskiego i Beskidów) i protesty mieszkańców terenów przyległych do planowanej drogi. W przeszłości takie głosy często hamowały prace na lata. Dzisiaj kluczowa będzie otwarta komunikacja inwestorów z lokalnymi społecznościami.
| Odcinek | Długość | Liczba węzłów | Planowany koszt | Przewidywany rok ukończenia |
|---|---|---|---|---|
| Bielsko-Biała–Bulowice | 16 km | 4 | część z 8 mld zł | po 2027 |
| Cała trasa | ok. 50 km | 12 | 8 mld zł | 2032 |
Co powinien wiedzieć każdy mieszkaniec południowej Polski?
Jeśli codziennie tracisz czas w korkach na trasie Bielsko–Kalwaria, ta inwestycja może zmienić Twój dzień. Zastanów się nad tym, jeśli planujesz inwestycje czy zakup nieruchomości w regionie — S52 to nie tylko szybka droga, ale i motor wzrostu cen, rozwoju firm czy usług. Ale pamiętaj: duże inwestycje to także zmiany w krajobrazie i być może… hałas za oknem zamiast ciszy.
Jedno jest pewne: Beskidzka Droga Integracyjna to nie kolejny „papierowy” projekt. Prace ruszyły, pieniądze są realne, oczekiwania — jeszcze większe. Minęło 18 lat, zanim wbito pierwszą łopatę. Cóż, życie pokazuje, że czasami na przełom trzeba po prostu cierpliwie poczekać.




Komentarze (0)