Biznesmen z afery korupcyjnej nie żyje — postrzał w usta. Czy to samobójstwo?
Sekcja zwłok ujawniła, że przyczyną śmierci biznesmena z Czeladzi była rana postrzałowa w usta; kula przeszła przez jego mózg i doprowadziła do zgonu. Prokuratura prowadzi śledztwo nad okolicznościami śmierci, badając także, czy doszło do podżegania do samobójstwa.
Najważniejsze informacje:
- Rana postrzałowa w usta — kula przeszła przez głowę i uszkodziła mózg.
- Powiązanie z aferą korupcyjną — denat był jednym z podejrzanych w śledztwie dotyczącym żądania 900 tys. zł.
- Prokuratura bada także okoliczność ewentualnego podżegania do targnięcia się na życie (art. 151 kodeksu karnego).
Co ujawniła sekcja zwłok
Jak poinformował prok. Bartosz Kilian z zespołu prasowego Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, sekcja zwłok przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach wykazała ranę postrzałową w usta. Kula przeszła przez mózg i spowodowała obrażenia prowadzące do śmierci. W badaniu uczestniczył prokurator prowadzący śledztwo.
Prokuratura dodała jednocześnie, że na obecnym etapie nie można potwierdzić, czy strzał padł z broni znalezionej przy ciele, ze względu na konieczność wykonania dalszych czynności przez biegłych oraz dobro śledztwa.
Okoliczności zatrzymania i zarzuty
Andrzej G., przedsiębiorca z Czeladzi, został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego 9 września 2025 roku w związku ze śledztwem prowadzonym przez Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach. Drugą zatrzymaną osobą był Grzegorz K., były prezes Fabryki Pojazdów Szynowych H. Cegielski z Poznania.
Prokuratura Krajowa podała, że podejrzanym zarzucono żądanie od producenta podzespołów korzyści majątkowej w kwocie 900 tysięcy zł w związku z kontraktem na dostawy elementów do wagonów kolejowych. W toku przesłuchań jeden z podejrzanych przyznał się do zarzucanego czynu, a śledczy skompletowali materiał dowodowy. Obaj zwolnieni zostali do domów przy zastosowaniu środka zabezpieczającego w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 100 tysięcy zł (każdy), co miało miejsce najpóźniej 11 września.
Gdzie znaleziono ciało i czy był list pożegnalny?
Ciało Andrzeja G. znaleziono na terenach zielonych w pobliżu zbiornika Kuźnica Warężyńska (tzw. Pogoria IV) — jak podał prok. Bartosz Kilian, do zdarzenia doszło w godzinach przedpołudniowych w poniedziałek (15.09.2025). Przy zwłokach znaleziono broń, co skłoniło śledczych do badań balistycznych.
Nieoficjalnie mówi się o liście pożegnalnym, który miał wyjaśniać motywy postępowania denata; dokument ten ma być obecnie w rękach prokuratury, jednak prokuratura oficjalnie tego nie potwierdza.
Śledztwo i możliwość zarzutów za podżeganie
Sosnowiecka Prokuratura Okręgowa przejęła sprawę następnego dnia od Prokuratury Rejonowej w Zawierciu, właściwej ze względu na miejsce znalezienia zwłok. Postępowanie toczy się również w kontekście art. 151 kodeksu karnego, który penalizuje namowę lub udzielenie pomocy w doprowadzeniu osoby do targnięcia się na własne życie — więcej informacji na temat treści przepisu można znaleźć pod adresem art. 151 kodeksu karnego.
Fakt prowadzenia takiego postępowania sugeruje, że prokuratura rozważa możliwość, iż śmierć mogła mieć charakter wynikający z działania osób trzecich, a nie jedynie być konsekwencją oskarżeń korupcyjnych.
| Element | Wartość |
|---|---|
| Żądana korzyść majątkowa | 900 000 zł |
| Poręczenie majątkowe (każdy) | 100 000 zł |
| Zagrożenie karą za zarzucane przestępstwo | do 10 lat więzienia |
Co dalej w sprawie
Prokuratura prowadzi dalsze czynności procesowe: badania balistyczne, analizę dokumentów oraz przesłuchania świadków. Śledztwo ma ustalić, czy strzał padł z broni znalezionej przy ciele oraz czy do śmierci przyczyniły się działania osób trzecich.
W kontekście powiązań z Agencją Rozwoju Przemysłu i spółkami zależnymi sprawa może mieć dalsze konsekwencje prawne i organizacyjne dla podmiotów zaangażowanych w kontrakty na produkcję taboru kolejowego. Śledztwo jest w toku.




Komentarze (0)