Bohaterowie września pochowani w Gnaszynie — 85 lat po tragedii lotników w Kawodrzy
3 września nad Kawodrzą Dolną rozbił się płonący polski samolot PZL 23B „Karaś”; dwóch lotników zginęło na miejscu, a trzeci trafił do niemieckiej niewoli. Dziś, w 85. rocznicę tych wydarzeń, ich mogiła na cmentarzu parafialnym w Gnaszynie odzyskała godny wygląd po pracach konserwacyjnych.
Najważniejsze informacje:
- 3 września samolot PZL 23B „Karaś” został zestrzelony nad Kawodrzą Dolną; dwóch lotników zginęło na miejscu.
- Mogiła w Gnaszynie została odrestaurowana dzięki zaangażowaniu Rady Dzielnicowej Gnaszyna, wsparciu Urzędu Miejskiego i decyzji Rady Ochrony Miejsc Pamięci, Walk i Męczeństwa.
Atak nad Radomskiem i upadek „Karasia”
Załoga samolotu wyruszyła z zadaniem ataku na niemieckie kolumny pancerne zmierzające w stronę Warszawy. Bombardowanie zakończyło się powodzeniem. Polacy dodatkowo ostrzelali przeciwnika z broni maszynowej na niskim pułapie.
W drodze powrotnej maszyna została zaatakowana przez myśliwce Luftwaffe. Trafiony ogniem wroga PZL 23B „Karaś” rozbił się na posesji Stefana Kukuły w Kawodrzy Dolnej. Dwaj lotnicy — kpr. Mikołaj Jurcewicz i ppor. Jan Klimek — zginęli na miejscu. Trzeci, ciężko ranny kpr. Jerzy Biskup, zdołał opuścić maszynę na spadochronie, lecz trafił do niemieckiej niewoli i spędził w obozie jenieckim resztę wojny.
Pogrzeb w polu i późniejsze losy mogiły
Świadkowie opisują widok miejsca katastrofy jako wstrząsający. Mieszkańcy Kawodrzy, którzy powrócili po tygodniowej ucieczce, zastali wrak i szczątki poległych. Własnoręcznie zbita skrzynia posłużyła za trumnę, a sołtys doprowadził do prowizorycznego pochówku w polu.
Później ciała przeniesiono bliżej kościoła. Po wojnie pochowano lotników na nowo powstałym cmentarzu parafialnym w Gnaszynie, w mogile wspólnej z żołnierzami radzieckimi. Przez dziesięciolecia pamięć o polskich pilotach przygasała; nagrobek z ich nazwiskami ulegał zniszczeniu, a napisy stały się prawie nieczytelne, podczas gdy dane radzieckich żołnierzy były regularnie odnawiane.
Odbudowa pamięci i znaczenie symboliczne
Dopiero w ostatnich latach, dzięki zaangażowaniu Rady Dzielnicowej Gnaszyna, wsparciu Urzędu Miejskiego oraz decyzji Rady Ochrony Miejsc Pamięci, Walk i Męczeństwa, mogiła została odrestaurowana i odzyskała godny kształt. Dziś miejsce to przypomina o ofierze młodych lotników i służy upamiętnieniu ich odwagi.
Ich los pozostaje symbolem niezłomności i patriotyzmu. Przywrócenie porządku w mogile to także gest lokalnej pamięci. Mała społeczność przypomina sobie bohaterów Września i troszczy się o miejsca pamięci.
Dane załogi
| Imię i nazwisko | Funkcja | Los |
|---|---|---|
| Mikołaj Jurcewicz | pilot (kpr.) | poległ na miejscu |
| Jan Klimek | obserwator (ppor.) | poległ na miejscu |
| Jerzy Biskup | strzelec pokładowy (kpr.) | skoczył na spadochronie, trafił do niewoli |




Komentarze (0)