Częstochowa: Kolejne groźby pod adresem radnych — co wiadomo?
W Częstochowie nasiliły się groźby wobec radnych: pojawiły się kartki z pogróżkami i rozsypane gwoździe, a władze miasta mówią o przekroczeniu granicy dopuszczalnych działań. Incydenty łączone są z dyskusją nad uchwałą intencyjną dotyczącą włączenia części gminy Poczesna w granice miasta.
Najważniejsze informacje:
- Rozsypane gwoździe i kartki z pogróżkami skierowane pod adresem radnych.
- Radna Małgorzata Iżyńska zgłosiła sprawę na policję i złożyła wyjaśnienia dzisiaj rano; na posesji znaleziono około kilograma gwoździ.
- Władze miasta oferują 10 tysięcy złotych nagrody za pomoc w ustaleniu sprawców.
Za co padają groźby?
Incydenty są powiązane z procedurą dotyczącą uchwały intencyjnej, która ma rozpocząć rozmowy o ewentualnym włączeniu do Częstochowy części gminy Poczesna. Wśród terenów omawianych są działki należące do miejskiej spółki zarządzającej instalacją zagospodarowania odpadów, która ma znaczenie regionalne i obsługuje nie tylko miasto, ale także kilka gmin subregionu północnego.
Na czwartkowej sesji Rady Miasta władze miasta i spółka przedstawiły argumenty za rozpoczęciem dyskusji, podkreślając potrzebę szerszych analiz finansowych i funkcjonalnych oraz przeprowadzenia wiarygodnych konsultacji społecznych w obu miejscowościach. Przedstawiciele Poczesnej – władze gminy i grupa mieszkańców – przedstawiali długie kontrargumenty przeciwko planom miasta.
Reakcje władz: potępienie i apel o zgłaszanie informacji
Władze Częstochowy jednoznacznie potępiły działania polegające na kierowaniu gróźb i rozsypywaniu gwoździ. Zastępca prezydenta Łukasz Kot ostrzegał, że „granica hejtu oraz idących za nim gróźb jest ciągle przesuwana”, co – jego zdaniem – wymaga reakcji i potępienia.
„To nie jest już tylko hejt.”
To słowa wiceprzewodniczącej Rady Miasta Małgorzaty Iżyńskiej, która relacjonowała, że wieczorem jej mama znalazła kartkę z pogróżkami oraz około kilograma gwoździ rozsypanych wokół posesji. Iżyńska informowała, że wezwała policję, przeprowadzono oględziny, a następnie złożyła wyjaśnienia dzisiaj rano. Radna zaapelowała, by osoby posiadające informacje o sprawcach zgłaszały się na policję.
Zastępca prezydenta Łukasz Pabiś zwrócił uwagę na analogię do sprawy z Gdańska i zabójstwa Pawła Adamowicza, przestrzegając przed eskalacją nienawiści: „Pytam się, na co mamy czekać? My mamy rodziny i mamy dzieci. Gdzie jest ta granica?”
Przewodniczący Rady Miasta Marcin Biernat mówił o problemie anonimowych kont i lokalnych stron w mediach społecznościowych, które jego zdaniem rozpowszechniają dezinformację i podgrzewają negatywne emocje, co utrudnia zwalczanie tego zjawiska.
Śledztwo, konsekwencje i apel o współpracę
Władze miasta klasyfikują opisywane działania jako przestępstwo i bezprawne wywieranie nacisku na osoby pełniące funkcje publiczne. Zapowiedziano chęć pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności karnej oraz uruchomienie mechanizmów wsparcia dla poszkodowanych radnych i ich rodzin.
Podczas konferencji przedstawiciele samorządu ogłosili przeznaczenie 10 tysięcy złotych nagrody za pomoc w ustaleniu sprawców incydentów związanych z groźbami karalnymi pod adresem radnych. Apelowano o zgłaszanie informacji na policję oraz o odpowiedzialność w komunikacji publicznej.
W spotkaniu prasowym uczestniczyli m.in. zastępcy prezydenta Łukasz Kot i Łukasz Pabiś, przewodniczący Rady Miasta Marcin Biernat, wiceprzewodnicząca Małgorzata Iżyńska oraz radny Dariusz Kapinos. Fot. Grzegorz Skowronek (UM)




Komentarze (0)