Częstochowa: Za sprawą wandali mniej pojemników na elektroodpady
Legalne pozbywanie się małej elektroniki w Częstochowie miało być prostsze i wygodniejsze niż kiedykolwiek. Jednak po zaledwie kilku miesiącach od uruchomienia zielono-niebieskich pojemników na elektroodpady, miasto zmaga się z falą wandalizmu, która zmieniła dobre intencje w realny problem dla mieszkańców.
Najważniejsze informacje:
- Od maja 2025 r. w Częstochowie ustawiono 16 nowoczesnych pojemników na małogabarytowe elektroodpady.
- W ciągu dwóch miesięcy z powodu wandalizmu zlikwidowano już 6 pojemników – zostało 11, w wyznaczonych lokalizacjach.
- Miasto wymieniło cały system – stare „czerwone” kontenery usunięto z osiedli pod koniec 2024 r. na rzecz nowej sieci zarządzanej przez firmę Terra Recycling.
- Centrum Usług Komunalnych oraz operator zamierzają prowadzić akcje informacyjne i apelują o korzystanie z punktów zgodnie z przeznaczeniem.
Jedna decyzja, która miała być przełomem, zainicjowała nowy rozdział miejskiej ekologii. Pod koniec maja 2025 roku w Częstochowie pojawiło się 16 pojemników przeznaczonych do zbierania zużytego, małogabarytowego sprzętu elektronicznego. To – jak podkreślali urzędnicy – szansa na prostą, wygodną, a przede wszystkim ekologiczną utylizację sprzętów takich jak stare telefony, słuchawki, tostery czy ładowarki.
Przedstawiciele Centrum Usług Komunalnych od początku deklarowali, że „zintensyfikują działania informacyjne wśród mieszkańców, aby przeciwdziałać aktom wandalizmu i wyjaśniać potrzebę korzystania z pojemników zgodnie z przeznaczeniem”.
Ale życie jak zwykle napisało własny scenariusz. Już po dwóch miesiącach od uruchomienia projektu, aż 6 z 16 pojemników trzeba było zlikwidować. Powód? Systematyczna dewastacja – wyłamywane drzwi, zniszczenia, kradzieże komponentów i próby wciskania do środka przedmiotów, które zwyczajnie się tam nie mieszczą. To nie tylko techniczny problem, ale i temat bliski każdemu mieszkańcowi. Jeśli co trzeci punkt znika z mapy miasta, bezradność wobec „złomiarzy” i wandali dotyka wszystkich tych, którzy naprawdę chcą dbać o środowisko.
Na dziś pojemników jest jeszcze 11, między innymi na al. Wolności, Waszyngtona, Zana, Kosmowskiej czy Kukuczki – ale operator już zapowiada, że będzie monitorować sytuację, a w razie kolejnych aktów wandalizmu, kolejne punkty mogą zniknąć z ulic. Warto przypomnieć: poprzednia sieć czerwonych kontenerów została zdemontowana pod koniec 2024 roku i miała być reliktem przeszłości.
| Parametr | Stara sieć (do 2024) | Nowa sieć (od V 2025) |
|---|---|---|
| Liczba pojemników | brak danych | 16 (startowo) |
| Liczba dostępnych | likwidowane | 11 (po likwidacjach) |
| Kolor | czerwone | zielono-niebieskie |
| Operator | brak danych | Terra Recycling |
| Lokalizacje | osiedla | wyznaczone punkty |
| Problemy | brak danych | wandalizm, kradzieże |
Dlaczego system zawodzi – i co dalej?
Można się zastanowić – czy wystarcza zaostrzyć kontrole, może warto pomyśleć o monitoringu, o bardziej wytrzymałych konstrukcjach? W praktyce problem tkwi głębiej. To nie technologia przegrywa z łomami i śrubokrętami – to społeczne nawyki, a czasem zwykła bezkarność, niweczą wysiłki urzędników i mieszkańców.
Na tłumaczenia urzędników o konieczności edukacji odpowiada rozczarowanie tych, którzy tracą dostęp do najbliższego punktu zbiórki. Kiedy pojemniki znikają, rośnie ryzyko, że stare sprzęty znów trafią na śmietnik lub – jeszcze gorzej – do lasu. Mimo że system miał być wygodny i bezpłatny, dla części mieszkańców staje się coraz mniej dostępny.
Co mogą zrobić mieszkańcy? Praktyczne wnioski
A co Ty możesz zrobić? Przede wszystkim – korzystaj z pojemników odpowiedzialnie. Jeśli widzisz akty wandalizmu, zgłaszaj je. Rozmawiaj z sąsiadami o sensie wspólnych punktów selektywnego zbierania elektroodpadów – bo każde zepsute urządzenie w śmietniku to krok wstecz dla środowiska. Czeka nas decyzja: czy pozwolimy, by złomiarze i wandale decydowali o czystości naszych ulic, czy też wspólnie będziemy budować proste, praktyczne rozwiązania dla zielonej Częstochowy.
Bo problem elektroodpadów nie zniknie – nawet jeśli z ulic znikną pojemniki.




Komentarze (0)