Czy osiedle Gwiazdy w Katowicach to dobry wybór do zamieszkania? Plusy i minusy legendy PRL-u
Niewiele budynków w Polsce wywołuje tyle emocji i wspomnień. Osiedle Gwiazdy w Katowicach – siedem olbrzymich wieżowców z charakterystycznym rzutem na planie gwiazdy – od pół wieku buduje miejski pejzaż, przyciągając tych, którzy marzą o życiu z widokiem na całe miasto. Ale to miejsce to nie tylko panorama z 25. piętra – za mitem modernistycznej utopii kryje się bardzo realna codzienność: wygoda, sąsiedzka więź, ale i… techniczne zgrzyty.
Najważniejsze informacje:
- Osiedle Gwiazdy składa się z siedmiu 27-piętrowych bloków otoczonych terenami zielonymi, położonych w środkowej części Katowic.
- Mieszkańcy doceniają widoki, bliskość centrum oraz dobrą infrastrukturę, choć zwracają uwagę na specyficzny układ mieszkań i limit miejsc parkingowych.
- Lokalizacja i nowatorska architektura były kiedyś manifestem nowoczesności PRL-u, dziś natomiast przyciągają nie tylko seniorów, ale coraz częściej także młodych profesjonalistów.
Wyobraź sobie miejsce, gdzie większa część miasta leży jak na dłoni. Osiedle Gwiazdy – formalnie Walentego Roździeńskiego – wznosi się nieopodal centrum Katowic, wybijając się wysokością tam, gdzie jeszcze dekadę wcześniej rynek kończył się na horyzoncie kominów i starej kopalni. Legendarny już kompleks powstał na terenie po dawnych stawach i „wodzie popłuczkowej” nieistniejącej dziś kopalni Katowice – dopiero dogłębne badania gruntu pozwoliły postawić tu tak kolosalne konstrukcje, co opisują historyczne opracowania architektoniczne z lat 70. i 80.
Z jednej strony widok na śródmieście, z drugiej – zaciszne podwórka z placami zabaw, skwerami i zielenią, której na tak dużych osiedlach często brakuje. Ekrany akustyczne łagodzą hałas alei Roździeńskiego, a dostęp do kluczowych arterii miasta (DTŚ, autostrada) czyni z tego miejsca wygodną bazę wypadową dla każdego, kto żyje w rytmie miasta. Fenomen Gwiazd tkwi nie tylko w rozmiarze – to także ikona modernistycznej myśli urbanistycznej, dostrzegalnej z każdego punktu Katowic.
Lata 70. w Polsce. Górny Śląsk, Katowice – miasto, które miało być symbolem nowoczesności. Wojewoda Jerzy Ziętek, zafascynowany nową architekturą, forsuje wizję osiedla, jakiego w regionie jeszcze nie było – wysokiego, ambitnego, optymistycznego. Za projekt odpowiada zespół najbardziej wpływowych katowickich architektów epoki: Henryk Buszko, Aleksander Franta i Tadeusz Szewczyk, wcześniej współtwórcy „kukurydz” na Osiedlu Tysiąclecia.
Pierwszy etap budowy rozpoczął się w roku 1970 – z gruntów, które wymagały wbicia 30-metrowych pali dla stabilności. Trzy wieżowce oddano wraz z nowoczesną szkołą jeszcze w tej samej dekadzie, a potem – już w latach 80. – kolejne cztery bloki oraz pawilon handlowo-usługowy. Precezyjne datowanie różni się lekko w źródłach, ale to właśnie wtedy na al. Roździeńskiego 86–100 powstał miejski „las” najwyższych wieżowców – 27 kondygnacji każda, o niezwykle oryginalnej, gwiaździstej podstawie. Projekt przez wiele lat analizowano w publikacjach branżowych jako żywy dowód, że socrealistyczną sztywność można zastąpić śmiałą wizją, która inspiruje do dziś.
Co oznacza codzienność w miejscu, gdzie mieszka 6 tysięcy ludzi, a własny balkon bywa wyżej niż wieża pobliskiego kościoła? Przede wszystkim – panoramy, które nie mają sobie równych. Wielu mieszkańców wspomina, że na osiedlu „każdy znał każdego, dzieci bawiły się na skwerkach od rana do wieczora” – cytat z rozmów udostępnionych przez serwis Ślązag.
Z czasem nie wszystko było jednak idealne. Wielka liczba mieszkań (184–192 w każdym bloku), zróżnicowanych pod względem metrażu (54–62 m²), daje duże możliwości, ale i wyzwania. Nietypowe układy pomieszczeń – trójkątne kuchnie czy małe komórki lokatorskie na 12. piętrze (poświęcone na drugi zestaw hydroforów i pomp CO) – nie raz wymagają od lokatorów kreatywności. Mimo początkowej anonimowości typowej dla wielkich skupisk, długoletni lokatorzy wspominają silną więź sąsiedzką i narastającą przez lata wspólnotę. To nie jest miejsce, gdzie znikasz w tłumie – nawet gdy nie znasz wszystkich, zawsze możesz liczyć na rozmowę w windzie czy przy sklepie na parterze.
Odważne projekty mają swoją cenę. Tutaj budowniczowie musieli zmierzyć się z wieloma przeszkodami. Z powodu wysokości bloków na 12. kondygnacji umieszczono drugi zestaw hydroforów i pomp centralnego ogrzewania – to rozwiązanie pionierskie w skali regionu, ale odbiło się na powierzchni komórek lokatorskich. Z kolei trójkątne kuchnie wywołują dziś lekki uśmiech wśród architektów wnętrz, bo ustawienie mebli stanowi wyzwanie nawet dla osób lubiących oryginalność. Rozbudowane systemy mediów – woda, CO, gaz – wymagały zastosowania rozwiązań zarezerwowanych zazwyczaj dla wieżowców z innych części Europy.
Większość mieszkań ma loggie, a bloki na drugim piętrze rozległe tarasy, będące prawdziwym rarytasem nawet w nowym budownictwie. Liczne przeprowadzone po 2000 roku termomodernizacje dodały budynkom stonowanych elewacji i poprawiły komfort cieplny, będąc jednocześnie momentem integracji dla mieszkańców. To nie tylko modernizacja – to także symbol nowego rozdziału, w którym stare spotyka się z nowym.
Jak każde miejsce, Gwiazdy mają swoje blaski i cienie. Z perspektywy kogoś, kto szuka mieszkania z dobrym widokiem, dostępem do zieleni i bliskością centrum – skala atutów jest imponująca. Ceny są wyraźnie niższe niż w młodszych wieżowcach, lecz z reguły wyższe niż na typowych, „tradycyjnych” blokowiskach. Z jednej strony wygoda dojazdu do śródmieścia Katowic, silnie rozwinięta infrastruktura: sklepy, przychodnie, apteki, szkoła podstawowa na miejscu. Z drugiej – niedostatki miejsc parkingowych w godzinach szczytu, odczuwalność hałasu ze względu na położenie przy głównych arteriach (nawet mimo ekranów dźwiękochłonnych) oraz pewien „blokowiskowy” klimat, który nie każdemu przypadnie do gustu.
Mieszkania mają zróżnicowane metraże, możliwość indywidualnej aranżacji, a panoramiczne widoki często przyćmiewają drobne usterki. Ale trudny układ trójkątnych kuchni oraz ograniczenia powierzchni skrytek na wyższych piętrach mogą być problemem dla rodzin lub osób ceniących klasyczne rozwiązania. Przestronne place zabaw i zadbane otoczenie czynią jednak życie tutaj znacznie przyjemniejszym niż na wielu osiedlach z wielkiej płyty.
Kto zatem mieszka w tych wysokich, gwiaździstych wieżach? Przez dekady dominowali seniorzy i rodziny, które wprowadziły się tu jeszcze w latach 80. Dziś profile demograficzne się zmieniają. Według raportów portali nieruchomościowych, w ostatnim czasie dynamicznie przybywa młodych profesjonalistów potrzebujących sprawnej komunikacji z centrum miasta – ludzi, dla których liczy się nie tylko metraż, ale także klimat miejsca, szansa na regenerację po pracy na dużym tarasie lub loggii, a także pewna „miejska osobowość” osiedla.
To ważne: ceny nieruchomości na Gwiazdach są zazwyczaj wyższe niż na klasycznych blokowiskach, ale ciągle pozostają o kilkanaście procent niższe niż w najnowszych inwestycjach w sercu miasta – ich wysokość zależy od piętra, standardu i widoku. Dla młodych osób to często pierwszy poważny wybór inwestycyjny. Dla starszych – miejsce, którego nie zamieniliby na nic innego.
| Cecha | Osiedle Gwiazdy | Standardowe blokowisko Katowic |
|---|---|---|
| Ilość kondygnacji | 27 | 4–10 |
| Powierzchnia mieszkania | 54–62 m² | 38–55 m² |
| Ilość mieszkań w bloku | 184–192 | 80–110 |
| Podstawowa infrastruktura | na miejscu | ograniczona (osiedlowa) |
| Ilość mieszkańców | ok. 6000 na 7 bloków | ok. 700/blok |
| Udział terenów zielonych | bardzo wysoki | umiarkowany |
Wyobraź sobie, że rozważasz kupno mieszkania na Gwiazdach. Od czego zacząć? Przede wszystkim – przeanalizuj swoje priorytety. Piętra 10–16 to często idealny kompromis – zyskujesz spektakularny widok, ale unikasz ewentualnych niedogodności związanych z systemami technicznymi na wyższych kondygnacjach (hydrofory, mniejsze skrytki). Dla rodzin z małymi dziećmi parter i 2. piętro z tarasem mogą być lepszym wyborem – łatwy dostęp do placów zabaw i mniej czasu spędzonego w windzie.
Nie obawiaj się nietypowych rozwiązań w kuchni – dobrze zaprojektowana zabudowa na wymiar pozwoli zagospodarować nawet najdziwniejszy skos. Zwróć także uwagę na godziny szczytu, kiedy dostępność miejsc parkingowych spada do minimum – jeśli dysponujesz samochodem, warto rozważyć dodatkowy wynajem miejsca postojowego.
Pamiętaj też o kondycji technicznej klatki i wind – to wieżowce z epoki PRL-u, ale większość przeszła już gruntowną termomodernizację, poprawiającą komfort cieplny oraz estetykę.
Najważniejsze jednak: dobrze przemyśl, czy potrzebujesz miejskiego wigoru i bycia w centrum wydarzeń, czy raczej szukasz ciszy i kameralności. Osiedle Gwiazdy to miejsce pełne życia, ze specyficzną, choć przyjazną atmosferą. To propozycja dla tych, którzy potrafią docenić nowoczesną historię zamkniętą w betonowym szkielecie.
Gwiazdy są czymś więcej niż tylko siedmioma blokami – to żywa historia miasta, miejsce budowania sąsiedzkich więzi, wspomnienie ambitnych aspiracji i dowód, że architektura może kształtować codzienność na wiele dekad. Mimo upływu lat i pojawiających się nowych inwestycji, tych gwiazd nie da się zepchnąć na margines. Są symbolem epoki, miejskim fenomenem, ważnym punktem odniesienia dla śląskiej tożsamości.
Co dalej? Nowe pokolenia przynoszą tu świeżą energię, a każda kolejna modernizacja to okazja do refleksji nad tym, jak bardzo – i jak skutecznie – architektura zbiorowa potrafi zmieniać losy pojedynczych ludzi. Gwiazdy świecą na mapie Katowic nieustannie, niezależnie od tego, czy patrzysz na nie z podziwem, czy z dystansem. Każdy, kto wybiera tu mieszkanie, staje się częścią tej opowieści.




Komentarze (0)