REKLAMA

Dąbrowa Górnicza: Cezary Uthke — żołnierz, społecznik i architekt związany z miastem

Opublikowane przez: Marcin Hojka

Cezary Uthke był żołnierzem, społecznikiem i architektem związanym z Dąbrową Górniczą. Jego postać przybliża wnuk, Piotr Uthke, a pamięć o nim towarzyszy tegorocznym Dniom Wolnościowym w mieście.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Cezary Uthke był projektantem kilku szkół w Dąbrowie Górniczej oraz autorem projektu szpitala dla dzieci w Siewierzu (obecnie Szpital Chorób Płuc).
  • Był aktywnym działaczem niepodległościowym i konspiracyjnym; zginął w Auschwitz-Birkenau, co wnuk Piotr Uthke określa jako wielką stratę.
  • W muzeum miejskim odbyła się promocja książki poświęconej jego życiu, która została zaprezentowana 23 października.

Żołnierz, konspirator, człowiek odpowiedzialny

Cezary Uthke pełnił wiele ról w służbie kraju. Był uczestnikiem Bitwy Warszawskiej, członkiem Polskiej Partii Socjalistycznej i dowódcą Gwardii Ludowej. W strukturach podziemia pełnił funkcję szefa Wydziału Wojskowego Okręgu Śląskiego Armii Krajowej i był przewidziany na Zastępcę Komendanta Okręgu Śląskiego AK.

W działalności konspiracyjnej posługiwał się pseudonimem „Tadeusz”. Jak wyjaśnia jego wnuk Piotr, było to imię jego syna, co symbolicznie łączyło rodzinę z zaangażowaniem w ruch oporu. Dziadek został aresztowany w grudniu 1943 roku, a następnie stracony w Auschwitz-Birkenau w 1944 roku.

Architekt i twórca przestrzeni miejskiej

Jako inżynier architekt i urbanista Cezary Uthke projektował obiekty związane z edukacją i opieką zdrowotną. W Dąbrowie Górniczej zrealizował m.in. budynki szkół przy ulicach Wojska Polskiego, Konopnickiej, Mireckiego i Gospodarczej. Z myślą o poprawie opieki zdrowotnej zaprojektował szpital dla dzieci chorych na gruźlicę w Siewierzu, dziś funkcjonujący jako Szpital Chorób Płuc.

Współinicjował także budowę osiedla Nowy Staszic. Na osiedlu Staszic znajduje się ulica Uthkego, nazwana na jego cześć z inicjatywy wdowy po Zygmuncie Cieplaku, jednym z bliskich współpracowników Cezarego. Dla rodziny to zarówno powód dumy, jak i codzienna przypominajka o spuściźnie dziadka.

Pamiętniki, rodzinna pamięć i nowa publikacja

Pozostawione przez Cezarego zapiski i pamiętniki są dla badaczy i rodziny bezcennym źródłem. Wnuk, Piotr Uthke, podkreśla wartość tych notatek: to nie tylko fakty, ale też refleksje i uczucia, które pozwalają lepiej zrozumieć motywacje i wrażliwość dziadka. Dzięki temu w archiwach rodzinnych można odtworzyć także osobiste epizody — od relacji z dziećmi po anegdoty związane z powojennymi przeżyciami rodziny.

„Jego śmierć w Auschwitz-Birkenau była i jest wielką stratą dla rodziny, naszej społeczności lokalnej i dla całej naszej ojczyzny” — mówi Piotr Uthke.

W pracy badawczej dużą rolę odegrała żona Piotra, Alicja, która przeprowadziła liczne rozmowy z członkami rodziny. Piotr sam analizował publikacje historyczne, dokumenty i sporządzał notatki — dzięki temu powstał m.in. opracowany przez niego szlak bojowy z czasów I wojny światowej.

O życiu Cezarego Uthke opowiada książka autorstwa Jacka Jakubka, Mateusza Siembaba i Mariusza Stefaniaka: „CEZARY ZEFIRYN UTHKE (1889-1944) Żołnierz. Społecznik. Architekt”. Jej promocja odbyła się 23 października w siedzibie Muzeum Miejskiego „Sztygarka”, a tom jest dostępny w muzealnym sklepiku. Informację o publikacji i rozmowę z wnukiem przytacza październikowy numer „Przeglądu Dąbrowskiego”.



Dziedzictwo i lokalna pamięć

Postać Cezarego Uthke łączy w sobie działalność wojskową, urbanistyczną i społeczną. Wnuk zwraca uwagę na jego bezpośredniość, pasje rysunku, górskie wędrówki, kajakarstwo czy zamiłowanie do szachów — cechy, które przekazywał dalej. Rodzinne wspomnienia są miejscami bolesne. Po powrocie rodziny do domu po wygnaniu przez Niemców, ojciec Piotra — poruszony przeżyciami — według relacji strzelał znalezionym pistoletem do portretu Hitlera. To obraz intensywnych emocji tamtych lat.

W Dąbrowie Górniczej pamięć o Uthkym żyje w zabudowie, ulicach i publikacjach. Jego patronat nad Dniami Wolnościowymi przypomina, że historia lokalna splata się z historią narodową, a dokumenty i rodzinne opowieści wciąż dają pole do odkryć.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA