REKLAMA

Dawid Szulczek żegna się z Ruchem Chorzów – co dalej z „Niebieskimi”?

Opublikowane przez: Marcin Hojka

Nagła zmiana na stanowisku trenera Ruchu Chorzów to informacja, która elektryzuje każdego kibica i mieszkańca Chorzowa. Dla fanów „Niebieskich” to pytanie o przyszłość klubu, losy zespołu w I lidze oraz kierunek, w jakim pójdzie jeden z najbardziej rozpoznawalnych śląskich klubów piłkarskich. Nowe otwarcie może przynieść ze sobą zarówno szanse, jak i niepewność – a ta decyzja dotyka nie tylko szatnię, lecz całe lokalne środowisko.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Dawid Szulczek przestał być trenerem Ruchu Chorzów w dniu 5 sierpnia 2025 roku – umowa rozwiązana za porozumieniem stron.
  • Razem z głównym trenerem z klubem żegna się asystent, Arkadiusz Szczerbowski.
  • Decyzja to efekt słabych wyników na początku nowego sezonu – Ruch jest drugim klubem w 1. lidze, który szybko zmienia trenera.

Rozstanie po jedenastu miesiącach: presja, oczekiwania i rozczarowanie

We wtorek, 5 sierpnia 2025 roku, klub Ruch Chorzów oficjalnie poinformował, że Dawid Szulczek nie jest już trenerem drużyny. Umowa została rozwiązana za porozumieniem stron, co potwierdzono w komunikacie wydanym przez klub na platformie X oraz na oficjalnej stronie internetowej. Razem z głównym szkoleniowcem z klubem żegna się także jego asystent, Arkadiusz Szczerbowski. Decyzję ogłoszono krótko po trzeciej kolejce sezonu 2025/2026 1. ligi, co wywołało ożywioną dyskusję wśród sympatyków klubu i lokalnej społeczności sportowej (ESKA Śląskie).

Dla mieszkańców Chorzowa to bardzo wymowny sygnał. Ruch – zespół o ogromnej historii i legendzie – znalazł się w trudnym momencie. Jak wynika z relacji portalu Gol24, jest to już druga zmiana na stanowisku trenera w 1. lidze w aktualnym sezonie. Słabsze wyniki i brak oczekiwanych efektów pracy Dawida Szulczka przesądziły o nagłym rozbracie, choć – jak komentują kibice – zabrakło ostrzejszych pretensji i dominuje raczej żal, że nie wyszło (Weszło).

Czy problem tkwi głębiej? Wyzwania i oczekiwania wobec Ruchu

Decyzja o rozwiązaniu kontraktu z Dawidem Szulczkiem zapada po zaledwie jedenastu miesiącach od jego zatrudnienia – objął stery Ruchu 27 sierpnia 2024 roku. Jego poprzednie osiągnięcia, m.in. prowadzenie Warty Poznań i uznanie za jednego z najmłodszych trenerów Ekstraklasy, dawały nadzieję na stabilizację i rozwój drużyny. Jednak rzeczywistość okazała się bardziej wymagająca – od Szulczka oczekiwano nie tylko dobrej pracy u podstaw i motywacji chłopaków w szatni, lecz także efektów na boisku. A tych, według ekspertów, było za mało (90minut.pl).

Przegrywane mecze z beniaminkami i zespołami walczącymi o utrzymanie, a także napięcia związane z wysoką presją otoczenia i oczekiwaniami kibiców, szybko dały o sobie znać. W wypowiedziach trenera padały słowa pełne autokrytyki i świadomości popełnianych błędów: „Jako trener pewne rzeczy zawaliłem i mam tego świadomość. Punktowaliśmy słabo z beniaminkami i innymi drużynami walczącymi o utrzymanie”.

Kto za sterami? Przed „Niebieskimi” kluczowa decyzja

Zastanawiasz się pewnie: kto teraz poprowadzi zespół w kolejnym etapie rozgrywek? W sieci pojawiają się już pierwsze spekulacje o możliwych następcach – pod nazwiskami najczęściej powraca temat Waldemara Fornalika czy Jacka Góraka. Jednak nowy trener przejmie zespół, którego kadra boryka się z problemami i który znajduje się pod ścianą – a każdy kolejny mecz będzie mieć podwójne znaczenie, nie tylko sportowe, ale i symboliczne.



Na portalach społecznościowych dominują głosy, że „każdy kolejny trener to ogromny kredyt zaufania i presja natychmiastowych wyników”.

Zmiana u steru „Niebieskich” to okazja do refleksji: co jest dziś siłą napędową Ruchu Chorzów? I czy mieszkańcy oraz fani mogą liczyć na nowe otwarcie czy kolejne miesiące niepewności? Jedno jest pewne – drużyna z Cichej znów znalazła się w oku piłkarskiego cyklonu, a jej losy z zapartym tchem śledzi cała piłkarska Polska.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA