Dlaczego życie w Czechach dla pracujących Polaków to nie raj? Analiza kosztów, wyzwań i nadziei
Wyobraź sobie, że porzucasz wszystko, marząc o nowym, lepszym życiu za południową granicą. Polska księgowa, aktywistka queerowa i bohemistka Marti Składanek spełniła to marzenie, przenosząc się do Pragi. Po doświadczeniach pandemicznych, utracie pracy i życiowym zakręcie spróbowała na nowo poukładać świat – tym razem w czeskiej stolicy. W teorii – idylliczny kraj wyluzowanych ludzi, w praktyce – droga przez gęsty las wyzwań.
Najważniejsze informacje:
- Koszty najmu w Pradze są bardzo wysokie: 2,5 tys. zł za kawalerkę, 5 tys. zł za 70-metrowe mieszkanie w centrum.
- Polacy w czeskich firmach czują się lepiej traktowani niż w Polsce, ale i tutaj nie brak rozczarowań czy ukrytych problemów społecznych.
- Zdaniem ekspertów i emigrantów, czeska „wyluzowana” atmosfera często kończy się na powierzchni. Pod nią kryją się realne wyzwania związane z codziennością, kosztami życia i dostępnością mieszkań.
Koszty, które zatrważają. Praga – europejski poziom wydatków
Na pierwszy rzut oka zamieszkanie w Czechach może wydawać się znacznie atrakcyjniejsze niż w największych polskich miastach. Marti w rozmowie z Newsweekiem podaje konkretne liczby: kawalerka kosztowała ją 2,5 tys. zł miesięcznie, natomiast większe, 70-metrowe lokum w centrum – aż 5 tys. zł. Dla porównania, w 2024 roku średni czynsz za podobnej wielkości mieszkanie w centrum Warszawy kształtował się na poziomie od 4,5 do 7 tys. zł, jak podaje portal Bankier.pl. Jednak dostępność mieszkań w Pradze, szczególnie jeśli masz zwierzęta, jest mocno ograniczona – nierzadko właściciele ograniczają liczbę zwierząt do dwóch, co Marti odczuła boleśnie, zostawiając jednego kota w Polsce na kilka miesięcy.
Praca i życie społeczne – południowy spokój i północne „jeżdżenie po ludziach”
Ekspertki cytowane w reportażu przyznają, że czeski rynek pracy bywa przyjemniejszy niż polski. Karolina, nauczycielka gimnazjalna, stwierdza wprost: „Mam poczucie, że jestem uczciwie traktowana w tej pracy. I nikt – za przeproszeniem – po mnie nie jeździ”. Dodaje, że praca w czeskiej szkole pozwala jej psychicznie odpocząć po stresie, jaki zafundowała polska szkoła. Większy luz w relacjach zawodowych i społeczeństwo, które deklaruje postawę „żyj i daj żyć innym” – to magnes na Polaków szukających wytchnienia.
Ale tu pojawia się gorzka puenta: wizerunek Czechów jako narodu bezproblemowego to w dużej mierze stereotyp. Marti podkreśla, że „za zasłoną poprawności kryją się demony” – psychologiczne obciążenia, lokalne animozje czy ukryty dystans wobec obcych. To nie jest kraj rajskich warunków, ale miejsce jak każde inne – z własnymi wadami i zaletami.
Czechy kontra Polska – liczby i codzienność w praktyce
| Cecha | Praca w Czechach | Praca w Polsce |
|---|---|---|
| Traktowanie w pracy | Bardziej uczciwe, mniejszy stres | Często większy stres i presja |
| Koszt najmu w centrum | Bardzo wysoki, nawet 5 tys. zł | Podobnie wysoki w dużych miastach |
| Dostępność mieszkań | Ograniczona, duży popyt | Średnia, zależna od miasta |
| System edukacji | Bardziej przyjazny dla ucznia | Bardziej stresujący |
| Atmosfera społeczna | Pozorny luz, pod spodem bariery | Zróżnicowana, generuje presję |
Czy emigracja do Czech naprawdę się opłaca? Praktyczne wnioski
Co zatem wybrać? Dla wielu młodych, mobilnych specjalistów Czechy to kraj, w którym łatwiej złapać oddech, zwłaszcza w pracy i relacjach. Ale koszty życia, zwłaszcza mieszkania w Pradze, potrafią ściąć z nóg. Kto „bierze Pragę”, ten płaci – w gotówce i kompromisach codzienności.
Marti powtarza jedno: nawet miejsce z pocztówki ma swoje cienie. Warto szukać szczęścia wszędzie, ale nie warto idealizować żadnego kraju. Czechy są fajne. Ale nad Wełtawą też bywają burze – czasem po prostu lepiej wiejące.




Komentarze (0)