Doda interweniuje w sprawie schroniska w Bytomiu. Prezydent miasta rozwiązuje umowę z operatorem
Opublikowane przez: Marcin ŻakowskiGwiazda polskiej estrady Doda zaangażowała się w sprawę schroniska dla bezdomnych zwierząt w Bytomiu, gdzie od lat trwają kontrowersje wokół zarządczki Anny Kornas i nieprawidłowości w wydatkowaniu 2 milionów złotych dotacji miejskich. Po interwencji artystki i nagłośnieniu afery prezydent Bytomia Mariusz Wołosz podjął 16 stycznia 2026 roku decyzję o rozwiązaniu umowy z operatorem schroniska.
Najważniejsze informacje:
- Doda publicznie wezwała prokuraturę i Urząd Skarbowy do zbadania sprawy schroniska
- Prezydent Bytomia rozwiązał 15 stycznia umowę z operatorem schroniska
- Schronisko otrzymuje 2 mln zł rocznie dotacji z budżetu miasta
- Prokuratura w Mysłowicach bada sprawę nieprawidłowości finansowych i zaniedbań
- Po nagłośnieniu sprawy kilkanaście zwierząt zostało adoptowanych
- Anna Kornas wydała oświadczenie broniąc się przed zarzutami
Gwiazda spotyka się z władzami miasta
Doda, której jeden post reklamowy kosztuje standardowo 100 tysięcy złotych, bezpłatnie nagłośniła sprawę bytomskiego schroniska i spotkała się z prezydentem miasta oraz kierowniczką placówki. Podczas wizyty artystka konfrontowała się z Anną Kornas, zadając jej niewygodne pytania dotyczące wydatkowania środków publicznych.
Chce mi pani powiedzieć, że pani kupiła budy za 3 tysiące? Gdzie są te budy? Na razie stoi u pani jacuzzi na tę fakturę wystawioną. Gdzie są budy?
— Doda do kierowniczki schroniska
Oświadczenie Anny Kornas
Po fali krytyki Anna Kornas wydała oświadczenie, w którym broni się przed zarzutami dotyczącymi zarządzania schroniskiem. Kierowniczka placówki odniosła się do kontrowersji związanych z wydatkowaniem środków publicznych.
Pragnę zdecydowanie zaprzeczyć nieprawdziwym oskarżeniom dotyczącym mojej działalności w schronisku. Wszystkie środki były wydatkowane zgodnie z przeznaczeniem, a zarzuty o niewłaściwym zarządzaniu są bezpodstawne
— Anna Kornas w oświadczeniu
Schronisko pod lupą prokuratury
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Bytomiu, które opiekuje się 150 psami i 100 kotami, jest zarządzane przez prywatną firmę ANIKON Anny Kornas od 2014 roku. Placówka świadczy usługi dla Bytomia i 9 okolicznych gmin, w tym Knurowa, Piekar Śląskich czy Radzionkowa.
Prokuratura w Mysłowicach zajmuje się sprawą nieprawidłowości w schronisku, a Państwowa Inspekcja Weterynaryjna w Katowicach przeprowadza kontrole placówki. Według radnych Macieja Bartkowa z PiS i Beaty Adamczyk-Nowak z KO, którzy przedstawili raport z pracy schroniska za lata 2010-2025, pojawiły się informacje o eutanazji zwierząt w celach zarobkowych oraz zaniedbaniach w opiece.
Kontrole przeprowadzone w schronisku wykazały szereg nieprawidłowości. Inspekcja weterynaryjna stwierdziła problemy z dokumentacją medyczną zwierząt oraz warunkami ich przetrzymywania.
Kontrowersje wokół finansowania
We wrześniu 2025 roku do schroniska trafiły 42 psy z okolicznych gmin. Właścicielka schroniska trzyma je w kojcach należących do miasta Bytom, nie ponosząc żadnych dodatkowych kosztów. To czysty zysk
— radny Bartków
Anna Kornas dzierżawi od miasta 5 kojców za jedynie 189 złotych miesięcznie, podczas gdy władze Piekar Śląskich płacą 2,7 tysięcy złotych za wyłapanie jednego psa. Dodatkowo kieruje ona Stowarzyszeniem Pomocy Porzuconym i Dręczonym Zwierzętom, które w 2024 roku zebrało ponad 500 tysięcy złotych, z czego 200 tysięcy złotych wypłacono jako wynagrodzenia.
Analiza finansowa wykazała, że schronisko przez lata działalności wypracowało znaczące zyski przy jednoczesnych problemach z jakością opieki nad zwierzętami. Radni zwracają uwagę na dysproporcję między otrzymywanymi dotacjami a faktycznymi kosztami prowadzenia placówki.
Skutki nagłośnienia sprawy
Po interwencji Dody i nagłośnieniu problemów schroniska kilkanaście zwierząt zostało adoptowanych. 14 stycznia pod placówką odbył się również protest z udziałem influencerki Laluny. W sprawę zaangażował się także poseł Łukasz Litewka.
Decyzja prezydenta Bytomia o rozwiązaniu umowy z operatorem schroniska kończy dwunastoletnią współpracę miasta z firmą Anny Kornas, która w 2024 roku podpisała jeszcze dwuletnią umowę na zarządzanie placówką.
Miasto Bytom zapowiedziało rozpoczęcie procedury poszukiwania nowego operatora schroniska. W międzyczasie placówka będzie działać pod nadzorem miejskim, aby zapewnić ciągłość opieki nad zwierzętami.
Źródła: Onet, kozaczek.pl, Dziennik Zachodni, bytomski.pl, wprost.pl, fakt.pl, plejada.pl, radio.katowice.pl




Komentarze (0)