REKLAMA

Dramat na torach w Mikołowie: sześciolatek bawił się na przejeździe. Policjanci uratowali mu życie

Opublikowane przez: Marcin Hojka

Wyobraź sobie: środek lata, cicha ulica, jeszcze przed świtem. To właśnie wtedy w Mikołowie, dokładnie o godzinie 4:30 nad ranem w sobotę 26 lipca, rozegrała się scena, która mogła zakończyć się tragedią. Sześciolatek, który wymknął się z domu, został znaleziony przez policjantów na torowisku tuż przed nadjeżdżającym pociągiem. Ta historia wstrząsnęła mieszkańcami miasta, ale daje też wszystkim ważną lekcję o bezpieczeństwie najmłodszych.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • W sobotę, 26 lipca, sześciolatek bawił się samotnie na przejeździe kolejowym w Mikołowie około godziny 4:30 rano.
  • Policjanci uratowali dziecko dosłownie tuż przed nadjeżdżającym pociągiem i przekazali je z powrotem opiekunom.

Nocna ucieczka i dramatyczna interwencja

Jak do tego doszło? Według relacji Izabeli Kempki, oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Mikołowie, dziecko „wymknęło się z domu, gdy opiekunowie spali”. Choć rodzice zamknęli drzwi i schowali klucze, to jednak – jak podkreśla rzeczniczka – „dzieci są na tyle zaradne, że są w stanie wyjść z domu”. Policjantów wysłano na miejsce po zgłoszeniu o samotnie bawiącym się na torach dziecku. Gdy patrol dotarł na przejazd kolejowy w Mikołowie, zauważyli chłopca kucającego na szynach. Nie było czasu do stracenia. W oddali słychać już było nadjeżdżający pociąg.

W kilka chwil policjanci wbiegli na torowisko i ściągnęli sześciolatka z torów. Chłopiec został bezpiecznie przekazany pod opiekę rodziny. Dzięki ich błyskawicznej reakcji dziecko uniknęło tragicznego wypadku. Całą sytuację zarejestrowały kamery policyjnych kamer – nagranie trafiło do sieci i szybko stało się tematem numer jeden w lokalnych rozmowach. Więcej szczegółów i zapis wideo można znaleźć na portalu TVN24 Katowice.

Jak zabezpieczyć dom przed snem? Analogia do pułapki na myszy

Możesz zamknąć drzwi na klucz. Schować klamkę. Tak jak ogrodnik stawia pułapkę na mysz, wierząc, że zmyli gryzonia. A jednak – dziecko, zmotywowane ciekawością, często potrafi znaleźć sposób na obejście domowych zabezpieczeń. Tak wynika z wypowiedzi policyjnej rzeczniczki, która podkreśla, aby szczególnie podczas wakacji nie zostawiać dzieciaków nawet na chwilę bez pełnej uwagi, zwłaszcza podczas snu dorosłych.

Warto podkreślić, że takie incydenty nie są pojedynczym przypadkiem. Statystyki policyjne, choć nieprecyzują liczby takich przypadków w skali kraju, pokazują, że w 2024 roku zgłoszono w Polsce aż ponad 1200 interwencji dotyczących dzieci w sytuacjach zagrożenia życia w miejscu publicznym. Oznacza to, że każdego dnia ktoś, gdzieś w kraju, przeżywa podobny koszmar. W Mikołowie tym razem skończyło się dobrze.

Bezpieczeństwo dzieci – wspólna odpowiedzialność

Dramatyczna historia z Mikołowa to nie tylko lokalna sensacja, ale ostrzeżenie dla każdego rodzica i opiekuna. Dziecko, które wymknęło się z domu o świcie, stało się symbolem czujności, jaką powinniśmy zachować każdego dnia. To wyzwanie dla wszystkich rodzin – szczególnie teraz, w okresie wakacyjnym, gdy dzieci budzą się wcześnie i mają głowy pełne pomysłów.



Jak można się przed tym zabezpieczyć? Rozwiązaniem może być nie tylko podwójne zamykanie drzwi, lecz przede wszystkim rozmowa z dzieckiem o niebezpieczeństwach – tak realnych, jak i tych, które wydają się tylko teorią. Policja apeluje: „Pilnujmy najmłodszych – nawet dobre zabezpieczenia nie zastąpią uwagi dorosłych”.

Wydarzenie z 26 lipca może być dla mieszkańców Mikołowa i okolic impulsem do zwrócenia większej uwagi na domowe zabezpieczenia i codzienną czujność. Być może już dziś, wracając do domu, zastanowisz się: czy Twoje dziecko naprawdę jest bezpieczne, kiedy śpisz?

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA