Dramatyczna akcja ratunkowa po uwięzieniu grotołaza w Jaskini Salmopolskiej
Grotołaz utknął w wąskiej szczelinie w Jaskini Salmopolskiej. Po dramatycznej akcji ratunkowej, w której brało udział 23 ratowników GOPR, mężczyzna został wydobyty i przekazany służbom medycznym.
Najważniejsze informacje:
- Do zdarzenia doszło w sobotę; zgłoszenie wpłynęło około godziny 18:30.
- W akcji uczestniczyło 23 ratowników GOPR, z których 15 działało bezpośrednio w jaskini.
- Mężczyzna został wydobyty około godziny 21:00, po czym trafił do karetki; był w dobrym stanie.
Przebieg interwencji
Zgłoszenie o utkwionym grotołazie wpłynęło około godziny 18:30. Pierwsza grupa ratowników pojawiła się na miejscu już po kwadransie. Sytuacja była poważna — poszkodowany zsunął się do szczeliny w wąskim przejściu i nie był w stanie samodzielnie się wydostać.
Jak poinformowała Grupa Beskidzka GOPR: „W krótkim czasie udało się dotrzeć do poszkodowanego, który zsunął się do szczeliny w wąskim przejściu. (…) Próby samodzielnego wydostania się z pułapki i z pomocą towarzyszy wycieczki doprowadziły do utraty sił oraz dalszego osunięcia się w głąb, co spowodowało całkowite unieruchomienie grotołaza.”
Ratownicy zbudowali specjalny układ do wyciągnięcia mężczyzny. Początkowe próby nie przynosiły efektu, bo poszkodowany nie był w stanie współpracować. Dopiero częściowe podparcie jednej z nóg pozwoliło na powolne wydobycie. Mężczyznę udało się wydostać około godziny 21:00, ogrzać i po 20 minutach odpoczynku był w stanie samodzielnie iść. Cała akcja zakończyła się około godziny 21:40.
Zespół ratunkowy i sprzęt
W akcji brało udział łącznie 23 ratowników GOPR, z czego piętnastu działało bezpośrednio w jaskini. Ratownicy musieli użyć improwizowanego, specjalistycznego układu ratowniczego do wydobycia uwięzionego grotołaza.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Łączna liczba ratowników | 23 |
| Ratownicy działający w jaskini | 15 |
Stan poszkodowanego i apel ratowników
Po wydobyciu mężczyzna został przebadany na powierzchni i, jak podano, znajdował się w dobrym stanie. Na wszelki wypadek trafił do karetki pogotowia. Jak informowano, w niektórych komunikatach pojawiła się także informacja, że akcja trwała cztery godziny.
Ratownicy przypominają o zasadach bezpieczeństwa i możliwości wezwania pomocy GOPR pod bezpłatnym numerem: 985 lub 601 100 300.
Więcej informacji na stronie głównej: RMF24.pl.




Komentarze (0)