REKLAMA

Dwulatek uratowany po zatrzymaniu krążenia — skuteczna reanimacja śląskich lekarzy

Opublikowane przez: Marcin Hojka

Dwulatek uratowany po dramatycznym wypadku przydomowego basenu. Chłopiec, który przez około 15 minut przebywał pod wodą i przez pewien czas był w stanie śmierci klinicznej, odzyskał przytomność i oddycha samodzielnie dzięki szybkiej akcji ratunkowej i wielospecjalistycznemu leczeniu.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Chłopiec miał około 2 lat i spędził pod wodą około 15 minut.
  • Po przyjęciu do szpitala stwierdzono głęboką hipotermię z temperaturą ciała około 25 stopni Celsjusza.
  • Po skutecznej resuscytacji i leczeniu dziecko jest przytomne, w kontakcie z otoczeniem i wkrótce opuści OIOM.

Jak doszło do wypadku

Na początku listopada dziecięcy pacjent wpadł do przydomowego basenu w Jastrzębiu-Zdroju. Ratownicy wyciągnęli go z wody po około 15 minutach i przeprowadzili skuteczną resuscytację krążeniowo‑oddechową. Następnie pacjent został przetransportowany do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka im. św. Jana Pawła II w Katowicach.

Leczenie i stan po ratunku

W momencie przyjęcia chłopiec znajdował się w bardzo ciężkim stanie. Stwierdzono u niego głęboką hipotermię; temperatura ciała wynosiła około 25 stopni Celsjusza. Dzięki pracy zespołu medycznego oraz wcześniejszym działaniom służb ratunkowych doszło do stabilizacji. Jak napisano na facebookowym profilu szpitala, dziecko oddycha samodzielnie, jest przytomne i w kontakcie z otoczeniem.

ParametrWartość
Wiek2 lata
Czas pod wodąok. 15 minut
Temperatura ciała przy przyjęciuok. 25°C

Opinie lekarzy i dalsze kroki

Jak poinformował w czwartek reporter RMF FM Marcin Buczek, w piątek chłopiec zostanie przeniesiony z oddziału intensywnej terapii na oddział pediatrii. Szpital opublikował wpis: „Cuda w medycynie się zdarzają!” i dodał, że pacjent wkrótce opuści OIOM.



„Można mówić o cudzie, natomiast my wolimy się skupić na tym, że każda z osób, która po kolei była przy tym pacjencie, zrobiła dokładnie to, co można było zrobić” — powiedział dr Paweł Wieczorek w rozmowie z naszym dziennikarzem.

Dla pełnego kontekstu i doniesień z regionu odsyłamy na stronę RMF24.pl, gdzie opublikowano relacje i informacje o tym przypadku.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA