REKLAMA

Dzień Zero lekkoatletyki: gwiazdy światowego sportu zabłysnęły na katowickim Rynku

Opublikowane przez: Marcin Hojka

Na katowickim Rynku odbył się niecodzienny lekkoatletyczny pokaz — Dzień Zero Memoriału Kamili Skolimowskiej przeniósł część zawodów Diamentowej Ligi wprost do centrum miasta. W trzech konkurencjach rywalizowały najlepsze zawodniczki, a organizatorzy ustawili trybuny na 900 miejsc.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • 15 sierpnia na katowickim Rynku odbył się Dzień Zero Memoriału Kamili Skolimowskiej.
  • Rywalizowano w trzech konkurencjach: skok wzwyż, skok o tyczce i pchnięcie kulą; trybuny pomieściły 900 miejsc.
  • Zwyciężczynie: Jarosława Mahuczich (skok wzwyż), Jessica Schilder (pchnięcie kulą) i Marie-Julie Bonnin (skok o tyczce).

Zawody w samym centrum miasta

To było wydarzenie nietypowe. Organizatorzy wybrali trzy efektowne konkurencje, które nie wymagają dużej powierzchni, dzięki czemu można je było przeprowadzić na płycie Rynku. Przygotowano miejsca do startów i trybuny na 900 miejsc, co przyciągnęło sporo widzów oraz przechodniów zainteresowanych widowiskiem.

Zwyciężczynie i wyniki

Wszystkie starty na Rynku były kobiece. W skoku wzwyż triumfowała Jarosława Mahuczich, aktualna rekordzistka świata (2,10 cm), która jako jedyna pokonała poziom 2 metry — najlepszy wynik w historii Memoriału. W pchnięciu kulą najlepsza była Jessica Schilder z wynikiem 19,66 metra. Z kolei skok o tyczce wygrała Marie-Julie Bonnin z rezultatem 4,70 metra.

KonkurencjaZwyciężczyniWynik
Skok wzwyżJarosława Mahuczich2 metry
Pchnięcie kuląJessica Schilder19,66 metra
Skok o tyczceMarie-Julie Bonnin4,70 metra

Gwiazdy, atmosfera i wrażenia widzów

Choć na Rynku startowały przede wszystkim zawodniczki, uwagę publiczności przyciągał także Armand Duplantis, który dopingował swoją siostrę Johannę. To miły gest wielkiej gwiazdy — w sobotę Duplantis tradycyjnie wygrał swoją konkurencję na Superauto.pl Stadionie Śląskim wynikiem 6,10 cm. Pokaz na Rynku nie był więc jedynie atrakcją promocyjną; to była poważna rywalizacja z ambicją walki o miejsca na podium, nawet w jednym z najgorętszych dni lata.



„To świetny pomysł, żeby takie zawody zorganizować w centrum miasta” — ocenił pan Michał, obecny na trybunach. — „Widziałem, że sporo przechodniów zatrzymywało się zdumionych, że widzą ‘latające’ panie na tle Skarbka, ale sporo z nich zostawało na dłużej. Może ktoś z nich nawet wybierze się na Stadion Śląski”.

Co dalej?

City Event Diamentowej Ligi w Katowicach był pierwszym takim wydarzeniem w Polsce i okazał się frekwencyjnym sukcesem. Organizatorzy prawdopodobnie uznają to za sygnał, że podobne zawody warto powtórzyć — być może i w przyszłym roku sportowcy znów pojawią się „na mieście”.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA