Dzień Zero lekkoatletyki: gwiazdy światowego sportu zabłysnęły na katowickim Rynku
Na katowickim Rynku odbył się niecodzienny lekkoatletyczny pokaz — Dzień Zero Memoriału Kamili Skolimowskiej przeniósł część zawodów Diamentowej Ligi wprost do centrum miasta. W trzech konkurencjach rywalizowały najlepsze zawodniczki, a organizatorzy ustawili trybuny na 900 miejsc.
Najważniejsze informacje:
- 15 sierpnia na katowickim Rynku odbył się Dzień Zero Memoriału Kamili Skolimowskiej.
- Rywalizowano w trzech konkurencjach: skok wzwyż, skok o tyczce i pchnięcie kulą; trybuny pomieściły 900 miejsc.
- Zwyciężczynie: Jarosława Mahuczich (skok wzwyż), Jessica Schilder (pchnięcie kulą) i Marie-Julie Bonnin (skok o tyczce).
Zawody w samym centrum miasta
To było wydarzenie nietypowe. Organizatorzy wybrali trzy efektowne konkurencje, które nie wymagają dużej powierzchni, dzięki czemu można je było przeprowadzić na płycie Rynku. Przygotowano miejsca do startów i trybuny na 900 miejsc, co przyciągnęło sporo widzów oraz przechodniów zainteresowanych widowiskiem.
Zwyciężczynie i wyniki
Wszystkie starty na Rynku były kobiece. W skoku wzwyż triumfowała Jarosława Mahuczich, aktualna rekordzistka świata (2,10 cm), która jako jedyna pokonała poziom 2 metry — najlepszy wynik w historii Memoriału. W pchnięciu kulą najlepsza była Jessica Schilder z wynikiem 19,66 metra. Z kolei skok o tyczce wygrała Marie-Julie Bonnin z rezultatem 4,70 metra.
| Konkurencja | Zwyciężczyni | Wynik |
|---|---|---|
| Skok wzwyż | Jarosława Mahuczich | 2 metry |
| Pchnięcie kulą | Jessica Schilder | 19,66 metra |
| Skok o tyczce | Marie-Julie Bonnin | 4,70 metra |
Gwiazdy, atmosfera i wrażenia widzów
Choć na Rynku startowały przede wszystkim zawodniczki, uwagę publiczności przyciągał także Armand Duplantis, który dopingował swoją siostrę Johannę. To miły gest wielkiej gwiazdy — w sobotę Duplantis tradycyjnie wygrał swoją konkurencję na Superauto.pl Stadionie Śląskim wynikiem 6,10 cm. Pokaz na Rynku nie był więc jedynie atrakcją promocyjną; to była poważna rywalizacja z ambicją walki o miejsca na podium, nawet w jednym z najgorętszych dni lata.
„To świetny pomysł, żeby takie zawody zorganizować w centrum miasta” — ocenił pan Michał, obecny na trybunach. — „Widziałem, że sporo przechodniów zatrzymywało się zdumionych, że widzą ‘latające’ panie na tle Skarbka, ale sporo z nich zostawało na dłużej. Może ktoś z nich nawet wybierze się na Stadion Śląski”.
Co dalej?
City Event Diamentowej Ligi w Katowicach był pierwszym takim wydarzeniem w Polsce i okazał się frekwencyjnym sukcesem. Organizatorzy prawdopodobnie uznają to za sygnał, że podobne zawody warto powtórzyć — być może i w przyszłym roku sportowcy znów pojawią się „na mieście”.




Komentarze (0)