Ekstraklasa: czołówka bez zmian, Raków przełamuje złą passę
Niedzielne mecze nie zmieniły układu na szczycie tabeli ekstraklasy — na czele pozostaje Górnik z 19 punktami, a istotne zwycięstwo odniosło Raków Częstochowa, który przerwał serię porażek i wygrał po raz pierwszy od 17 sierpnia.
Najważniejsze informacje:
- Górnik prowadzi w tabeli z 19 punktami; Cracovia, Korona i Jagiellonia mają po 18 punktów.
- Raków wygrał w Łodzi 1:0 — zwycięską bramkę zdobył Lamine Diaby-Fadiga w 3. minucie doliczonego czasu.
- Lech zremisował z Jagiellonią 2:2; wynik ustalił kapitan Lecha Mikael Ishak z rzutu karnego.
Czołówka tabeli bez zmian
Na czele ekstraklasy wciąż jest Górnik z 19 punktami, a za nim plasuje się Cracovia z 18 punktami. Trzy drużyny mają po 18 punktów — Cracovia, Korona Kielce oraz Jagiellonia Białystok — lecz Korona rozegrała już 10 meczów.
W sobotnim meczu w Krakowie padł remis 1:1. Górnik prowadził po golu Norwega Sondre Lisetha (73. minuta), ale w 89. minucie wyrównał Kahveh Zahiroleslam. Trener Górnika Michal Gasparik przyznał, że szkoda straconych punktów, bo jego drużyna dominowała przez dużą część spotkania.
| Zespół | Pozycja | Punkty | Uwagi |
|---|---|---|---|
| Górnik | 1 | 19 | |
| Cracovia | 2 | 18 | |
| Korona Kielce | 3 | 18 | 10 meczów |
| Jagiellonia | 4 | 18 | niepokonana od 8 występów |
| Wisła Płock | 5 | 17 | |
| Lech | 7 | 15 |
Dramat w Poznaniu — Lech 2:2 Jagiellonia
Spotkanie w Poznaniu miało dwa oblicza. Do przerwy dominowali goście z Białegostoku, a prowadzenie dał im Hiszpan Jesus Imaz po, jak podano, 103. golu w polskiej ekstraklasie tego piłkarza. Po zmianie stron padły trzy gole w krótkim odstępie: wyrównał Leo Bengtsson, odpowiedział Oskar Pietuszewski, a ostateczny rezultat ustalił z rzutu karnego kapitan Lecha Mikael Ishak.
Trener Jagiellonii Adrian Siemieniec chwalił występ: „pokazaliśmy lepszą twarz niż ostatnio w Warszawie, mieliśmy więcej dobrych momentów dominacji, fajną intensywność i dobry pressing”. Zauważył też brak precyzji, który przesądził o remisie.
Raków przełamuje się w Łodzi
Raków Częstochowa przerwał złą passę i sięgnął po zwycięstwo w meczu z Widzewem w Łodzi 1:0. Decydującego gola strzelił Lamine Diaby-Fadiga — w 3. minucie doliczonego czasu do drugiej połowy wykorzystał dośrodkowanie Michaela Ameyawa i zdobył bramkę głową.
Trener Rakowa Marek Papszun podkreślił jedność i charakter zespołu: przypomniał też sytuację z poprzedniego meczu z Lechem, kiedy padła bramka na 3:2, która została — jak stwierdził — „podejrzanie nieuznana”.
Inne wyniki i konsekwencje w tabeli
Korona Kielce pewnie pokonała Lechię Gdańsk 3:0; dwie bramki zdobył Wiktor Długosz, a jedną dołożył Martin Remacle. W końcówce Długosz doznał kontuzji, która wyglądała niepokojąco. Trener Jacek Zieliński mówił o budowaniu „twierdzy Kielce”.
Piast Gliwice odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie, wygrywając 4:2 z Bruk‑Bet Termalicą Nieciecza. Goście prowadzili 2:0 po 20 minutach (gole Damiana Hilbrychta i Andrzeja Trubehy), ale Piast odpowiedział trzema trafieniami — między innymi Adriana Dalmau (40.), Juande Rivasa (51.) i Leandro Sanci (60.) — a w doliczonym czasie dobił Erik Jirka. Mimo czerwonej kartki Dalmau po 70. minucie, Piast dowiózł zwycięstwo. Trener Max Moelder chwalił determinację i zmianę ustawienia, która odmieniła przebieg meczu.
Legia pokonała przed własną publicznością Pogoń Szczecin 1:0 — jedyną bramkę zdobył Mileta Rajović z rzutu karnego w 4. minucie. Pogoń poniosła trzecią z rzędu porażkę i spadła na 13. miejsce; media spekulują o zmianie trenera i wymieniają nazwisko Duńczyka Thomas Thomasberg.
Poza tym Lechia, która przed sezonem została ukarana odjęciem pięciu punktów za nieprawidłowości finansowe, wróciła na ostatnie miejsce tabeli. Wyjątkowo dwa mecze zaplanowano na poniedziałek: KGHM Zagłębie Lubin — Arka Gdynia oraz Motor Lublin — Radomiak Radom.
Jak wynika z relacji meczowych, emocji nie brakowało — były zwroty akcji, kontrowersje przy nieuznanej bramce Rakowa i walka o każdy punkt na górze tabeli.




Komentarze (0)