Familoki w Czerwionce-Leszczynach — prawdziwe miasto-ogród z PRL, które trzeba odwiedzić
W Czerwionce‑Leszczynach stoi jedno z najlepiej zachowanych osiedli familoków na Śląsku — rozległe, zadbane i autentyczne. To tutaj, a nie w Giszowcu, na teren którego w czasach PRL‑u wjechały buldożery, można zobaczyć zrealizowaną śląską wersję idei miasta‑ogrodu.
Najważniejsze informacje:
- 84 domy w kwartale o powierzchni 15 hektarów — największy taki zespół na Śląsku.
- Osiedle powstało przy kopalni uruchomionej w 1898 r.; ogrody zajmowały około 6,7 ha (prawie 50% powierzchni).
- Izba Pamięci przy Centrum Informacji Turystycznej jest czynna od piątku do niedzieli, 10.00–16.00; zwiedzanie z przewodnikiem: 100 zł za grupę (rezerwacja tydzień wcześniej).
Największy kwartał familoków na Śląsku
W centralnej części Czerwionki zachował się rozległy zespół dawnych familoków o powierzchni 15 hektarów. To dokładnie 84 domy wielorodzinne, jedno‑ i dwukondygnacyjne, rozmieszczone między ulicami Szkolną, Wolności, Słowackiego, Hallera, Kombatantów i Mickiewicza. Choć budynki z czerwonej cegły wyglądają podobnie, rozróżniono aż 40 różnych typów — inne ornamenty, układy okien czy detale elewacji.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Powierzchnia kwartalu | 15 hektarów |
| Liczba budynków | 84 (w centrum); 121 budynków w całym zespole przed II wojną światową |
| Różne typy budynków | 40 |
| Powierzchnia ogródków | 6,7 ha (ok. 50%) |
Jak powstało osiedle i co przetrwało
Osiedle zrealizowano na przełomie XIX i XX wieku dla pracowników kopalni uruchomionej przez koncern „Zjednoczone Huty Królewska i Laura” w 1898 r. Kopalnia zmieniła nazwę na „Dębieńsko” w 1922 r., a została zamknięta w 2000 r. Do wybuchu II wojny światowej w centrum zbudowano 121 budynków dla pracowników i urzędników.
Na osiedlu każdy budynek miał własne podwórze i ogródek warzywny o powierzchni około 150–250 m², a łącznie ogródki zajmowały około 6,7 ha. Lokale miały od 40 do 70 m²; w budynkach mieściło się do 8 mieszkań (w najmniejszych nawet 2). Dla nieżonatych mężczyzn powstały domy noclegowe na łącznie 500 miejsc — w jednym z takich budynków dziś funkcjonuje kościół pod wezwaniem NSP.
Warto podkreślić, że osiedle zaprojektował miejscowy mistrz budowlany Stork, a nie architekt o europejskiej sławie. Zachował się układ urbanistyczny na planie szachownicy oraz bogata infrastruktura: rynsztoki, wodociągi, elektryczność, sklep, piekarnia, pralnia czy szkoła. Familoki są systematycznie rewitalizowane.
Dlaczego warto przyjechać i jak się przygotować
Osiedle wyróżnia się nie tylko skalą, ale też estetyką — dbałość o detale była widoczna już przy budowie. Nad całością góruje widoczna w terenie hałda z trzema wierzchołkami, porośnięta drzewami. To malownicze tło sprawia, że spacer po familokach zajmuje co najmniej kilka godzin.
Przy Centrum Informacji Turystycznej działa Izba Pamięci (ul. Mickiewicza 10). Jest czynna w weekendy, od piątku do niedzieli w godz. 10.00–16.00, a wstęp jest wolny. Można także skorzystać z usług przewodnika (cena 100 zł od grupy), jednak wymagana jest rezerwacja tydzień przed przyjazdem. Więcej szczegółów można znaleźć na stronie familoki.com.pl.
Po zwiedzaniu
Po spacerze po zabytkowym osiedlu warto odpocząć na placu przy ul. Szkolnej, gdzie znajdują się ławki, fontanna, plenerowa siłownia, skatepark i stoły do gry w tenisa. To dobra przestrzeń na chwilę relaksu i obserwację życia lokalnej społeczności.




Komentarze (0)