Gliwice: Artykuł w brytyjskim The Telegraph — co piszą o mieście
Brytyjski „The Telegraph” opisuje przemianę Gliwic z miasta przemysłowego w nowoczesny ośrodek technologicznym i porównuje je z angielskim Darlington. Autorzy tekstu, Eir Nolsøe i Hans van Leeuwen, wskazują zarówno mierzalne sukcesy gospodarcze, jak i codzienne znaki zmiany — od kawiarni po kampusy firm technologicznych.
Najważniejsze informacje:
- PKB per capita w Gliwicach niemal potroiło się od 2005 roku.
- Bezrobocie w Gliwicach spadło z około 10% do niespełna 3%.
- Nowe Gliwice opisane jako minidolina Krzemowa — przykład współpracy uczelni, samorządu i biznesu.
Nie tylko gospodarka. Rzeczywiste zmiany w przestrzeni miejskiej
Autorzy artykułu zwracają uwagę, że przemiana Gliwic jest widoczna nie tylko w statystykach. Są to też małe, codzienne znaki zmiany. Nowe kawiarnie na osiedlu Wojska Polskiego. Elektryczne autobusy. Odnowione bloki z czasów PRL. To elementy, które — ich zdaniem — świadczą o tym, że mieszkańcy mają nie tylko pracę, lecz także czas, by żyć.
Gliwice kontra Darlington — porównanie, które uderza
Porównanie z Darlington, miastem liczącym nieco ponad 108 tys. mieszkańców, jest zaskakujące, bo Gliwice znajdują się w większej aglomeracji i mają około 170 tys. mieszkańców. Mimo to zestawienie pokazuje różnice w tempie rozwoju.
- Tempo wzrostu: w Gliwicach PKB per capita niemal potroiło się od 2005 roku; PKB Darlington rośnie wolniej niż średnia krajowa.
- Rynek pracy: w Gliwicach bezrobocie spadło z około 10% do niespełna 3%; w Darlington bezrobocie i bierność zawodowa pozostają na wysokim poziomie.
- Infrastruktura: w Gliwicach szybko realizowane są projekty drogowe, m.in. przecięcie autostrad A1 i A4 oraz obwodnice; w Darlington modernizacja dworca opóźnia się już piąty rok.
Co zdaniem Brytyjczyków zadecydowało o sukcesie Gliwic
Najmocniejszą pochwałę otrzymała współpraca miasta z Politechniką Śląską i lokalnym biznesem. Kampus Nowe Gliwice został określony jako minidolina Krzemowa. To tam mieszczą się firmy łączące wykształcenie techniczne z rynkiem globalnym: Future Processing, Autonomous Systems czy KP Labs.
Jak piszą Eir Nolsøe i Hans van Leeuwen, kluczowe czynniki to wspólny cel, konsekwencja działań, szybkie decyzje inwestycyjne oraz atmosfera dumy i satysfakcji wśród mieszkańców. To — ich zdaniem — wyróżnia Gliwice na tle wielu miast w Wielkiej Brytanii.
Cienie sukcesu i pytania o przyszłość
Tekst nie jest jednoznaczną laurką. Autorzy wskazują też na ogólnopolskie wyzwania: ryzyko polaryzacji politycznej, zadłużenie państwa i konieczność przejścia na gospodarkę opartą na wysokich technologiach. Ostrzegają, że ostatnie wzrosty nie gwarantują przyszłego sukcesu. Mimo to podkreślają, że Gliwice wykorzystały ostatnie 25 lat lepiej niż wiele podobnych miast w Europie i mówią o „małej rewolucji”, której symbolem jest zarówno wzrost PKB, jak i zwykła kawiarnia na osiedlu.
Znaczenie dla regionu i wnioski
Przykład Gliwic pokazuje, że transformacja może być efektem planowej polityki lokalnej i współpracy instytucji. To sygnał dla innych miast. W praktyce oznacza to inwestycje w edukację techniczną, szybkie decyzje infrastrukturalne i tworzenie przestrzeni dla start-upów. Gliwice stały się dowodem, że zmiana strukturalna miasta jest możliwa — o ile jest wspierana konkretnymi działaniami.




Komentarze (0)