REKLAMA

Gminy podnoszą opłaty za śmieci nawet do 53 zł miesięcznie. Obwiniają system kaucyjny

Niektóre samorządy podnoszą opłaty za odbiór odpadów, tłumacząc to wprowadzeniem systemu kaucyjnego w październiku 2025 roku. Ministerstwo Klimatu i Środowiska wskazuje jednak na inne czynniki, takie jak inflacja i koszty pracy. W gminie Kobiór od stycznia 2026 roku opłata za odbiór odpadów wynosi 39 zł od osoby. Mieszkańcy płacą kaucję w sklepie i więcej za wywóz śmieci, ponieważ firma wywozowa straciła zysk ze sprzedaży surowców wtórnych.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Opłaty za śmieci wzrosły nawet do 53 zł miesięcznie od osoby w niektórych gminach
  • System kaucyjny obejmujący butelki PET, puszki i szkło wielokrotnego użytku działa od października 2025
  • Gminy tracą dochody z najcenniejszych surowców wtórnych, które trafiają do systemu kaucyjnego
  • Producenci muszą pokrywać dodatkowe koszty około 4 mld zł rocznie
  • Przewidywany wzrost opłat za wywóz śmieci wynosi 20-30%
  • Związek Miast Polskich apelował o opóźnienie startu systemu kaucyjnego

Gminy tracą na najcenniejszych odpadach

Przykładem podwyżek jest gmina Kobiór, której urzędnicy wprost obwiniają system kaucyjny za wzrost kosztów. „Dlaczego drożej? Winny system kaucyjny!” – głosi komunikat na stronie gminy. Magistrat tłumaczy: „Tym razem to nie inflacja, ceny paliwa czy prądu. Rząd wprowadził system kaucyjny. Cel jest szczytny (ekologia), ale koszty spadły na nas wszystkich”.

System kaucyjny, obowiązujący od października 2025 roku, obejmuje butelki PET do 3 litrów, puszki aluminiowe do 1 litra oraz szklane butelki wielokrotnego użytku. Problem polega na tym, że to właśnie te odpady były dla gmin najcenniejszymi surowcami wtórnymi, generującymi największe przychody ze sprzedaży.

„Gdyby nie ten system, utrzymalibyśmy stawkę dotychczasową” – zapewniają przedstawiciele gminy Kobiór. Wyjaśniają mechanizm podwyżek: „Firma straci zysk z plastiku, więc podnosi ceny za odbiór reszty śmieci”. W efekcie mieszkańcy „płacą podwójnie: kaucję w sklepie i więcej za śmieci w gminie”.

System kaucyjny zabiera cenne surowce

— Karol Wójcik, IBK

Eksperci branżowi potwierdzają te obawy.

Kaucja usuwa odpady o dodatniej wartości

— Maciej Kiełbus, Ziemski&Partners

Związek Miast apelował o opóźnienie

Związek Miast Polskich (ZMP) apelował o opóźnienie startu systemu kaucyjnego do czasu uruchomienia systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP). System kaucyjny usuwa z systemów gminnych odpady komunalne o dodatniej wartości, które generują dodatkowe strumienie finansowe, pozwalające na pokrycie kosztów zagospodarowania odpadów o wartości ujemnej.

Nie wzięto pod uwagę interesów samorządów

— Piotr Szewczyk

Miliardy złotych na pokrycie luki

Skalę problemu pokazują dane finansowe. Przychody Organizacji Odzysku Opakowań wzrosły ponad trzykrotnie – z 352 mln zł w 2020 roku do 1,23 mld zł w 2023 roku. Tymczasem producenci muszą teraz pokrywać dodatkowe koszty około 4 mld zł rocznie na uzupełnienie luk finansowych w systemie gospodarki odpadami.

Przedstawiciele branżowych izb oceniają, że system kaucyjny może oznaczać wzrost opłat za wywóz śmieci o 20-30 procent. W niektórych miejscowościach stawki wzrosły już o 600 procent w ciągu ostatniej dekady, a teraz kolejne podwyżki są motywowane właśnie systemem kaucyjnym.

Sprawę komentują eksperci w mediach społecznościowych:

Ministerstwo broni systemu

Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) uważa, że stwierdzenie, iż wzrost kosztów wynika z uruchomienia systemu kaucyjnego, jest zbyt daleko idące. Wiceministra klimatu i środowiska, Anita Sowińska, twierdzi, że system kaucyjny wdraża zasadę, że to producent opakowań ponosi odpowiedzialność i koszt ich zagospodarowania.

Zrobimy wszystko, aby śmieci w Polsce było mniej. Jeśli będzie ich mniej, to też będziemy mniej za nie płacić. Zbudujemy gospodarkę w obiegu zamkniętym.

— Paulina Hennig-Kloska, Minister Klimatu i Środowiska

Sowińska dodaje, że wprowadzenie Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP) zażegna zagrożenie wzrostu opłat za śmieci.

Opinie podzielone

Głosy w sprawie systemu kaucyjnego są podzielone. Krytycy wskazują na ekonomiczne problemy:

Startujący od 1 października system kaucyjny najprawdopodobniej skończy się katastrofą. A za śmieci zapłacimy drożej.

— Łukasz Warzecha, dziennikarz i publicysta

System nie służy zmniejszeniu ilości plastiku tylko wyliczeniu daniny do UE z tytułu plastiku niewykorzystanego powtórnie w recyclingu. Do czasu tego systemu płaciliśmy prognozy, 800€ za tonę tego co będzie w luce. Nie zamierzam uczestniczyć w tym szwindlu.

— Rafał Mekler, polityk Konfederacji

Zwolennicy systemu podkreślają jego ekologiczne korzyści:

System kaucyjny to 3x mniej śmieci na ulicach, w parkach i lasach. To nie jest żadne życzeniowe widzimisię, tylko doświadczenia z Litwy, która taki system wprowadziła w 2016. Kaucja jest w 100% zwrotna.

— Jan Szyszko, były Minister Środowiska

Stolica nie planuje obniżek

Nawet największe miasta nie przewidują ulgi dla mieszkańców po wprowadzeniu systemu kaucyjnego. „Na obecnym etapie miasto nie zakłada obniżki opłat za gospodarowanie odpadami po wejściu w życie systemu kaucyjnego” – informuje Marzena Gawkowska, rzeczniczka Urzędu m.st. Warszawy.

Problem dotyka mieszkańców w różny sposób – w Lublinie opłata za śmieci dla jednej mieszkanki wzrosła z 36 zł do 130 zł z powodu posiadania tzw. zielonego tarasu, co pokazuje jak różnorodne mogą być przyczyny podwyżek kosztów gospodarowania odpadami.



Ministerstwo zabezpieczyło w 2025 roku 300 mln zł na likwidację 23 najbardziej niebezpiecznych miejsc nielegalnego składowania odpadów, co wskazuje na szerszy problem z gospodarką odpadami w Polsce, wykraczający poza sam system kaucyjny.

Źródła: portalsamorzadowy.pl, money.pl, businessinsider.com.pl, infor.pl, gazetaprawna.pl

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA