Przerwa zimowa dobiegła końca, a PKO BP Ekstraklasa wraca w najmocniejszym możliwym wydaniu. Już w najbliższą sobotę Górnik Zabrze podejmie przy Roosevelta Piasta Gliwice w „Świętej Wojnie”. Na przedmeczowej konferencji prasowej trener Michal Gašparík nie ukrywał, że choć w zespole doszło do istotnych roszad, cel na rundę wiosenną pozostaje ambitny: utrzymanie miejsca w czubie tabeli.
💡 Masz pilne wydatki? Sprawdź możliwość uzyskania do 3000 zł online – szybko i bez formalności.
Cisza przed burzą przy Roosevelta
Sobotnie spotkanie (godz. 14:45) zainauguruje ligową wiosnę w Zabrzu. Stawka jest ogromna - Górnik spędził zimę na rewelacyjnym, drugim miejscu w tabeli, co rozbudziło apetyty kibiców na pierwszy od lat tytuł lub przynajmniej powrót do europejskich pucharów.
- Jesteśmy gotowi. Okres przygotowawczy w Belek przebiegł zgodnie z planem, choć oczywiście nie obyło się bez wyzwań. Warunki mieliśmy jednak świetne, a zespół wykonał tytaniczną pracę - rozpoczął szkoleniowiec Górnika.
Życie po Ousmane Sowie
Głównym tematem, który zdominował pytania dziennikarzy, była oczywiście kadra zespołu. Zimą z Zabrza odszedł najlepszy strzelec, Ousmane Sow, który przeniósł się do duńskiego Brøndby. Słowacki trener odniósł się do tej straty z pragmatyzmem.
- Odejście takiego zawodnika jak Ousmane zawsze jest odczuwalne, to naturalne. Jego liczby jesienią były kluczowe. Ale taki jest futbol, a dla klubu to był „dobry interes” - przyznał Gašparík. Trener szybko jednak przeniósł uwagę na nowych graczy. - Mamy Michała Rakoczego, mamy Mathiasa Sauera. To zawodnicy o ogromnym potencjale. Widać było na obozie w Turcji, że szybko łapią wspólny język z Lukasem Podolskim. Wierzę, że nasza ofensywa będzie teraz bardziej nieprzewidywalna, a odpowiedzialność za strzelanie bramek rozłoży się na większą liczbę graczy.
O rywalu: „Piast to niewygodny przeciwnik”
Derby rządzą się swoimi prawami - ten frazes pada niemal zawsze, ale w przypadku starć Górnika z Piastem ma solidne pokrycie w rzeczywistości. Gliwiczanie, choć plasują się niżej w tabeli, wielokrotnie potrafili zepsuć święto przy Roosevelta.
- Znamy Piasta doskonale. To drużyna zdyscyplinowana, która potrafi cierpieć na boisku i wyprowadzać groźne ciosy. Nie możemy pozwolić sobie na chwilę dekoncentracji, zwłaszcza w środku pola - analizował rywala opiekun „Trójkolorowych”.
Zapytany o presję wynikającą z pozycji wicelidera i oczekiwań kibiców na 15. gwiazdkę, Gašparík uśmiechnął się:
- Jeśli jesteś w Górniku i jesteś na drugim miejscu, presja jest czymś naturalnym. Ale ja wolę nazywać to przywilejem. Walczymy o coś dużego. Wolę taką presję niż walkę o utrzymanie.
Sytuacja kadrowa
Dobrą wiadomością dla fanów z Zabrza jest sytuacja zdrowotna. Poza drobnymi urazami, które są normalne po ciężkim obozie przygotowawczym, sztab szkoleniowy ma do dyspozycji niemal pełną kadrę.
- Decyzje co do wyjściowej jedenastki zapadną w ostatniej chwili. Mamy kilka znaków zapytania, szczególnie na bokach obrony, ale to tzw. „ból głowy bogactwa” - podsumował trener.
„Stadion poniesie nas do zwycięstwa”
Na koniec konferencji trener zwrócił się do kibiców. Sobotni mecz prawdopodobnie przyciągnie na trybuny komplet publiczności. - Wiemy, że bilety sprzedają się świetnie. Atmosfera na derbach zawsze jest niesamowita. Liczę, że ten doping poniesie nas od pierwszej minuty i trzy punkty zostaną w Zabrzu.
Górnik Zabrze - Piast Gliwice Sobota, 31.01.2026, godz. 14:45 Arena Zabrze
Transmisja spotkania dostępna będzie w Canal+ Sport oraz online.
Pełna konferencja trenera zabrzan:

Komentarze
Komentarze (0)