REKLAMA

Górnik Zabrze: 96 lat temu urodził się strzelec pierwszej ligowej bramki klubu

Opublikowane przez: Marcin Hojka

W dzisiejszą rocznicę przypominamy postać Edwarda Jankowskiego, który 96 lat temu przyszedł na świat. Ten wyjątkowy napastnik przeszedł do historii jako strzelec pierwszej ligowej bramki dla Górnika Zabrze i autor pierwszego gola w premierowych Derbach Śląska. Jego kariera piłkarska to historia pełna zwrotów akcji – od młodzieżowych lat w 1.FC Katowice, przez przymusową służbę w Legii, aż po legendarne występy w zabrzańskim klubie.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Edward Jankowski strzelił pierwszą ligową bramkę w historii Górnika Zabrze
  • W barwach klubu z Zabrza zdobył 102 bramki w 188 oficjalnych meczach
  • 10-krotny reprezentant Polski z 4 golami na koncie

Kręte drogi do Zabrza

Piłkarska droga Jankowskiego była daleka od prostej. Jako wychowanek 1.FC Katowice, do którego trafił w 1942 roku, już po dwóch latach przeszedł do TuS (dawniej Gwiazda) Bogucice. Po wyzwoleniu kontynuował karierę w KS 20 Katowice.

Przełomowy moment nastąpił w 1951 roku, kiedy trafił – nie do końca z własnej woli – do Legii. Klub ten korzystał z wojskowego statusu i w tamtym okresie ściągał do siebie najlepszych piłkarzy w czasie poboru do wojska. Po zakończeniu „służby” Jankowski szybko wrócił na Śląsk i związał się z radlińskim Górnikiem.

Jednak to nie miało trwać długo. Tamtejszym działaczom taka sytuacja nie odpowiadała i rolę sztandarowego klubu resortu miał przejąć Górnik z Zabrza. W ten sposób pod koniec 1954 roku Edward Jankowski razem z Ewaldem Wiśniowskim stali się piłkarzami klubu, który w sezonie 1955 miał zrealizować jeden cel: awans do I ligi.

Udany szturm na najwyższą klasę

Cel postawiony przez działaczy został zrealizowany i w sezonie 1956 zabrzański Górnik rywalizował już z najlepszymi zespołami w kraju. Jankowski był jednym z liderów drużyny, wyróżniając się naturalnymi cechami napastnika wyjątkowego jak na tamte czasy.

Świetny technicznie, szybki, twardo grający – nawet na treningach nie odpuszczał. Był dobrym duchem zespołu, posiadał tzw. „ciąg” na bramkę, a jego mocne plasowane uderzenia sprawiały duży kłopot bramkarzom. Miał nietypowy zwód, bardzo trudno było odebrać mu piłkę.

Słynął z ośmieszania obrońców przeciwnika, co ściągało na niego nieraz kłopoty. Władze PZPN nie chciały tolerować przypadków, kiedy „Jan” po przedrylowaniu przeciwników łącznie z bramkarzem stawał z piłką na linii bramkowej, czekając na ich powrót!

Pamiętny mecz z ZSRR

Już w 1952 roku Jankowski zadebiutował w reprezentacji Polski – 25 maja w Bukareszcie w przegranym meczu z Rumunią, wtedy jeszcze grając w Legii. Jednak rozkwit jego reprezentacyjnej kariery przypadł na okres gry w Górniku.

W 1957 roku Polska grała na Stadionie Śląskim w Chorzowie pamiętny mecz z ZSRR w ramach eliminacji do MŚ 1958. Nasz zespół zwyciężył 2:1, a jego bohaterami była między innymi czwórka piłkarzy zabrzańskiego Górnika: Edward Jankowski, Stefan Floreński, Ginter Gawlik i Roman Lentner.

StatystykaEdward Jankowski
Mecze w Górniku188 oficjalnych spotkań
Bramki w Górniku102 gole
Mecze reprezentacyjne10 występów
Gole w kadrze4 bramki

Koniec wielkiej kariery

Wiek jednak robił swoje i Edward Jankowski zadecydował o zakończeniu kariery na krajowych boiskach w wieku 33 lat. Ostatnie ligowe spotkanie w barwach Górnika rozegrał również z chorzowskim Ruchem. Jednak z kibicami pożegnał się miesiąc później – w meczu 1/16 finału Pucharu Polski z zespołem Uranii Ruda Śląska 9 grudnia 1962 roku.

Jako pierwszy piłkarz Górnika zdobył dla zespołu 50 bramek. Łącznie zagrał w 188 oficjalnych meczach zdobywając 102 bramki, co dobitnie pokazuje jego wspaniałą skuteczność. Karierę kontynuował w Polonii Melbourne, a zakończył w ROW Rybnik w 1969 roku.



Jako trener, z rezerwami ROW doszedł w 1975 roku do finału Pucharu Polski. W półfinale jego zespół pokonał… Górnika! Zmarł 19 marca 1987 roku i został pochowany na cmentarzu w Chwałowicach.

Źródło: Górnik Zabrze

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA