Guillermo Falasca: Ambicja jest jasna — grać najlepiej i wygrywać jak najwięcej w siatkówce [WYWIAD]
Guillermo Falasca, były reprezentant Hiszpanii, mówi o powrocie do Polski, swojej trenerskiej filozofii i ambicjach wobec Norwida w rozgrywkach PlusLigi. W rozmowie podkreśla znaczenie doświadczeń zdobytych we Włoszech i we Francji oraz stawia na ciężką pracę i agresywny styl gry.
Najważniejsze informacje:
- Falasca wraca do Polski, bo chce pracować w PlusLidze z jej kibicami i oglądalnością.
- Jego zespół ma grać agresywnie, z naciskiem na serwis, nawet kosztem większej liczby błędów.
- Celem jest, by Norwid stał się drużyną liczącą się w walce o zwycięstwa — tempo osiągnięcia celu pozostawia otwarte (rok, dwa czy trzy lata).
Powrót do Polski i wybór PlusLigi
Falasca mówi wprost: czuje się w Polsce dobrze i jest szczęśliwy. Podkreśla, że dla niego Polska to kraj siatkówki. Chciał wrócić i pracować w lidze, która ma większą oglądalność i ogromną pasję kibiców — stąd wybór PlusLigi. Decyzja była też podyktowana rozmowami z ludźmi, którzy chwalili atmosferę i poziom rozgrywek.
Styl pracy: agresja i kontrola meczu
Jako trener Falasca stawia na intensywną pracę i agresywny styl. Zaznacza, że drużyna będzie naciskać przeciwnika przede wszystkim serwisem. To element jego filozofii gry. Jak sam przyznaje, taki sposób gry wiąże się czasem z większą liczbą błędów, ale celem jest kontrola przebiegu meczu i narzucenie własnego tempa.
„Chcemy grać tak, by kontrolować przebieg meczu i narzucać własne tempo.”
Doświadczenia z najlepszych lig Europy
Falasca podkreśla, że czerpie z pracy w Hiszpanii, Francji i przede wszystkim we Włoszech. Włochy to według niego jedna z najlepszych lig na świecie i stamtąd przywozi wiele rozwiązań taktycznych oraz organizacyjnych. Planuje wykorzystać zdobyte umiejętności, by wnieść wartość dodaną do swojej drużyny i poprawić jej pracę.
Ambicje: grać jak najlepiej i wygrywać jak najwięcej
W kwestii celów Falasca unika stawiania sztywnych progów. Mówi krótko: chcemy grać jak najlepiej i wygrywać jak najwięcej. Nie zamyka się na konkretne miejsce w tabeli; zamiast tego podkreśla ciężką pracę jako drogę do tego, by Norwid stał się zespołem, o którym pomyśli się, myśląc o zwycięstwie w PlusLidze. Przyznaje też realistycznie, że może to potrwać różnie — rok, dwa czy trzy lata — i że najważniejsze jest systematyczne budowanie pozycji.
„Wygramy tyle meczów, ile się da, a potem zobaczymy, gdzie nas to zaprowadzi.”
Falasca finalnie dziękuje za rozmowę i wyraża gotowość do ciężkiej pracy z drużyną. Teraz przed zespołem czas przygotowań i wdrażania nowej filozofii gry.




Komentarze (0)