Guz o masie 12 kg i średnicy 46 cm usunięty pacjentowi. Przez lata diagnozowano otyłość
Medykom z Zagłębiowskiego Centrum Onkologii w Dąbrowie Górniczej udało się przeprowadzić skomplikowaną operację usunięcia gigantycznego guza jamy brzusznej. Nowotwór ważył 12 kilogramów i miał średnicę 46 centymetrów. Przez lata jego objawy były błędnie interpretowane jako zwykła otyłość.
Najważniejsze informacje:
- Guz ważył 12 kg i miał 46 cm średnicy – jeden z największych usuwanych na Śląsku
- Operacja trwała 4 godziny z udziałem kilkunastu specjalistów
- Stan pacjenta po zabiegu jest bardzo dobry
Kilka placówek odmówiło leczenia
Pacjent trafił do dąbrowskiego ośrodka po tym, jak w kilku innych placówkach odmówiono mu operacji ze względu na bardzo wysokie ryzyko powikłań. Lekarze w Zagłębiowskim Centrum Onkologii zdecydowali się podjąć próbę leczenia chirurgicznego mimo ogromnego wyzwania.
„Guz wychodził z przestrzeni zaotrzewnowej, obejmował prawą flankę brzucha, naciekał fragment jelita grubego i schodził aż do miednicy mniejszej” – dr Janusz Sznajder, kierujący Oddziałem Chirurgii Onkologicznej
Skomplikowana operacja z udziałem kilkunastu osób
Zabieg trwał około czterech godzin i wymagał udziału kilkunastu specjalistów, w tym trzech chirurgów, anestezjologów, pielęgniarek i personelu pomocniczego. Ze względu na złożoność i rzadkość przypadku operację obserwowali również studenci medycyny.
Podczas zabiegu konieczne było usunięcie fragmentu jelita grubego. Jak podkreślili lekarze, był to największy guz, jaki kiedykolwiek usunięto w tym szpitalu i jeden z największych operowanych w ostatnich latach na Śląsku i w Zagłębiu.
Latami mylono z otyłością
Przez wiele lat narastający obwód brzucha pacjenta był interpretowany jako otyłość. Z czasem pojawiły się charakterystyczne dolegliwości: bóle, problemy z jedzeniem, refluks, nudności i trudności w codziennym funkcjonowaniu.
Specjaliści tłumaczą, że guzy zaotrzewnowe należą do rzadkich nowotworów i często przez długi czas nie dają jednoznacznych objawów. Pacjent często trafia do lekarza dopiero w bardzo zaawansowanym stadium choroby.
Inne przypadki gigantycznych guzów w regionie
To nie pierwszy przypadek usunięcia tak dużego nowotworu w regionie. W Wielospecjalistycznym Szpitalu Powiatowym w Tarnowskich Górach lekarze w 2020 roku usunęli guz jajnika ważący 24 kilogramy, a w 2024 roku kolejny o masie 19 kilogramów.
W marcu 2024 roku w szpitalu w Blachowni koło Częstochowy przeprowadzono operację usunięcia guza macicy o masie około 26 kilogramów. W regionie notowano także pojedyncze przypadki usuwania guzów narządowych o masie przekraczającej 10 kilogramów.
Wczesna diagnostyka kluczowa
Po operacji stan pacjenta jest określany jako bardzo dobry. Chory stopniowo wraca do sprawności, a dalsze leczenie oraz rokowanie wymagają indywidualnej obserwacji i kontroli specjalistycznej.
Lekarze przypominają, że przewlekłe bóle, narastające dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego i zauważalne zmiany w wyglądzie ciała powinny skłaniać do pogłębionej diagnostyki. Wczesne wykrycie choroby może mieć kluczowe znaczenie dla skutecznego leczenia.
Źródło: RMF24 Śląśk




Komentarze (0)