Hubert Hurkacz w drugiej rundzie Australian Open! Łatwo nie było
Opublikowane przez: Marcin HojkaHubert Hurkacz pokonał Belga Zizou Bergsa w pierwszej rundzie Australian Open 3:1 (6:7, 7:6, 6:3, 6:3). Dla Polaka to pierwszy wielkoszlemowy turniej po przerwie spowodowanej kontuzją. Dzięki zwycięstwu Hurkacza, Polska pobiła rekord meldując się w pełnym sześcioosobowym składzie w drugiej rundzie wielkiego szlema.
Tiebreaki i wyrównany poziom
Pierwszy i drugi set był znamienny dla meczów Huberta Hurkacza z rywalami podobnej klasy. Polak utrzymywał serwis, jednak nie umiał przełamać Belga. I vice versa. W dwóch pierwszych partiach nie było więc przemałań i o rozstrzygnięciu tych setów decydowały tiebreaki. W pierwszym minimalnie lepszy był Belg, w drugim Polak. Trzeba jednak podkreślić, że były to minimalne zwycięstwa i to detale przechyliły szalę na jedną lub drugą stronę.
Jeden breakpoint zmienił wszystko
W trzecim secie po ponad dwóch godzinach od rozpoczęcia spotkania, pierwsze przełamanie zanotował Hurkacz. Okazało się, że było ono na wagę zwycięstwa w tej partii. Polak utrzymał serwis i pokonał Bergsa 6:3.
Od tego momentu przewaga Hurkacza wzrosła. Widać było, że Polak pewnie przechodzi przez swoje serwisowe gemy, natomiast Bergs momentami się męczy. Zmęczenie i problemy zdrowotne spowodowały zresztą, że ten skorzystał z dwóch przerw medycznych. Po drugiej z nich jakby znów zaczął lepiej serwować, co wyrównało partię. Aż do stanu 3:3. W swoim kolejnym gemie serwisowym Bergs nie wytrzymał, popełnił kilka niewymuszonych błędów i Polak wyszedł na prowadzenie. Hubert Hurkacz w swoim stylu wyserwował piątego gema w secie, a następnie kompletnie pogubiony Belg oddał ostatniego gema i Polak wygrał całą partię 6:3.
W drugiej rundzie na Polaka czeka już Ethan Quinn.




Komentarze (0)