Jelena Rybakina pokonała Igę Świątek 7-5, 6-1 w ćwierćfinale Australian Open 2026, pozbawiając Polkę szansy na zdobycie upragnionego Career Grand Slam. Kazaszka awansowała do półfinału, gdzie zmierzy się z Jessicą Pegulą.
💡 Masz pilne wydatki? Sprawdź możliwość uzyskania do 3000 zł online – szybko i bez formalności.
Najważniejsze informacje:
- Rybakina (5. WTA) wygrała ze Świątek (2. WTA) 7-5, 6-1 w ćwierćfinale
- Polka przegrała szansę na Career Grand Slam - brakuje jej tylko Australian Open
- Pierwszy set trwał godzinę, drugi zaledwie 35 minut
- Rybakina nie straciła ani jednego seta w całym turnieju
- Bilans bezpośrednich spotkań wynosi teraz 6-6
Dramatyczny pierwszy set i dominacja w drugim
Mecz rozpoczął się obiecująco dla polskich i śląskich kibiców, którzy doczekali do 1:30 w nocy, aby zobaczyć poczynania Polski w turnieju AO. Zaczęło się od przełamania Rybakiny, jednak ta już w następnym gemie „odłamała” Polkę. Pierwszy set był wyrównany i emocjonujący - trwał 59 minut, a o jego losach decydowały pojedyncze punkty. Świątek walczyła dzielnie, ale to Rybakina wygrała 7-5, korzystając z lepszego serwisu w kluczowych momentach. Zakończyła set drugim przełamaniem i to ona rozpoczynała serwisem kolejnego seta.
A serwis ten zaczął funkcjonować na coraz lepszym poziomie. Drugi set to była całkowicie inna historia. Kazaszka potrzebowała tylko 35 minut, żeby zamknąć mecz wynikiem 6-1. Polka wyglądała na zmęczoną intensywnością pierwszej partii, a jej rywalka grała coraz agresywniej.
„To był mecz o wysokiej intensywności. Pierwszy set był wyrównany, kilka punktów zadecydowało o różnicy” - przyznała po meczu Świątek. „W drugim secie na pewno poprawiła serwis. Szła po swoje uderzenia i stało się to znacznie trudniejsze”.
Career Grand Slam uciekł Świątek
Porażka w Melbourne oznacza, że Iga Świątek będzie musiała poczekać na kolejną szansę zdobycia Career Grand Slam. Polka ma już w kolekcji sześć tytułów wielkoszlemowych: cztery Roland Garros, US Open i Wimbledon. Australian Open pozostaje jedynym turniejem, którego jeszcze nie wygrała.
To była najlepsza szansa Świątek w Melbourne od lat. Polka dotarła do ćwierćfinału po solidnych występach w poprzednich rundach, ale trafiła na Rybakina w świetnej formie.
Rybakina nie do zatrzymania
Jelena Rybakina kontynuuje swoją imponującą passę w Australian Open 2026. Kazaszka nie straciła ani jednego seta przez cały turniej, pokazując stabilność, której brakowało jej w poprzednich latach.
„Cieszę się, że pozostałam agresywna… szczęśliwa, że przeszłam kolejną rundę” - powiedziała po meczu Rybakina. Mistrzyni Wimbledonu z 2022 roku zagrała 11 asów i kontrolowała tempo gry przez większość spotkania.
W półfinale Rybakina zmierzy się z Jessicą Pegulą, która wcześniej pokonała Emmę Navarro. To będzie już trzeci półfinał Kazaszki w Australian Open - poprzednio docierała tak daleko w 2023 roku.
Bilans wyrównany
Wynik 7-5, 6-1 sprawił, że bilans bezpośrednich spotkań między Świątek a Rybakiną wynosi teraz 6-6. Wcześniej Polka prowadziła 6-5, ale porażka w Melbourne wyrównała stan rywalizacji.
„Nie sądzę, że bilans bezpośrednich spotkań ma znaczenie, bo nasze mecze zazwyczaj były bardzo zacięte” - mówiła przed turniejem Świątek. I rzeczywiście - ich pojedynki to często emocjonujące widowiska pełne zwrotów akcji.
Dla Świątek to oznacza powrót do treningu i przygotowania do kolejnych turniejów. Australian Open 2027 może być następną szansą na zdobycie brakującego tytułu w kolekcji.
Źródła: ausopen.com, espn.com, Polsat News

Komentarze
Komentarze (0)