REKLAMA

Jak naprawić szkody górnicze na własnej posesji? Praktyczny poradnik 2025

Opublikowane przez: Mateusz Ludyga

Wyobraź sobie, że budzisz się rano, a na ścianie salonu rozchodzi się nowe pęknięcie. Nie pierwszy raz. Twój dom, Twoja ziemia, Twoje życie – wszystko staje się nieprzewidywalne, gdy pod ziemią wciąż toczy się podziemna gra. Tak wygląda codzienność tysięcy mieszkańców Górnego Śląska i Zagłębia, gdzie w 2025 roku liczba nowych szkód górniczych przekroczyła 2 100 przypadków – to najwyższy wynik od dekady. Jednak dziś, po latach oczekiwania i walki z biurokracją, pojawiła się nadzieja: Fundusz Naprawy Szkód Górniczych. Co to zmienia w Twoim życiu? Sprawdźmy na konkretnych przykładach i liczbach.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Ponad 2 100 nowych szkód górniczych zgłoszonych w 2025 roku w Górnym Śląsku i Zagłębiu – najwięcej od 10 lat.
  • Najczęstsze szkody to pęknięcia ścian, osiadanie gruntu, rozszczelnienia instalacji.
  • Nowy Fundusz Naprawy Szkód Górniczych skraca czas wypłaty odszkodowań nawet o połowę i gwarantuje pieniądze nawet, gdy kopalnia znika z rynku.
  • Średnia wysokość odszkodowań wynosi od kilku do ponad 50 tysięcy złotych, w zależności od rozmiaru szkody i wyceny rzeczoznawcy.
  • Właściciele nieruchomości zyskali silniejszą pozycję – ugody są notarialne i chronią prawa na lata.

Skala szkód górniczych: liczby, rodzaje i miejsca na mapie

Na Górnym Śląsku życie toczy się nad pustką – dosłownie. W 2025 roku zgłoszono ponad 2 100 nowych przypadków szkód górniczych, co według danych Wojewódzkiego Urzędu Górniczego jest rekordem ostatniej dekady. Najwięcej zgłoszeń dotyczy miast z aktywnymi kopalniami: Ruda Śląska, Bytom, Zabrze i Piekary Śląskie. Z czym mierzą się ludzie? Przede wszystkim z pęknięciami ścian, osiadaniem terenu pod domem, deformacjami ogrodzeń oraz rozszczelnieniami instalacji wodnych i gazowych. Możesz sobie wyobrazić strach, gdy woda albo gaz wydostają się wprost pod Twoim domem. Często na naprawy trzeba było czekać latami – i to nie jest literacka przesada.

RokLiczba zgłoszonych szkódMiasto z największą liczbą szkódPrzykładowy typ szkody
20221 700Ruda ŚląskaPęknięcia ścian
20231 820BytomOsiadanie gruntu
20241 950ZabrzeDeformacje ogrodzeń
20252 100Ruda ŚląskaRozszczelnienie instalacji gazowej

Od sędziowskiej ławy do Funduszu – jak zmieniały się zasady gry?

Historia szkód górniczych na Śląsku to nie jest opowieść o jednym pokoleniu – to saga, która trwa od XIX wieku. Od czasów, gdy kopalnie były symbolem postępu, aż po współczesność, kiedy mieszkańcy płacą za dziesięciolecia rabunkowej eksploatacji. Jeszcze kilka lat temu, żeby uzyskać odszkodowanie, trzeba było uzbroić się w cierpliwość i… nerwy ze stali. Długie procesy sądowe, kosztowne ekspertyzy, ugody na mocy prywatnych umów, które bywały problematyczne przy zmianie właściciela nieruchomości. Według raportu Jastrzębskiej Spółki Węglowej, na koniec 2024 roku rezerwy na szkody górnicze wynosiły aż 403,4 mln zł. Prognozy na lata 2025-2028 zakładają utrzymanie wysokich wydatków, bo kopalnie nie przestają pracować, a szkody nie znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Przełom przyszedł razem z Funduszem Naprawy Szkód Górniczych, uruchomionym w 2025 roku. Co to oznacza w praktyce? Państwowa gwarancja wypłaty odszkodowań – nawet wtedy, gdy kopalnia już nie istnieje lub jest niewypłacalna. To zmiana, która może wywołać prawdziwy oddech ulgi wśród mieszkańców regionu.

Nowa procedura w praktyce: krok po kroku

Jak wygląda proces dziś? Zacznijmy od początku. Gdy pojawia się szkoda, kluczowe są dokładna dokumentacja – zdjęcia, opis, dowód własności. Następnie do akcji wkracza rzeczoznawca powołany przez kopalnię lub fundusz. Jego zadanie? Szczegółowe oględziny i wycena szkody.

Gdy wycena jest gotowa, właściciel dostaje propozycję ugody. Jeśli strony się dogadają, podpisują akt notarialny, który trafia do ksiąg wieczystych nieruchomości. To zamyka temat – właściciel dostaje pieniądze lub organizowana jest naprawa. Dzięki nowemu funduszowi, czas oczekiwania na rekompensatę skrócił się średnio z 9 miesięcy do około 4,5 miesiąca – to dane Stowarzyszenia Pokrzywdzonych Szkodami Górniczymi z marca 2025 roku.

Średnia kwota odszkodowania? Najczęściej to od 8 do 55 tysięcy złotych, choć rekordowe przypadki przekraczały 100 tysięcy – na przykład w Knurowie, gdzie grunt pod domem zapadł się o 17 cm w ciągu jednego roku.

EtapCo robi właściciel?Czas realizacji (średnio, 2025)
Zgłoszenie szkodyDokumentacja, wniosek do funduszu/kopalnido 2 tygodni
Oględziny rzeczoznawcySpotkanie, opisanie i wycena szkód2-4 tygodnie
Ugoda i wypłataAkt notarialny, przekazanie środków2-3 miesiące

Co to znaczy dla Ciebie? Prawa, korzyści i bezpieczeństwo mieszkańców

Warto to podkreślić – dziś nie musisz już przechodzić przez sądową gehennę, by odzyskać pieniądze. Fundusz Naprawy Szkód Górniczych daje realną ochronę, niezależnie od kondycji kopalni. Ugoda w formie aktu notarialnego nie tylko przyspiesza wypłatę, ale i chroni Twoje prawa na przyszłość – nawet jeśli w przyszłości sprzedasz nieruchomość. W 2025 roku około 65% wszystkich spraw kończyło się ugodą, a czas od zgłoszenia do wypłaty skrócił się o połowę w porównaniu do poprzednich lat. Większa dostępność niezależnych rzeczoznawców i wsparcia mediatorów pozwala uniknąć konfliktów i błyskawicznie przejść do fazy naprawy. Wreszcie można poczuć, że system działa dla ludzi, a nie przeciwko nim. Czy to oznacza koniec problemów? Jeszcze nie – ale to ważny krok naprzód.

Co przyniesie przyszłość? Prognozy i głos ekspertów

Eksperci nie mają złudzeń: liczba szkód górniczych nie spadnie w najbliższych latach. Górnictwo węgla wciąż jest podstawą śląskiej gospodarki – według raportu „Węgiel a niezależność energetyczna Polski 2025” węgiel nadal odpowiada za 62% miksu energetycznego kraju. To oznacza stałą presję na infrastrukturę i grunty. Fundusz Naprawy Szkód Górniczych to „koło ratunkowe” dla poszkodowanych i nowy standard w ochronie ich interesów. Według prognoz Wyższego Urzędu Górniczego, czas likwidacji szkód spadnie jeszcze o 50% w perspektywie 2026-2027 roku, jeśli obecne tempo zostanie utrzymane. Tym samym, region zyskuje nie tylko na bezpieczeństwie, ale i stabilności inwestycyjnej.



„To zmiana, na którą mieszkańcy czekali od lat. Odszkodowania stają się wreszcie dostępne i przewidywalne, a ugody notarialne zamieniają wieloletni stres w realną ochronę majątku”

dr hab. Tomasz Piwowarski, Uniwersytet Śląski

Praktyczne wnioski i porady dla właścicieli nieruchomości

Co zatem zrobić, gdy pojawi się nowa szkoda? Przede wszystkim nie zwlekaj. Dokumentuj wszystko – zdjęcia, opisy, daty, świadkowie. Zgłoś szkodę do funduszu lub kopalni natychmiast – im szybciej, tym lepiej. Korzystaj z pomocy rzeczoznawców i mediatorów, którzy są dostępni w regionie. Nie podpisuj ugody bez konsultacji eksperta lub notariusza – to gwarantuje, że Twoje prawa są zabezpieczone, a kwota odszkodowania jest adekwatna. Pamiętaj, że nowy system to nie tylko szybsza wypłata, ale także większe bezpieczeństwo formalne – ugoda chroni Cię nawet wtedy, gdy kopalnia zniknie z mapy. Wreszcie, jeśli masz wątpliwości – skorzystaj z bezpłatnych porad w lokalnych stowarzyszeniach. Twój problem przestaje być indywidualny, a staje się częścią sprawdzonego systemu. To jest zmiana, która daje poczucie, że dom na Śląsku znowu może być bezpieczną przystanią.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA