Jastrzębie-Zdrój: Kobiety transformacji — kim są i jak wpłynęły na przemiany miasta
W siedzibie Stowarzyszenia Ebi w Jastrzębiu-Zdroju odbył się wernisaż wystawy Kobiety Transformacji, pokazującej przemiany i codzienne role lokalnych mieszkanek. Ekspozycja łączy zdjęcia z osobistymi opowieściami, ukazując różnorodność zaangażowań i tożsamości.
Najważniejsze informacje:
- Wernisaż odbył się w siedzibie Stowarzyszenia Ebi.
- Zaprezentowano dziesięć fotografii, każda opatrzona osobistą historią.
- Projekt zainicjowały uczestniczki Szkoły Liderek Zmiany z projektu Pod skrzydłami Jastrzębia.
Wernisaż jako opowieść o codzienności
Podczas wczorajszego wydarzenia publiczność zobaczyła fotografie, które nie są tylko estetycznymi portretami. To historie. Każdy obraz to osobna narracja o wysiłku i pięknie dnia codziennego.
Autorki i bohaterki wystawy to mamy, córki, pracownice, pasjonatki i inspiratorki. Różnorodność ról jest tu podkreślona bez retuszu. Pokazano zarówno kobiety aktywne społecznie, jak i te, które swoją energię wkładają w rodzinę i dom.
Skąd pomysł i kto stoi za projektem
Jak wyjaśniają inicjatorki wernisażu: „Projekt Kobiety Transformacji zrodził się z potrzeby opowieści – o codzienności, która jest wysiłkiem, ale i pięknem.” Pomysł powstał z inicjatywy mieszkanek naszego terenu, które poznały się w Szkole Liderek Zmiany stworzonej w projekcie Pod skrzydłami Jastrzębia.
To inicjatywa oddolna. Kobiety opowiadają własnym głosem. Dzięki temu ekspozycja zyskuje autentyczność i lokalny kontekst.
Zdjęcia i osobiste historie
Wystawa składa się z dziesięciu fotografii. Każde zdjęcie to nie tylko obraz, lecz także krótka, osobista relacja. Teksty przy fotografiach odsłaniają kulisy przemian i codziennych wyborów bohaterek.
Format jest prosty. Fotografii towarzyszy słowo. Dzięki temu zwiedzający mogą zobaczyć przemiany, nie tracąc kontaktu z tożsamością autorek i bohaterek.
Na zakończenie
- Wystawa to lokalna odpowiedź na potrzebę opowiadania o przemianach.
- Projekt łączy sztukę z działaniem społecznym i edukacją liderek.




Komentarze (0)