REKLAMA

Jazz w Ruinach wraca do Gliwic: Festiwal, który nie tylko gra, ale zmienia miasto

Opublikowane przez: Marcin Hojka

Dla wielu gliwiczan sierpień to nie tylko czas wakacyjnego odpoczynku, lecz także wyjątkowa okazja do kontaktu z muzyką na światowym poziomie. Właśnie wystartowała 21. edycja Międzynarodowego Festiwalu Jazz w Ruinach – wydarzenia, które już od dwóch dekad zmienia kulturalny pejzaż Gliwic i przyciąga fanów jazzu z całej Europy. To nie tylko koncerty – to impuls rozwojowy dla miasta i realna wartość dla jego mieszkańców.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Festiwal Jazz w Ruinach w 2025 roku odbywa się już po raz 21., budując markę Gliwic na jazzowej mapie Europy.
  • Impreza, przyciągając gości z kraju i zagranicy, generuje wymierne zyski dla lokalnej gospodarki i rynku usług.

Kulturalne serce Gliwic bije w rytmie jazzu

Wyobraź sobie: ciepły sierpniowy wieczór, zabytkowe Ruiny Teatru Victoria, a na scenie — muzycy z Polski, Europy, Ameryki. To nie scena z filmu, lecz codzienność tegorocznej edycji festiwalu Jazz w Ruinach. Wydarzenie, które narodziło się z pasji i miłości do improwizacji, dziś ma status jednego z najważniejszych muzycznych świąt regionu.

Miasto, które jeszcze dwadzieścia lat temu kojarzyło się głównie z przemysłem, zyskało całkiem nowe – jazzowe – oblicze. Każdy, kto odwiedza Gliwice w czasie trwania festiwalu, odczuwa tętniące życie kulturalne: ulice zapełniają się gośćmi, knajpki szykują specjalne menu, a hotelarze witają zagranicznych turystów. Według raportu Głównego Urzędu Statystycznego za pierwszy kwartał 2025 roku, liczba noclegów udzielonych obcokrajowcom na Śląsku wzrosła w ostatnim roku o 17% w przypadku Czech, 23% w przypadku Holandii i aż 62% jeśli chodzi o gości z Chin – nierzadko turyści ci wybierają właśnie wydarzenia kulturalne jako cel podróży (odnośnik).

Nie tylko muzyka – korzyści, które zostają na dłużej

Festiwal Jazz w Ruinach to nie jest lokalna ciekawostka. Każdego roku setki, a nawet tysiące osób przyjeżdżają do Gliwic właśnie po to, by przeżyć niepowtarzalną atmosferę tego miejsca. Jak pokazuje narracja lokalnych przedsiębiorców, wzrost ruchu turystycznego w bezpośrednim sąsiedztwie koncertów przekłada się nawet na 20% większe obroty w gastronomii w sierpniu w porównaniu do innych miesięcy letnich.

RokLiczba gości (szac.)Wzrost ruchu turystycznego (%)
20192 200+10
20233 100+14
2025~3 400+17

Ale festiwal daje Gliwicom coś jeszcze: promocję na skalę międzynarodową. Jazz, z natury będąc językiem uniwersalnym, przekracza granice i ściąga do miasta nie tylko artystów, ale i inwestorów czy przyszłych studentów. Dyrektorzy szkół muzycznych mówią wprost – coraz więcej młodych ludzi zainspirowanych koncertami w Ruinach decyduje się na naukę instrumentów i rozwijanie własnych talentów.

Jazzowy sierpień – święto różnorodności i otwartości

Nie jesteś fanem jazzu? Zastanów się dwa razy, zanim zrezygnujesz z wizyty na festiwalu. Jazz to nie tylko „trąbka i saksofon” – to muzyczne laboratorium pełne barw, improwizacji i nieoczekiwanych brzmień, które potrafią zachwycić nawet tych, którzy na co dzień słuchają rocka czy popu. Jazz w Ruinach oferuje program dla każdego: od klasyków po awangardę, od plenerowych jam sessions po koncerty dla dzieci.



Dzięki festiwalowi Gliwice stają się latem bardziej otwarte, wielokulturowe i kreatywne. Dla mieszkańców to okazja, by oderwać się na chwilę od codziennego zabiegania, poznać ludzi z innych krajów i – choćby na jeden wieczór – poczuć się częścią wspólnoty, którą łączy pasja do muzyki. To trochę jak domowy jazzowy jam session: nigdy nie wiesz, kto usiądzie do stołu, ale zawsze jest dobra zabawa.

Festiwal ruszył 1 sierpnia i potrwa do końca miesiąca. Szczegółowy program oraz informacje o biletach można znaleźć na oficjalnej stronie jazzwruinach.pl.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA