REKLAMA

Kapitan Rakowa złamana noga po brutalnym faulu — klub podaje szczegóły i prognozę powrotu

Opublikowane przez: Marcin Hojka

W środę hit PKO Ekstraklasy między Rakowem Częstochowa a Lechem Poznań zakończył się remisem 2:2, ale największym ciosem dla gospodarzy był poważny uraz kapitana. Zoran Arsenić doznał złamania kości strzałkowej po faulu rywala i czeka go przerwa od gry.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Zoran Arsenić doznał złamania kości strzałkowej i opuści boisko na 6–8 tygodni, jak poinformował klub.
  • Faul w 58. minucie przeprowadził Luis Palma, po analizie VAR arbiter ukarał go czerwoną kartką.
  • Mecz zakończył się remisem 2:2; na stadionie było 5 326 widzów, a sędziował Szymon Marciniak.

Poważny uraz kapitana

Do urazu Zorana Arsenicia doszło w 58. minucie meczu po ostrej interwencji Luisy Palmy. Sędzia Szymon Marciniak, po analizie VAR, wykluczył zawodnika Lecha czerwonym kartonikiem. Raków w oficjalnym komunikacie poinformował, że u kapitana stwierdzono złamanie kości strzałkowej i czeka go przerwa od gry od 6 do 8 tygodni. Klub w mediach społecznościowych napisał: „Kapitanie, jesteśmy z Tobą!”.

Przebieg meczu i kontrowersje

Mecz był niezwykle intensywny i twardy. Lech prowadził do przerwy 2:0 po trafieniach Joela Pereiry i Luisa Palmy. W drugiej połowie, grając w przewadze po czerwonej kartce dla Palmy, Raków doprowadził do wyrównania — gole zdobyli Peter Barath i Ivi Lopez z rzutu karnego.

Spotkanie obfitowało w kontrowersje: padło łącznie osiem bramek, z czego cztery zostały nieuznane z powodu spalonych. Sędzia anulował też kolejne trafienia w końcówce. Żółte kartki otrzymali po stronie Rakowa: Fran Tudor, Oskar Repka i Adriano Amorim; po stronie Lecha — Antoni Kozubal.



Składy, liczby, przebieg zmian

Na stadionie w Częstochowie pojawiło się 5 326 widzów. Sędziował Szymon Marciniak z Płocka. Poniżej zestawienie najważniejszych liczb z meczu.

WskaźnikRakówLech
Wynik22
Żółte kartki31
Czerwona kartka01
Widzowie5 326

Co dalej dla Rakowa?

Brak Zorana Arsenicia to poważne osłabienie defensywy mistrza Polski. Klub ma teraz przed sobą zadanie reorganizacji obrony na kolejne tygodnie. Mimo urazu show na boisku nie ucichło — kibice byli świadkami zaciętego i kontrowersyjnego widowiska, które zakończyło się podziałem punktów.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA