Kierowca BMW jechał ponad 300 km/h na autostradzie

Opublikowane przez: Grzegorz Ratajczyk
2 min czytania

Kierowca BMW wywołał burzę w sieci, publikując nagranie z jazdy autostradą A4 z prędkością przekraczającą 300 km/h. Prokuratura zabezpieczyła pojazd jako dowód w sprawie i wszczęła śledztwo pod kątem sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.

Najważniejsze informacje:

  • Prędkościomierz wskazywał ponad 300 km/h - napis sugerował 320 km/h
  • Samochód zabezpieczony przez prokuraturę jako dowód w sprawie
  • Śledztwo prowadzone pod kątem art. 174 Kodeksu karnego

Filmik z autostrada A4 trafił do sieci

W ubiegły weekend w mediach społecznościowych pojawił się skandaliczny materiał. Autor nagrania zarejestrował swoją jazdę autostradą A4, na której prędkościomierz wskazywał ponad 300 km/h. Napis na filmiku sugerował, że pojazd poruszał się z prędkością 320 km/h. Co więcej, mężczyzna zarejestrował również swoją twarz, co ułatwiło jego identyfikację.

Sprawą jako pierwsza zajęła się Komenda Stołeczna Policji, ponieważ została ona oznaczona pod filmikiem na jednej z platform społecznościowych. Po wstępnych ustaleniach śledztwo przekazano na Śląsk - to tutaj nagrano niebezpieczne nagranie.

Prokuratura wszczyna śledztwo

Szefowa Prokuratury Rejonowej w Chorzowie Sabina Kuśmierska poinformowała o wszczęciu śledztwa. Postępowanie będzie prowadzone pod kątem art. 174 par. 1 Kodeksu karnego, czyli sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.

„Należy go przebadać, poddać oględzinom. Było to w końcu narzędzie potencjalnego przestępstwa” - Sabina Kuśmierska, szefowa Prokuratury Rejonowej w Chorzowie

Decyzją prokuratury samochód został zabezpieczony jako dowód w sprawie. Pojazd musi zostać przebadany i poddany szczegółowym oględzinom.

Policja ustala okoliczności zdarzenia

Funkcjonariusze dotarli już do właściciela pojazdu oraz pasażera, który nagrywał niebezpieczną jazdę. Na razie tylko ten drugi został przesłuchany w charakterze świadka. Jak przekazał st. asp. Lucjan Pokorski z chorzowskiej policji, trwają dalsze czynności mające na celu pełne wyjaśnienie sprawy.

Chorzowska komenda w oficjalnym komunikacie zapewnia: „Policja, pod nadzorem prokuratury, realizuje dalsze czynności procesowe, których celem jest pełne wyjaśnienie okoliczności tego zajścia oraz jednoznaczne ustalenie osoby kierującej pojazdem”.

Źródło: RMF24 Śląśk

Twoja reakcja:

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA