REKLAMA

Kolejne czołgi trafią do polskiej armii. Wielka umowa podpisana – co to oznacza dla bezpieczeństwa i przemysłu?

Opublikowane przez: Marcin Hojka

To dzień, na który w Gliwicach czekano latami. 1 sierpnia 2025 roku w zakładach Bumar-Łabędy podpisano kontrakt, który nie tylko wzmocni polskie Wojsko Lądowe, ale też daje nadzieję na renesans rodzimej zbrojeniówki. Polska kupuje z Korei Południowej 180 czołgów K2, z których co najmniej 61 powstanie bezpośrednio na Śląsku – oraz w rodzimym wydaniu, czyli w wersji K2PL. Wartość umowy? Oszałamiające 6,7 miliarda dolarów. Ale wartość dla bezpieczeństwa kraju i rynku pracy może być jeszcze większa.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Podpisano kontrakt na 180 czołgów K2 – część z nich w polskiej wersji K2PL zostanie wyprodukowana w Gliwicach.
  • Wartość kontraktu to 6,7 mld dolarów; 1200-stronicową umowę podpisano 1 sierpnia 2025 r.
  • Bumar-Łabędy wraca do produkcji czołgów po 16-latach przerwy, otwierając perspektywy dla przemysłu i lokalnych miejsc pracy.
  • To największy kontrakt pancerny w historii Polski, z istotnym transferem technologii i szansą na długofalowy rozwój kompetencji przemysłowych.

Co decyduje o wartości tej umowy?

Z perspektywy inwestora i każdego, komu zależy na gospodarce regionu, ten kontrakt to dużo więcej niż liczba nowych maszyn na stanie wojska. Po pierwsze, mamy do czynienia ze strategicznym partnerstwem z Koreą Południową, którego owoce – transfer technologii, know-how, dostęp do serwisowania i możliwości rozwoju własnych kompetencji – mogą być kluczowe przez kolejne dekady. Po drugie, Bumar-Łabędy, przez lata kojarzone z kryzysem i redukcjami, otrzymała szansę, jakiej dawno nie miała – na odbudowę swojej pozycji na mapie przemysłu ciężkiego.

Jak podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz, obecny przy podpisaniu umowy: „Zakład w Gliwicach jest gotowy na ten kontrakt, na jego realizację. To także nasze strategiczne partnerstwo z Koreą Południową. Nasze relacje są przyjacielskie, nasze relacje są o charakterze strategicznym”. Słów o twardych liczbach nie zabrakło także ze strony resortu obrony – deklarowano determinację, by K2 stał się najliczniej występującym typem czołgu w Polsce w perspektywie dekady.

Jak w praktyce wypada K2 – porównanie polskich czołgów

CechaK2 (Korea)K2PL (Polska)Leopard 2A5/2PLPT-91 Twardy
Rok wprowadzenia2014ok. 20261998 / 20151995
ProdukcjaKorea PołudniowaPolska (Bumar-Łabędy)Niemcy/PolskaPolska
Masaok. 55 t>55 tok. 62 tok. 45 t
Armata120 mm120 mm (dostosowana)120 mm125 mm (gładkolufowa)
Wersja krajowaTak (K2PL)TakTak (2PL)Tak

Co może pójść nie tak? Dylematy i kontrowersje

Oczywiście, duże umowy to także duże ryzyka. Zastanów się: 6,7 miliarda dolarów to jedna z najwyższych pojedynczych pozycji w polskim budżecie zbrojeniowym. Pojawiły się już głosy obciążone wątpliwościami, czy transfer technologii rzeczywiście da Polsce realną niezależność produkcyjną, czy spolonizowana wersja K2PL nie okaże się tylko marketingowym hasłem, oraz jak bardzo Gliwice będą uzależnione od koreańskich patentów i dostaw.



Niepokój mogą też budzić potencjalne opóźnienia – każdy, kto miał do czynienia z reindustrializacją wielkich zakładów, wie, jak trudno zgrać harmonogramy. Ale nawet pesymiści przyznają: Bumar-Łabędy zyskała właśnie drugą szansę, która może zdefiniować Śląsk na nowo jako centrum zaawansowanej technologii militarnej.

Dla kogo to wszystko? Praktyczne wnioski dla polskiej gospodarki i bezpieczeństwa

Jeśli szukasz tu tylko opowieści o militarnych gadżetach, jesteś w błędzie. To historia o szansie na setki nowych miejsc pracy, na powrót inżynierów z emigracji, na inwestycje, które zostaną w kraju na lata. Polska nie tylko wzmacnia swoje granice nowoczesnymi czołgami – inwestuje w ludzi, kompetencje i przyszłość Śląska. Czy wszystko pójdzie zgodnie z planem? Czas pokaże, ale w zakładach Bumar-Łabędy po raz pierwszy od lat – słychać ciężki stuk produkcji, a nie echo pustki. I to jest sygnał, na którego czekało wielu.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA