REKLAMA

Konduktorzy pod presją – Koleje Śląskie odpowiadają na wzrost incydentów agresji nowymi szkoleniami

Opublikowane przez: Marcin Hojka

W pierwszym półroczu 2025 roku liczba agresywnych incydentów wobec konduktorów na trasach Kolei Śląskich wzrosła aż o 27 – odnotowano już 73 zgłoszenia napaści lub gróźb. To nie statystyka — to sygnał, że bezpieczeństwo i komfort podróży regionalnych mieszkańców jest dziś wystawione na próbę. Koleje Śląskie odpowiadają na ten trend wyjątkowym programem szkoleniowym, który od 1 sierpnia obejmuje wszystkie drużyny konduktorskie i menadżerskie.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Od stycznia do czerwca 2025 zgłoszono 73 przypadki agresji wobec załóg Kolei Śląskich – o 27 więcej niż rok wcześniej.
  • Nowy cykl szkoleń ruszył 1 sierpnia 2025, objął 363 pracowników, w tym konduktorów oraz kierowników pociągów.
  • Szkolenia koncentrują się na rozpoznawaniu sytuacji konfliktowych, deeskalacji, pierwszej pomocy i samoobronie.

Agresja w pociągu: problem rosnący z roku na rok

Wyobraź sobie sytuację: konduktor prosi pasażera o bilet. Zamiast zwykłej kontroli, rozpoczyna się groźba, wrzaski, a nieraz nawet rękoczyny. Według oficjalnych danych Kolei Śląskich, tylko w pierwszej połowie 2025 roku zgłoszono aż 73 przypadki agresji wobec drużyn pociągowych. To wzrost o ponad 35% względem analogicznego okresu roku minionego.

Przyczyny? Najczęściej konflikt wybucha przy kontroli biletów – zwłaszcza w przypadku pasażerów bez ważnego dokumentu, przy opóźnieniach pociągów, a także gdy pasażerowie są pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. Przykłady z raportu firmy są alarmujące: od uderzeń pięścią w twarz, przez groźby słowne, po próby siłowego usunięcia kierownika pociągu z wagonu. Jak zauważa Bartłomiej Wnuk z Kolei Śląskich, „praca drużyn konduktorskich to codzienny kontakt z tysiącami pasażerów — i, niestety, także z ryzykiem agresji”.

Od teorii do praktyki: jak Koleje Śląskie szkolą swoje załogi

Odpowiedzią na rosnące zagrożenie stał się intensywny program szkoleń, który rozpoczął się 1 sierpnia 2025 roku i już objął 363 osoby na różnych stanowiskach – od młodszych konduktorów (35 osób), przez konduktorów (77 osób), po seniorów i menadżerów pociągów (łącznie 248 osób). W każdej grupie szkoleniowej zasiada maksymalnie 15 osób, by umożliwić pracę na realnych case’ach i dokładnie przećwiczyć reakcje w kryzysowych sytuacjach.

Szkolenia skupiają się nie tylko na deeskalacji konfliktów (czyli szybkim gaszeniu potencjalnych wybuchów agresji poprzez komunikację), ale także na rozpoznawaniu, jaka sytuacja może być dla konduktora groźna, oraz na ćwiczeniu samoobrony i udzielaniu pierwszej pomocy. Mechanizmy te mają działać trochę jak pasy bezpieczeństwa — najlepiej, gdy się nie przydadzą, ale jeśli już, mogą uratować zdrowie bądź życie.

Jak podkreśla Adam Wojtowicz, przedstawiciel zarządu spółki: „Reagujemy na zmieniającą się rzeczywistość. Musimy być gotowi na trudne i nieprzewidziane sytuacje, więc stawiamy na szkolenia, które zwiększają bezpieczeństwo i komfort pracy drużyn konduktorskich”. Jeden z uczestników cyklu, Tadeusz Kuś, nie ukrywa, że uzyskana wiedza daje mu spokój – „Czuję się pewniej. Choć mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał tej wiedzy wykorzystać”.

Czy szkolenia zmienią codzienność pasażerów?

Dla pasażera te działania oznaczają przede wszystkim większe bezpieczeństwo podczas podróży oraz sprawniejsze rozwiązywanie spornych sytuacji. Nie chodzi o „twardą rękę” konduktora, lecz o umiejętność zachowania spokoju, opanowania i – jeśli trzeba – skutecznego wezwania pomocy. Od 2023 roku drużyny Kolei Śląskich mają także formalną ochronę prawną, podobną do tej przysługującej funkcjonariuszom publicznym – co obejmuje nietykalność cielesną i ochronę godności osobistej.



Jeśli jesteś częstym pasażerem śląskich pociągów, być może zauważysz różnicę. Sytuacje awaryjne coraz częściej kończą się dialogiem lub asertywną interwencją, a nie eskalacją przemocy. O szczegółach programu szkoleniowego przeczytasz na oficjalnej stronie Kolei Śląskich.

Czy bezpieczeństwo na torach idzie w parze ze spokojem?

Zastanów się: czy w świecie, gdzie w ciągu pół roku dochodzi do kilkudziesięciu ataków na osoby w pracy, możliwy jest całkowity komfort podróżowania? Odpowiedź nie jest oczywista, ale jedno pewne — śląska kolej nie chowa głowy w piasek, lecz inwestuje w ludzi. To inwestycja, na której skorzystamy wszyscy, nawet jeśli nie zauważymy jej efektu od razu.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA