Koniec „godzin czarnkowych”: prezydent podpisał kolejne zmiany w Karcie Nauczyciela
Prezydent Karol Nawrocki poinformował w poniedziałek, że podpisał dwie kolejne nowelizacje Karty nauczyciela. Jedna znosi tzw. godziny czarnkowe, a druga rozszerza możliwość zatrudniania w niepublicznych szkołach nauczycieli specjalistów na innych zasadach niż umowa o pracę.
Najważniejsze informacje:
- Godziny dostępności zostaną zlikwidowane od 1 września 2025 r.
- W niepublicznych szkołach specjaliści (pedagodzy, psychologowie, logopedzi) będą mogli realizować zadania do 9 godzin tygodniowo na umowy zlecenie lub B2B.
- Przepisy dotyczące zatrudnienia specjalistów mają charakter czasowy — do 31 sierpnia 2027 r. — po czym zostaną ocenione.
Więcej godzin i nowe formy zatrudnienia dla nauczycieli specjalistów
Nowelizacja przewiduje, że w niepublicznych szkołach i placówkach zadania związane z pomocą psychologiczno-pedagogiczną będą mogły być powierzone nauczycielom specjalistom (m.in. pedagogom, psychologom, logopedom) w wymiarze do 9 godzin tygodniowo, zamiast dotychczasowych 4 godzin.
Co istotne, realizacja tych zadań będzie mogła odbywać się na podstawie innych umów niż umowa o pracę — np. umowy-zlecenia lub umów B2B (z osobami prowadzącymi działalność gospodarczą). Nowe przepisy umożliwiają też wliczanie godzin realizowanych przez tych specjalistów do standardów zatrudnienia określonych w ustawie.
Przyjęte rozwiązanie ma charakter czasowy — zgodnie z nowelą obowiązywać będzie do 31 sierpnia 2027 r., po czym zostanie ocenione. Jak wskazał Karol Nawrocki, podpisanie daje czas większości parlamentarnej i prezydentowi, aby „pochylić się nad pewnymi szczegółowymi rozwiązaniami”.
Koniec „godzin czarnkowych” — dlaczego zdecydowano o likwidacji
Druga nowelizacja podpisana w poniedziałek likwiduje od 1 września 2025 r. obowiązek jednej godziny dostępności nauczycieli w tygodniu, tzw. godzin czarnkowych. Przepis ten obowiązywał od 1 września 2022 r. i nazwę zawdzięcza ówczesnemu ministrowi edukacji Przemysławowi Czarnkowi.
Przeciwko zapisowi od początku protestowały związki zawodowe. W maju br. Związek Nauczycielstwa Polskiego w piśmie do minister edukacji Barbary Nowackiej ocenił, że po trzech latach funkcjonowania to „martwy przepis” — z ankiety przeprowadzonej przez związek wśród prawie 12,5 tys. nauczycieli wynika, że 96 proc. badanych opowiada się za likwidacją godzin dostępności.
| Jak często uczniowie korzystają z godzin dostępności? | Odsetek |
|---|---|
| Nie korzystają | 75% |
| Bardzo rzadko | 16% |
| Rzadko | 6% |
| Często | 3% |
Podobne wyniki dotyczyły rodziców — 79 proc. nauczycieli wskazało, że rodzice nie korzystają z tych godzin. Dodatkowo 97 proc. ankietowanych uważa, że godziny dostępności nie ułatwiły kontaktu szkoły z rodzicami, a 55 proc. oceniło, że w ich miejscu pracy brak jest warunków (np. oddzielnej sali) do realizacji tych godzin.
Argumenty rządu i dalsze kroki
Ministerstwo edukacji, przygotowując zmianę, wskazywało, że likwidacja godzin dostępności ma zwiększyć elastyczność organizacji czasu pracy nauczycieli, ułatwić prowadzenie konsultacji i usprawnić kontakt z uczniami oraz rodzicami. Na początku lipca projekt likwidujący godziny dostępności przyjął rząd, wskazując, że przepisy „nie spełniły swojego celu” i że konsultacje pozostają obowiązkowe, lecz będą mogły być prowadzone w ramach innych zajęć i czynności statutowych szkoły, dostosowanych do potrzeb uczniów i możliwości nauczycieli.
Karol Nawrocki podkreślił także, że podpisane przez niego ustawy kończą cykl nowelizacji Karty nauczyciela, nad którymi ostatnio pracował parlament. W czwartek poinformował, że duża nowelizacja Karty nauczyciela zyskała konsensus w parlamencie i zawiera rozwiązania oczekiwane przez środowisko nauczycielskie.




Komentarze (0)