REKLAMA

Kościół i Hospicjum św. Stanisława BM w Rzymie: dom dla młodzieży i polskiej tradycji poza krajem

Wyobraź sobie miejsce w samym sercu Rzymu, które od prawie 450 lat jest przystanią, schronieniem i duchowym domem dla Polaków — i coraz częściej dla młodych ludzi z całego świata. Kościół i Hospicjum św. Stanisława Biskupa Męczennika nie tylko przypomina o historii migracji, ale do dziś pozostaje tętniącym życiem centrum spotkań, nauki i modlitwy.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Najstarszy polski zabytek sakralny poza granicami kraju funkcjonuje nieprzerwanie od XVI wieku.
  • Pierwszy raz w historii Polacy dostali własny kościół w Rzymie po Jubileuszu 1575, dzięki inicjatywie kardynała Stanisława Hozjusza i wsparciu papieża Grzegorza XIII.
  • Obecnie świątynia i hospicjum przyjmują setki młodych ludzi podczas międzynarodowych wydarzeń oraz pełnią rolę miejsca edukacji i integracji dla Polonii.
  • W Roku Świętym 2025 wszyscy pielgrzymi mogą tu uzyskać odpust jubileuszowy — to miejsce symboliczne dla polskiej tożsamości duchowej.

Nie tylko historia – puls współczesności

Niemal pół tysiąca lat temu Polacy nie mieli w Rzymie swojej świątyni, ani nawet miejsca, gdzie mogliby spędzić noc jako pielgrzymi. Zmienił to dopiero Jubileusz Roku Świętego 1575. To wtedy, jak relacjonuje administrator ks. Tomasz Jarosz, narodził się pomysł powołania własnego ośrodka dla rodaków. Kardynał Hozjusz już wtedy zauważył, że Włosi, Hiszpanie czy Francuzi posiadają takie miejsca, a Polacy wciąż nie. Trzeba było aż trzech lat starań, by papież Grzegorz XIII zatwierdził powstanie kościoła i hospicjum bullą z 1578 roku. Potem nadszedł kluczowy moment: konsekracja przez kardynała Jerzego Radziwiłła w 1591 roku. Dotacja króla Stefana Batorego i królowej Anny Jagiellonki pozwoliła właściwie od nowa zbudować obiekt, bo poprzedni był ruiną. To opowieść o upartości, solidarności i konsekwencji polskiej wspólnoty na wygnaniu. Warto to podkreślić: była to nie tylko inwestycja w mur, ale także w ludzi.

„Wtedy właśnie pojawiła się idea, żeby powstał ośrodek, który miałby służyć polskim pielgrzymom, przybywającym licznie do Wiecznego Miasta.”



– ks. Tomasz Jarosz, administrator kościoła

Pierwszy taki adres. Od elity Rzeczypospolitej po młodych z całego świata

To miejsce pełniło przez wieki rolę zarówno duchowego centrum, jak i bezpiecznej przystani dla setek, a później tysięcy osób. Kiedyś nocowali tu polscy studenci i pielgrzymi, którzy jechali „za chlebem” lub po naukę. Dziś, w dobie międzynarodowych Światowych Dni Młodzieży czy Jubileuszu 2025, w hospicjum zatrzymują się dosłownie setki młodych ludzi przybywających z różnych stron świata. Ale to nie tylko hostel. Przychodzą tu na modlitwę, po rozmowę, szukają wspólnoty. To właśnie budzi skojarzenia z domem – takim prawdziwym, nie tylko symbolicznie. Wejście na teren hospicjum to wejście do kawałka Polski, w którym tradycja wciąż łączy się z nowoczesnością.

RokWydarzenie
1575Jubileuszowy pomysł powołania hospicjum dla Polaków
1578Papież Grzegorz XIII zatwierdza bullę fundacyjną
1591Konsekracja kościoła przez kard. Jerzego Radziwiłła
2025Ośrodek ponownie centrum wydarzeń Roku Świętego – miejsce odpustu jubileuszowego

Co wynika z tej historii dla współczesnego pielgrzyma (nie tylko Polaka)?

Jeśli planujesz pielgrzymkę do Rzymu – lub chcesz po prostu poczuć oddech historii i wspólnoty – Kościół i Hospicjum św. Stanisława BM jest naprawdę miejscem wyjątkowym. To więcej niż kartka z kroniki – tu każdy znajdzie kawałek domu, nawet będąc tysiące kilometrów od własnych czterech ścian. W Roku Świętym 2025 możesz tu uzyskać odpust jubileuszowy pod zwykłymi warunkami, ale jeszcze bardziej – możesz doświadczyć, że polska gościnność działa, niezależnie od wieku i krajobrazu za oknem. I może właśnie dzisiaj w tym nieśpiesznym, ciepłym murze kryje się odpowiedź na pytanie: gdzie szukać duchowych korzeni, kiedy świat staje się coraz bardziej mobilny? Czasem wystarczy przejść przez rzymski próg, żeby je odnaleźć.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA