Kot Leon uciekł z mieszkania i przez dwa tygodnie przebywał „na gigancie” — ZDJĘCIA
Końcem sierpnia z mieszkania na osiedlu Beskidzkim w Bielsku-Białej zaginął kot Leon. Po mniej więcej dwóch tygodniach pojawił się na osiedlu Grunwaldzkim, a po serii prób złapania został ostatecznie odnaleziony i przekazany właścicielce.
Najważniejsze informacje:
- Leon uciekł z mieszkania na osiedlu Beskidzkim i pojawił się na osiedlu Grunwaldzkim mniej więcej dwa tygodnie później.
- Próby schwytania zwierzęcia trwały kilka dni; ostatecznie kot został złapany przy sklepie na ul. Kierowej i oddany właścicielce.
- W akcję zaangażowało się Kocie Miasto BB – Miau Misja przy wsparciu Miejskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt; w razie pytań kontakt pod numerem 570 601 112.
Jak doszło do zaginięcia i pierwsze informacje
Informacja o zaginięciu kota Leon pojawiła się w sieci. Z informacji zamieszczonej 24 sierpnia br. wynikało, że zwierzę nie było kotem wychodzącym na zewnątrz, dlatego rodzina prosiła o pomoc w jego odnalezieniu. Nie jest jasne, w jaki sposób kot znalazł się potem poza swoim dotychczasowym rewirem.
Spotkania na osiedlu Grunwaldzkim i nieudane próby złapania
Na osiedlu Grunwaldzkim kilka osób zauważyło czarnego kota przypominającego Leona. Opiekun kotów wolno żyjących z tego osiedla relacjonował, że najpierw myślał, iż to kot któregoś z mieszkańców. Zwierzę było ufne.
„Ten czarny był bardzo ufny ludziom, dawał się pogłaskać. Któryś z lokatorów naszego osiedla dał mu jeść. Zareagowała także nasza ekipa karmicieli, od nas także dostawał jedzenie i wodę.”
Właścicielka, pani Dominika, rozpoznała kota i przyjeżdżała kilkukrotnie próbować go złapać. Dwie próby zakończyły się niepowodzeniem — kot był już nawet na rękach, lecz wyrwał się i uciekł pod auta. Trzecia próba również nie powiodła się; przedstawicielka Kociego Miasta BB – Miau Misji stwierdziła:
„Albo go ktoś schował, albo zmienił rewir.”
Szczęśliwy finał i rola lokalnej inicjatywy
W sobotę pojawiły się informacje o czarnym kocie w rejonie osiedla Śródmiejskiego. Jak relacjonowano, w niedzielny poranek kot był na parkingu obok sklepu na ul. Kierowej, gdzie gonił gołębie — wtedy udało się go złapać, zanim stracił zaufanie do ludzi.
Zwierzę zostało zawiezione na osiedle Beskidzkie i przekazane pani Dominice. Rodzina i sąsiedzi rozpoznali kota na 100%. Poinformowano też, że „dziś przyjedzie do nas weterynarz”.
Zaangażowanie lokalnej grupy i Miejskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w działanie Kocie Miasto BB – Miau Misja pozwoliło na opiekę nad kotami wolno żyjącymi, wsparcie opiekunów oraz edukację mieszkańców. W razie pytań dotyczących programu organizatorzy proszą o kontakt z Miejskim Schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt w Bielsku-Białej pod numerem 570 601 112.




Komentarze (0)