REKLAMA

Krwawy Poniedziałek: śledztwo ujawnia zaplanowany atak w Częstochowie

Opublikowane przez: Marcin Hojka

Krwawy Poniedziałek w Częstochowie nie był przypadkowym zbiegiem okoliczności, lecz akcją zaplanowaną i przeprowadzoną metodycznie przez wojska niemieckie. Tego dnia Niemcy przeprowadzili masowe aresztowania, przeszukania domów i egzekucje, z których oficjalnie zanotowano 238 ofiar, choć szacunki mówią o nawet tysiącu.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Metodyczna akcja niemieckiego dowództwa wobec mieszkańców Częstochowy.
  • Oficjalnie 238 zabitych; szacunki historyków sięgają nawet około tysiąca.
  • Coroczne upamiętnienie odbywa się 4 września; tegoroczne uroczystości rozpoczną się o godz. 18:00.

Jak doszło do masakr

Po wycofaniu się 7. Dywizji Piechoty zgodnie z rozkazem dowódcy Armii Kraków, gen. Antoniego Szyllinga, Niemcy wkroczyli do miasta. Pierwszy dzień obecności okupanta — 3 września — przebiegał stosunkowo spokojnie. Mieszkańcy opisywali oficerów częstujących czekoladą i zachowujących się uprzejmie, co historyk Mariusz Grzyb z Muzeum Częstochowskiego interpretuje jako celową taktykę ośmielenia.

Następnego ranka, 4 września, zaczęły się masowe aresztowania. Ludzi z ulic kierowano w grupach: kobiety do katedry i do kościoła św. Zygmunta, mężczyzn najpierw do więzienia na Zawodziu, a potem na plac magistracki i na plac przed katedrą. Po zgromadzeniu mieszkańców Niemcy przystąpili do przeszukiwania domów i selekcji zatrzymanych.

„Po dwóch godzinach przetrzymywania ludzi na placach […] Niemcy zaczęli przesiew – przeszukiwali tych ludzi i u kogo znaleźli brzytwę lub żyletkę (wyposażenie każdego golącego się mężczyzny), taki człowiek od razu był wrzucany do dołów.”

Wykorzystywano do tego celu przygotowane przez mieszkańców rowy przeciwlotnicze na placu przed katedrą, na placu magistrackim oraz dwa na terenie podwórza Liceum Mickiewicza. Osoby doprowadzone do tych miejsc były zmuszane do kopania grobów. Wśród mordowanych byli także pacjenci i personel polowego szpitala w budynku liceum oraz właściciele sklepów, których żołnierze plądrowali. Dodatkowo w rejonie Politechniki Częstochowskiej rozstrzeliwano ludzi przywiezionych z okolicznych miejscowości; ich liczba nie jest znana.

Pamięć, niewyjaśnione miejsca i upamiętnienia

Oficjalna liczba ofiar to 238. Jednak części miejsc kaźni nie przebadano i nie przeprowadzono wszystkich ekshumacji, dlatego historycy szacują, że ofiar mogło być znacznie więcej — nawet do około tysiąca. Starsi mieszkańcy przypominają też o masowych grobach znalezionych po wojnie w okolicach Dworca Stradom, gdzie władze komunistyczne nie wyraziły zgody na ekshumacje.



Kat. informacjiLiczba
Oficjalnie ustalone ofiary238
Szacunki historykówdo około 1000

Co roku ofiary Krwawego Poniedziałku są upamiętniane Mszą św. w częstochowskiej archikatedrze. Tegoroczne uroczystości pod przewodnictwem abp. Wacława Depo rozpoczną się o godz. 18:00. Po Mszy na placu katedralnym zostanie wystawiony patriotyczny spektakl w wykonaniu uczniów i absolwentów Szkoły Podstawowej nr 35, a następnie złożone zostaną kwiaty pod tablicą pamiątkową.

Jak wynika z badań i relacji, w tym z ustaleń przedstawionych przez Mariusza Grzyba z Muzeum Częstochowskiego, wiele pytań dotyczących pełnej skali zbrodni nadal czeka na odpowiedź. Niezbadane miejsca pochówków i brak ekshumacji utrudniają pełne odtworzenie tragedii mieszkańców Częstochowy.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA