REKLAMA

Kryzys GKS Tychy — 7. porażka z rzędu i rosnąca presja

Opublikowane przez: Marcin Hojka

GKS Tychy przegrał na wyjeździe z ŁKS-em Łódź 1:3, co oznacza już siódmą porażkę z rzędu dla zespołu prowadzonego przez Artura Skowronka. Mecz na Stadionie Króla miał znaczenie jak najważniejszy bój o punkty i tak został rozegrany — lepiej przez gospodarzy.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • GKS Tychy poniósł siódmą porażkę z rzędu — wcześniej wliczając STS Puchar Polski seria wynosiła już sześć porażek.
  • ŁKS Łódź zwyciężył 3:1; gole padły w 41., 67. i 71. minucie, a dla GKS-u trafił Jakub Tecław w 64. minucie.
  • Stadion Króla pozostaje trudnym terenem dla gości — przy Al. Unii Lubelskiej 2 łodzianie rzadko tracą punkty.

Przebieg spotkania: przewaga gospodarzy i szybkie finalizacje

Pierwsza połowa nie obfitowała w widowiskowe akcje, ale to ŁKS był drużyną wyraźnie lepszą. Obie ekipy miały problemy z dokładnością. W 25. minucie goście zagrozili po strzale z dystansu Błachowicza, jednak bramkarz ŁKS, Aleksander Bobek, obronił tę próbę.

Decydujący fragment nastąpił tuż przed przerwą. W 41. minucie po wrzutce z autu Michała Mokrzyckiego i przedłużeniu głową przez Artura Craciuna piłka trafiła pod nogi Bastiena Tomy, który wolejem dał ŁKS prowadzenie.

Szybkie odpowiedzi i rozstrzygnięcie w drugiej połowie

Po zmianie stron gospodarze szybko próbowali podwyższyć wynik. W 64. minucie Jakub Tecław wykorzystał nadbiegnięcie i doprowadził do wyrównania. Niestety dla Tychów, trzy minuty później pechowy autor samobójczego trafienia — Julian Keiblinger — przywrócił prowadzenie ŁKS. Potem w 71. minucie Jasper Löffelsend skompletował wynik na 3:1.

MinutaAutorWydarzenie
41′Bastien Toma1:0 dla ŁKS (volej po wrzutce z autu)
64′Jakub Tecław1:1 (strzał po zamieszaniu w polu karnym)
67′Julian Keiblinger2:1 (samobójcze trafienie)
71′Jasper Löffelsend3:1 (dopełnienie formalności)

Konsekwencje dla GKS-u Tychy

Dla GKS-u Tychy porażka oznacza pogłębienie kryzysu. Jak wynika z przekazanych informacji, tyszanie nie wygrali od 21 sierpnia, a od tego czasu zanotowali pięć porażek w lidze i, licząc Puchar Polski, sześć porażek — dołączona porażka w Łodzi zamyka serię na siedmiu.

ŁKS i siła Stadionu Króla

ŁKS Łódź potwierdził, że przy Al. Unii Lubelskiej 2 jest trudno punktować. Z informacji wynika, że dotąd tylko dwa zespoły wywiozły z tego stadionu po jednym punkcie — Polonia Warszawa i Wieczysta Kraków. Domowe zwycięstwo 3:1 pokazuje, że łodzianie potrafią wykorzystywać swoje atuty na własnym boisku.



Składy i zmiany

Składy wyjściowe obu zespołów oraz przeprowadzone zmiany miały wpływ na przebieg meczu. Oto zestawienie:

  • ŁKS: Bobek – Rudol, Craciun, Fałowski, Norlin – Löffelsend, Mokrzycki, Wysokiński (Kupczak 85′), Ernst, Toma (Krykun 85′) – Piasecki (Lewandowski 56′)
  • GKS Tychy: Wechsel – Tecław, Głogowski, Lipkowski – Keiblinger, Bieroński (Makowski 79′), Kalemba (Szpakowski 79′), Błachewicz (Sanyang 69′), Wełniak (Rumin 69′), Kubik – Stangret (Kądzior 46′)

ŁKS wygrał 3:1 i umocnił swoją pozycję przy Al. Unii Lubelskiej 2, podczas gdy GKS Tychy musi szybko znaleźć receptę na przełamanie fatalnej serii.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA