Kuriozum na MŚ w lotach! Narty Domena Prevca zjechały same po zeskoku, Słoweniec nie wystąpił w pierwszej serii [WIDEO]
Takich scen w skokach narciarskich nie widzi się często. Podczas konkursu drużynowego Mistrzostw Świata w lotach narciarskich w Oberstdorfie 25 stycznia 2026 roku doszło do kuriozalnej sytuacji - narty Domena Prevca spadły z rozbiegu skoczni i samotnie zjechały po zeskoku, niemal uderzając w siedzącego na belce startowej Mariusa Lindvika.
Najważniejsze informacje:
- Narty Domena Prevca spadły z rozbiegu i zjechały po zeskoku podczas pierwszej serii
- Słoweniec został wykluczony z pierwszej serii - źle zabezpieczył sprzęt podczas kontroli
- Norweski skoczek Marius Lindvik o włos uniknął niebezpiecznej kolizji
- Słowenia złożyła protest, który został błyskawicznie odrzucony
- Prevc wcześniej wygrał indywidualny tytuł mistrza świata w lotach 2026
Narty firm Slatnar na własną rękę
Gdy Marius Lindvik przygotowywał się do swojego skoku, zauważył zjeżdżające w jego kierunku… narty. Jak podaje Mateusz Kędzierski, reporter TVN i Eurosportu, „oficjalna informacja jest taka, że Domen Prevc przechodził kontrolę na górze i źle zabezpieczył swoje narty, które zjechały z zeskoku”.
Norweski skoczek szybko zareagował i uniknął potencjalnie niebezpiecznej kolizji z samotnie zjeżdżającymi nartami firmy Slatnar. „Narty Domena Prevca skaczą dzisiaj same 😮” - skomentował ironicznie Eurosport Polska w serwisie X.
Domen Prevc źle zabezpieczył narty podczas kontroli na górze skoczni, co spowodowało ich zsunięcie się z zeskoku
- Mateusz Kędzierski, Eurosport
Słoweński sztab w akcji, ale za późno
Po incydencie reprezentacja Słowenii natychmiast ruszyła do akcji. Sztab szybko dotarł na górę, aby dostarczyć Prevcowi zapasowe narty. Niestety, nowy sprzęt dotarł zbyt późno.
„Nowe narty dotarły na górę za późno. Hubert Mathis z FIS jasno pokazał Domenowi, że skoku nie będzie” - relacjonuje Dominik Formela ze Skijumping.pl. Delegat techniczny FIS był nieugięty - regulamin jest regulaminem.
Decyzja Huberta Mathisa z FIS o niedopuszczeniu Prevca do skoku w pierwszej serii była jednoznaczna. Eksperci zgodnie uznali, że zdarzenie było wynikiem błędu zawodnika podczas zabezpieczania sprzętu.
Protest i powrót do rywalizacji
Słowenia nie pozostała bierna i złożyła oficjalny protest po zdarzeniu. Jednak został on błyskawicznie odrzucony przez jury konkursu. Początkowo reprezentacja rozważała całkowite wycofanie się z dalszych startów, ale ostatecznie zdecydowała o powrocie do rywalizacji.
Paradoksalnie, mimo tego kuriozalnego incydentu, Słowenia awansowała do drugiej serii z 8. miejsca. Osiągnęła to po skokach tylko trzech zawodników, co pokazuje klasę pozostałych członków drużyny.
Świeży mistrz świata w tarapatach
Dla Domena Prevca był to zdecydowanie nie najlepszy dzień, szczególnie po triumfie z kilku dni wcześniej. W dniach 22-24 stycznia Słoweniec wygrał konkurs indywidualny Mistrzostw Świata w lotach, zdobywając 905,4 punktów w czterech rundach.
I’ve been working for this for a long long time. Ski Flying is one of my favourites
- Domen Prevc po zdobyciu tytułu mistrza świata
Jego skoki na odległości 204m, 224,5m, 232m i 222,5m dały mu przewagę nad konkurencją w indywidualnym konkursie mistrzostw.
Narty Domena Prevca skaczą dzisiaj same 😮#skijumpingfamily pic.twitter.com/03aTwVEcqP
- Eurosport Polska (@Eurosport_PL) January 25, 2026
W drugiej serii konkursu drużynowego Prevc już wystąpił normalnie, choć emocje po porannym incydencie z pewnością nie ułatwiały koncentracji. To tylko pokazuje, jak nieprzewidywalny potrafi być sport - nawet gdy wszystko wydaje się pod kontrolą, sprzęt może zrobić swoje.
Źródła: sportsinwinter.pl, supersport.se.pl, fis-ski.com, Onet, Eurosport, Skijumping.pl




Komentarze (0)