Łódź wyludnia się najszybciej w Polsce. Fakty, powody, konsekwencje
Łódź – miasto, które jeszcze trzy dekady temu było przemysłowym sercem Polski i drugim pod względem liczby mieszkańców – dziś notuje najszybszy spadek ludności w kraju. Za liczbami kryje się codzienność tysięcy rodzin, które widzą, jak z ich sąsiedztwa znikają znajome twarze. Czy ten trend można zatrzymać? Odpowiedź nie jest oczywista, ale warto zacząć od faktów.
Najważniejsze informacje:
- Łódź straciła ponad 130 tys. mieszkańców w ciągu ostatnich 20 lat – z ponad 785 tys. w 2002 roku do nieco ponad 655 tys. obecnie.
- Liczba ludności Polski w I półroczu 2025 r. wynosiła 37,4 mln, co w skali roku oznacza spadek o 162 tys. – to jakby zniknęło całe miasto wielkości Zabrza.
- W całym kraju wciąż rodzi się mniej dzieci (115,5 tys. urodzeń w półroczu, o 10 tys. mniej niż rok wcześniej), a zgonów jest więcej (209 tys. w ciągu półrocza).
- Eksperci podkreślają brak skutecznej polityki demograficznej i migracyjnej – bez napływu ludzi proces wyludniania będzie się pogłębiał.
Łódź: od przemysłowej potęgi do miasta, z którego wyjeżdża młodzież
Jeszcze w 1990 roku Łódź liczyła 848 tys. mieszkańców. Była drugą co do wielkości metropolią kraju, ustępując jedynie Warszawie. Dziś – według danych Głównego Urzędu Statystycznego – to „lider niechlubnego rankingu” wyludniających się miast. W 2023 roku liczba ludności spadła do 655 tys. 279, a najnowsze szacunki sugerują, że granica 600 tys. zostanie przekroczona w dół na początku przyszłej dekady.
Historia tego trendu to nie tylko statystyka, ale i proza życia. Zmiany gospodarcze po 1989 roku, upadek przemysłu włókienniczego, masowa emigracja młodych ludzi za pracą i edukacją – to wszystko sprawia, że duże części miasta przypominają bardziej dzielnice-widma niż tętniące życiem osiedla. „Pewne rzeczy są już wbudowane w piramidę wieku, w strukturę ludności. To trend nie do odwrócenia w perspektywie najbliższych lat” – tłumaczy dr hab. Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego w rozmowie z Onetem.
Kontekst: Polska kurczy się coraz szybciej. Co będzie dalej?
Zmiany w Łodzi wpisują się w szerszy obraz: Polska starzeje się i kurczy jako kraj. Według raportu GUS z lipca 2025 roku liczba ludności Polski w półroczu wyniosła 37,4 mln, notując spadek zarówno przez ujemny przyrost naturalny (urodzenia minus zgony), jak i coraz wyższy bilans migracyjny na minusie. Tylko w pierwszych sześciu miesiącach roku ubyło w kraju 162 tys. osób – liczba odpowiadająca wielkości dużego miasta. „W Polsce mamy coraz mniejszą liczbę urodzeń przy równocześnie rosnącej liczbie zgonów, spowodowanej starzeniem się społeczeństwa i brakiem polityki migracyjnej” – podkreśla analityk Oskar Sobolewski w rozmowie z money.pl.
Prognozy nie pozostawiają złudzeń: jeśli nie dojdzie do masowej imigracji, do 2060 roku liczba mieszkańców Polski może spaść poniżej 31 milionów. Łódź z obecnego czwartego miejsca pod względem liczby ludności może awansować… w rankingu najszybciej pustoszejących metropolii kraju.
| Rok | Liczba mieszkańców Łodzi | Liczba ludności Polski |
|---|---|---|
| 1990 | 848 000 | 38,1 mln |
| 2002 | 785 000 | 38,2 mln |
| 2023 | 655 279 | 37,5 mln |
| 2025 (I półrocze) | (poniżej 650 000) | 37,4 mln |
Praktyczne wnioski dla mieszkańców i inwestorów
Czy można coś zrobić? Warto spojrzeć na problem z wyobraźnią inwestora lub rodzinnego planera. Dla mieszkańców Łodzi to zachęta, by wspierać wszelkie oddolne inicjatywy zatrzymujące młodych w mieście – czy to przez miejsca pracy, czy lepsze warunki życia. Dla potencjalnych inwestorów: wyludniające się miasto to zarówno ryzyko, jak i szansa. Ceny nieruchomości spadają, pojawiają się wolne lokale – to czas na tanie inwestycje czy tworzenie nowych usług skierowanych do seniorów.
Na koniec pytanie do każdego z nas: jeśli trendem staje się „ucieczka do większego świata”, to może właśnie w Łodzi jest miejsce na spokojne życie, pracę zdalną i odkrywanie uroku pustoszejących ulic? W końcu, jak pokazuje historia, nawet największy exodus kiedyś się zatrzymuje. O ile jest dla kogo.




Komentarze (0)